Daglas Heretics LEC Spring 2026

Daglas: Na lato Heretics może być odmienione

Strona główna » Daglas: Na lato Heretics może być odmienione

Daglas, który ostatnio zastąpił Sheo w roli leśnika w głównym składzie Heretics, opowiada o powrocie do LEC, nadziejach na letni split i swojej przeszłości.

Każdy członek zespołu miał rozmowę jeden na jednego z menadżerem. Ja byłem świeżym elementem i myślę, że dostarczyłem wtedy nowego spojrzenia na to jak wyglądały u nas pewne procesy, jako osoba, która weszła do drużyny najpóźniej. Myślę, że moje przemyślenia były naprawdę wartościowe i czuje, że teraz naprawdę możemy być lepsi.

Daglas, grałeś jednocześnie dla dwóch drużyn, dla main składu Heretics i dla akademii… pewnie jesteś mega zmęczony?

REKLAMA:
Reklama

To jest najprawdopodobniej najdziwniejszy split jaki rozgrywam. Nie pamiętam kiedy miałem ostatnio jakiś dzień wolny. Codziennie coś się dzieje, więc to prawda – jest to męczące. Dzisiaj [w dniu przeprowadzenia wywiadu – przyp. red.] rozgrywam prawdopodobnie ostatni oficjalny mecz w akademii. Cały czas szukano za mnie zastępcy, ale przez to, że mamy środek splitu, to nie było zbyt wielu opcji.

Tracyn, w trakcie wywiadu w ramach polskiej transmisji LEC, stwierdził, że prawdopodobnie wchodzisz do składu głównego na następny split. Możesz to już potwierdzić?

To prawda, zostanę w głównym składzie Heretics.

Cieszysz się z powrotu do LEC?

Powód do radości zawsze jest. Do LEC-a łatwiej się dostać za pierwszym razem, niż wrócić, gdy się z niego wypadnie. Udało mi się to, więc zdecydowanie mam się z czego cieszyć, niezależnie od wyników w ostatnich spotkaniach. Zobaczymy co następny split przyniesie, bo może być dużo roszad w zespole.

Jak ciężko było wejść pod koniec splitu do main składu, gdy play-offy były już przegrane, a drużyna zdaje się być dysfunkcyjna… A może tak nie jest?

Sytuacja jest bardzo podobna do tej, którą miałem grając w akademii Vitality i wchodziłem do LEC za Bo. Teraz czułem się podobnie. Oczywiście sytuacja była ciężka, ale ja wchodząc do drużyny starałem się wnieść wszystko co mogę. Niestety wyniki się nie zmieniły.

Cieszę się, że nawiązałeś do Vitality 2023, bo chciałem o to zahaczyć. Tam również wchodziłeś w trakcie splitu, również szans na play-offy nie było żadnych. Czy mimo wszystko teraz czułeś się jakkolwiek inaczej? Jednak minęły niecałe trzy lata. Jesteś trochę bardziej dojrzały jako gracz, jako człowiek. Wtedy też debiutowałeś w LEC. Czy twoje odczucia i nastawienie było jakkolwiek inne?

W sumie tak. W tamtym czasie, gdy wchodziłem po raz pierwszy, na pewno był u mnie dużo większy stres. Był ten niedoświadczony, młodziutki Daglas. Poza stresem u mnie, był też w lidze inny format. Wtedy miałem trzy gry w ciągu trzech dni i tyle. Wchodząc teraz, miałem więcej czasu i dysponowałem doświadczeniem z przeszłości. W tym splicie bardziej próbowałem naprawić rzeczy, które w drużynie nie działały, dostarczyć to, czego drużynie brakowało.

Jak oceniasz swój sukces w tym wskaźniku, który tutaj wyznaczyłeś? Jak oceniasz pod względem indywidualnym swoje występy od wejścia do głównego składu Heretics?

Wydaje mi się, że sytuacja w drużynie nie była najlepsza. Próbowałem pomóc każdej osobie, czy to indywidualnie, czy zespołowo, ale to też nie ode mnie wszystko zależało. Wydaje mi się, że nie wszyscy w drużynie chcieli się zmienić i niektórzy się już być może pogodzili z porażką, więc było naprawdę ciężko. Aczkolwiek uważam, że dałem z siebie 100%. A jak się pokazałem w tych grach? Ciężko mi stwierdzić, bo nie wyglądaliśmy dobrze jako drużyna, więc ciężko mi ocenić mój występ indywidualny. Wydaje mi się, że był po prostu okej.

Mówiłeś, że każdemu chciałeś trochę pomóc indywidualnie, trochę też pomóc drużynowo, zastanawiam się na ile można niektórym pomóc? Jak się układa, twoja współpraca z Wayem? Plotki mówią, że jego angielski jest, nie owijając w bawełnę, fatalny. Dodatkowo powszechnie spekuluje się, że Ice jest na wylocie. Zastanawiam się, jak się w tych realiach funkcjonuje i przede wszystkim współpracuje z tymi dwoma koreańskimi zawodnikami.

Na pewno z Icem było łatwiej. Dobrze zna angielski, ma już sporo doświadczenia z gry w Europie. Co do Waya, to nie do końca prawda. Gdy gram z nim scrimy, to zawsze rozmawiamy pomiędzy grami i rozumiemy się. Może podczas gier nie jest idealnie, ale to przyjdzie z czasem. Jest bardzo dobrym mechanicznym graczem, więc jeśli będzie mógł outperformować swoich przeciwników, to wydaje mi się, że komunikacja w grze będzie miała mniejsze znaczenie. Jeśli ktoś jest dobry mechaniczny, zna swoje zadanie i rolę w grze, to komunikacja werbalna schodzi na drugi plan, a pewne ruchy wykonuje się intuicyjnie.

