Justinas "jL" Lekavicius

„W mojej grze widać było brak ogrania”. jL od kulis pokazał swój występ w Liquid

Strona główna » „W mojej grze widać było brak ogrania”. jL od kulis pokazał swój występ w Liquid

Justinas „jL” Lekavicius nie tak dawno miał okazję zagrać jako rezerwowy w Liquid. Litwin pokazał, jak wyglądało to od kulis.

jL był graczem Liquid „na weekend”

Przerwa od aktywnej gry jL’a trwa, chociaż Litwin zapowiadał przed paroma miesiącami, że przymierza się do powrotu do rywalizacji. W międzyczasie Lekavicius dalej tworzy treści na swoim YouTube. Dodatkowo ostatnio ewidentnie stał się w tym regularniejszy. Właśnie wrzucił vloga o ciekawej tematyce.

Wciąż zakontraktowany w NAVI gracz dostał zgodę na gościnny występ w barwach Liquid na Roman Imperium Cup VI. Rumaki były wtedy w trakcie składowych roszad i potrzebowały zmiennika na już. Tą deską ratunku okazał się być właśnie jL.

REKLAMA:
Reklama

W ponad półgodzinnym materiale Litwin zebrał najlepsze zagrania i momenty drużyny na turnieju. Co jednak ciekawsze, nagrał sporo sytuacji „od zaplecza”. Temu w filmie pojawiają się takie ujęcia jak zespołowe wyjścia na miasto, testy jedzenia (które robił już przy okazji vloga z wyjazdu na Majora do Budapesztu). Zabawnym momentem była seria pojedynków na rękę – jL nie zostawił Rolandowi „ultimate’owi” Tomkowiakowi szans.

Dla Lekaviciusa był to nie tylko powrót do profesjonalnej gry, ale też udział w turnieju znacznie niższej rangi, do czego nie przywykł od paru dobrych lat. Litwin opowiedział, jak zaskoczył go poziom rywalizacji.

W mojej grze widać było brak ogrania. Na Nuke’u nie pełniłem swojej domyślnej roli, ale to zrozumiałe – w końcu nie jestem gwiazdą tego składu.

Początkowo podchodziłem do meczów, jakbym grał na Tierze 1. Wtedy dopiero uświadomiłem sobie, że te zespoły nie są na tym poziomie myślenia. Zrozumiałem, że będzie to wyglądało bardziej jak meczyk na FACEICIE.

I rzeczywiście – mecze były bardzo chaotyczne. JL przyznał zresztą, że jego zespół nie zasłużył na awans do play-offów. Rumaki weszły do nich po dwóch wygranych i dwóch porażkach. Mimo wszystko dla Litwina też było to swego rodzaju nowe doświadczenie. Nawet tak ograny weteran mógł się jeszcze sporo nauczyć.

Nie spodziewałem się, że ELiGE to aż tak dobry gracz. Świetnie się komunikuje. Nigdy nie myślałem, że może być tak dobry, ale naprawdę – na polu komunikacji i planowania to najlepszy gracz, z jakim miałem przyjemność pracować. Wiedziałem, że jest mocny, ale nie wiedziałem, dlaczego w zasadzie tak jest.

Organizacja tego turnieju wcale nie jest gorsza od Tieru 1. Może i nie mamy sali pod treningi, ale admini i komputery są świetne. Mamy po 200 FPS-ów.

Ostatecznie przypomnijmy, że Team Liquid skończył turniej na 4. miejscu. Jak na taką markę to spore rozczarowanie, ale koniec końców drużyna grała ze zmiennikiem. Co do jL’a – wiele wskazuje na to, że jego powrót jest naprawdę blisko. Taki występ udowadnia, że Lekavicius chce wrócić do rywalizacji. Kompletny materiał Litwina załączamy poniżej.

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: