Ex-ESC, grające obecnie pod nazwą Friendly Campers, nie sprostało Sinners w półfinale ESL Challenger League. Awansu do ESL Pro League nie będzie. To jednak nie koniec nadziei na polski akcent w kolejnym sezonie najlepszej CS-owej ligi świata.
Ex-ESC słabsze od SINNERS
Nie tym razem. Ex-ESC musiało uznać wyższość SINNERS. Mecz skończył się w dwóch mapach, lecz nie można odmówić Polakom uporu. Na picku rywala, Inferno, prowadzili w pewnym momencie nawet 11:6. Finalnie doszło jednak do dogrywki, w której to czeska organizacja górowała.
Na wybranym przez Polaków Nuke również detale zaważyły o wyniku. Campers ładnie odbudowali się po przeciętnej pierwszej połowie, by finalnie polec 11:13. Do decydującego meczu finałów 50. sezonu ESL Challenger League weszli więc SINNERS – czeka ich spotkanie z PARIVISION, które zadecyduje o tym, kto otrzyma slot w 23. sezonie ESL Pro League.
Friendly Campers nie kończą jeszcze sezonu. Polski skład rywalizuje właśnie w rozgrywkach 3. sezonu DraculaN – turniej odbywa się stacjonarnie w Bukareszcie. Być może Polacy zagrają tam swoje ostatnie mecze pod neutralnym sloganem.
Klęska polskiego zespołu jest jednocześnie sukcesem innego Polaka – Kamila „kisserka” Banaka z SINNERS. Były gracz Rebels świetnie zaaklimatyzował się w zagranicznym zespole, w którym gra pierwsze skrzypce wraz z Macedończykiem Jordanem „stressarNem” Manevskim.
Dziś ów duet będzie musiał dać z siebie wszystko. Dla PARIVISION mecz z Sinners to ostatni sprawdzian przed Majorem w Budapeszcie i Rosjanie niewątpliwie zechcą poprawić sobie humory przed najważniejszym egazaminem. Spotkanie Sinners z PARIVISION zaplanowane jest na 19:00.


Zostaw komentarz