Co według ciebie musiałoby się wydarzyć, żebyście jako Heretics mogli jakkolwiek nawiązać rywalizację i znaleźć się chociażby w środku tabeli na lato? Czy może nic się nie musi zmieniać, a wystarczy trochę czasu?

Muszą nastąpić pewne małe zmiany. Dodatkowo czas jest zawsze ważny. Zobaczymy. Każdy mówi, że lato jest najważniejszym splitem, gdzie każdy już walczy o Worldsy, więc może ta mentalność i reset w głowie przyjdzie w naszej drużynie przed startem letniego sezonu.

Mówisz, że muszą zajść pewne zmiany, czy chodzi o zmiany personalne?

Tak. Swoją drogą, każdy członek zespołu miał rozmowę jeden na jednego z menadżerem. Ja byłem świeżym elementem i myślę, że dostarczyłem wtedy nowego spojrzenia na to jak wyglądały u nas pewne procesy, jako osoba, która weszła do drużyny najpóźniej. Myślę, że moje przemyślenia były naprawdę wartościowe i czuje, że teraz naprawdę możemy być lepsi. Mam nadzieję, że nam się to uda i będziemy widzieć rezultaty na Rifcie, dzięki poprawie różnych aspektów funkcjonowania naszej drużyny. Na lato Heretics może być odmienione i jeśli tylko wszyscy uwierzymy w nasze szanse oraz możliwości, to będziemy wyglądać naprawdę dobrze. Myślę, że możemy wielu zaskoczyć.

Wasz trener [w momencie publikacji, były trener – przyp. red.] – Hidon – w jednym z wywiadów właśnie opowiadał o tym, że lato jest najważniejszym splitem… Widzę jednak pewien problem – gdy inne drużyny dogrywają się w swoim pomyśle na Ligę Legend to u was ciągle są zmiany, więc powinniście być w naturalny sposób trochę w plecy. Z drugiej strony będziecie teraz mieli dużo dłuższą przerwę w związku z tym, że udział Heretics we wszystkich możliwych rozgrywkach się zakończył. Myślisz, że dzięki tej dłuższej przerwie będziecie w stanie nieco nadrobić?

Póki co mamy lekką przerwę, lecz gdy dojdzie do pewnych zmian to zaczniemy robić większe ruchy i wrócimy szybciej do wspólnego grania. Zaczniemy, bo nie możemy też czekać długo. Split letni zaczyna się od roadtripu, w którym nie bierzemy udziału, więc mamy nawet dodatkowy tydzień. Każdy dzień dla nas będzie ważny, każdy dzień będzie na wagę złota. Zobaczymy jak nam pójdzie.

Cieszę się, że masz jakkolwiek pozytywne spojrzenie w przyszłość. A spoglądasz czasem w przeszłość? Czy w twoim mniemaniu byłbyś teraz w innym miejscu, gdyby Vitality pozwoliło ci dograć do końca 2024 roku? Czy czujesz się z perspektywy czasu jakkolwiek skrzywdzony? Czy dzisiaj zamiast walczyć o powrót do LEC-a miałbyś tutaj stałe miejsce, gdybyś dostał wtedy jeszcze jeden split więcej?

Jeśli mam być całkowicie szczery, to ciężko mi znaleźć odpowiedź na to pytanie. Zmienili mnie wtedy po wiośnie, główna drużyna z Lyncasem skończyła wtedy na dziewiątym miejscu, gdy ja z akademią doszedłem do finału EU Masters, więc najprawdopodobniej wyszedłem na tym całkiem nieźle. Dużo ludzi też mówiło, że wtedy, w 2024 roku, z winter splitu na spring split zrobiłem duży improve… Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Może jakbym dograł summer to byłaby jakaś kontynuacja? Ciężko powiedzieć.

Odkąd wypadłeś z LEC do teraz, dwukrotnie byłeś w finale EU/EMEA Masters i generalnie prezentowałeś się naprawdę dobrze na niższym szczeblu europejskiej Ligi Legend. Czy w obliczu dobrej gry oraz solidnych wyników otrzymywałeś w tym czasie jakieś oferty z LEC?

Oferty się pojawiały. Dostałem propozycje od NAVI i GiantX.

Możesz opowiedzieć nieco więcej? NAVI wchodząc do LEC zatrudniło Thaygera, ale tylko na jeden split, bo na ten rok mieli już Rhilecha…

Ja dostałem tylko informację, że NAVI się o mnie pyta. Niczego nie mogę być pewny, ale mogę opowiedzieć ci o tym, co mi się wydaje. Jakby NAVI mnie ściągnęło, to może nie byłoby Rhilecha, bo wiem, że NAVI badało ile ja bym kosztował. W sensie, ile musieliby zapłacić, by wykupić mnie z Heretics. Nie sądzę, że wtedy byłaby mowa o Rhilechu.

A jak to wyglądało z GiantX?

Z GiantX były wstępne rozmowy, na początku 2025 roku. Nie byli po prostu pewni, czy chcą zostać z ISMĄ. Ostatecznie do dzisiaj jestem w Heretics i to jest dla mnie najważniejsze, żeby dać z siebie wszystko.

I tego ci Daglas życzę. Powodzenia dla ciebie i całego Heretics. Trzymamy w Polsce mocno kciuki za ciebie i Tracyna. Oby nowy split przyniósł wam wiele radości, satysfakcji i dobrych wyników.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: