Jakie są nastroje w obozie wicemistrzów Polski przed dzisiejszym meczem o wejście do fazy grupowej EMEA Masters?
Bomba Team wczoraj dwukrotnie musiała uznawać wyższość rywali. Sensacyjnie ulegli przeciwko Ruddy Corporation, które ostatecznie nie weszło do top 8 Play-Inów. Dodatkowo polegli z Frites EC pomimo dobrej gry we wczesnym etapie rozgrywki. Tak behave spogląda na wczorajszy występ swoich podopiecznych:
Czujemy się całkiem dobrze, porażka z Ruddy była niefortunna. Bardziej bolała nas przegrana mapy z Frites, gdzie gra w pewnym momencie była już bardzo na naszą korzyść.
Dodatkowo podkreśla, że przejście na patch 25.11 nie jest dla nich problemem:
Ten patch raczej dużo nie zmienia w gierce, najwyżej prio support champów jest inne. Ale Maciek zawsze lepiej się odnajdywał na melee engage supportach niż enchanterach, więc to dla nas na mały plus.
Rewanż przeciwko mistrzom Beneluxu
Frites EC, drużyna znanego leakera Wooloo, absolutnie zdominowała swój region. Skończyli sezon wiosenny z imponującym wynikiem 38-0 w grach. Belgijska ekipa wczoraj odniosłą swoją pierwszą porażkę w sezonie, co zabawne – przeciwko Ruddy Corporation, którzy rundę później pokonali Bombowych. W szeregach zwycięzców Road of Legends mamy trzy polskie akcenty: Wolorza na midzie, Vila w roli trenera i analityczkę aceum.
We wczorajszym starciu z nimi, Bombowi mieli kilka problemów w środkowym etapie gry. Dodatkowo ich leśnik – Guli – przyznał w trakcie rozmowy na polskiej transmisji, że wybór Jayca dla Frajgo nie był odpowiednim podejściem według niego.
Trener Bomby – behave – tak spogląda na dzisiejszych rywali i rewanżowe spotkanie po wczorajszej porażce:
Frites to dobrzy przeciwnicy i dobrzy drafterzy, ale wierzę, że dam radę coś ogarnąć fajnego w drafcie dla chłopaków.
Często na nich scrimowaliśmy w poprzednich splitach i jeśli zagramy lepszy midgame niż wczoraj, to bez problemu powinniśmy sobie dać radę.
Uśmiech losu w losowaniu
Bomba Team jako drużyna, która wczorajszy dzień skończyła 3-2 mogła trafić dużo, dużo gorzej. Są jedyną ekipą, które ze swoim wynikiem uniknęła starcia z kimś, kto wczoraj wyszedł ze swissa z 3-0. Nie dość, że udało się zdodgować Karmine Corp Blue oraz E WIE EINFACH, to również wicemistrzowie Polski nie muszą się potykać z mocnym Partizanem Sangal, którzy mieli wynik 3-1, tak samo jak Frites.
Z tą perspektywą zgadza się behave, który mówi:
Zgodzę się, że spośród tych drużyn, grać na FEC to jednak malutki uśmieszek od losu, aczkolwiek to też nie jest jakiś słaby team.
Nie mniej, terez ten uśmiech od losu trzeba wykorzystać. Jedna seria Bo3 dzieli Bombowych od wejścia do głównego turnieju EMEA Masters. Zaś nam nie pozostaje nic innego niż kibicować reprezentantom Rift Legends, za co również trener Bomba Teamu – behave – bardzo dziękuje:
DZIĘKI, ŻE OGLĄDACIE CHŁOPAKI I DZIEWCZYNY Z ŻYLETY BOMBY, SUPER JESTEŚCIE, KOCHAMY WAS ❤️


Zostaw komentarz