Guli, leśnik ekipy Barcząca Esports by Yumisu, komentuje obecną sytuację i potencjalną przyszłość drużyny po drugiej porażce z rzędu.
Ostatnio miałem wywiad z Shoopilteem i stwierdził on, że możecie nawet zdobyć mistrzostwo, a EMEA Masters to plan minimum… Czy czujesz, że idziecie w dobrym kierunku?
Dokładnie, nadal uważam, że możemy walczyć o podium. Nasza pierwsza seria słabo nam poszła, a w drugiej już walczyliśmy jak równy z równym i udało nam się ugrać mapę. Może być lepiej, natomiast kierunek, w którym idziemy, jest bardzo dobry. Pomijając już fakt, że graliśmy na topowe teamy w dwóch pierwszych seriach.
Jesteś zadowolony ze swojej gry przeciwko devils.one InStreamly?
W pierwszej grze trochę przegraliśmy z urzędu, przez draft i byliśmy zbyt do tyłu z liniówki. Czuję, że nie mogłem dużo więcej zrobić.
W drugiej grze zagrałem tak jak grać powinienem, a w trzeciej osobiście mogłem zagrać dużo lepiej. Nie jestem zadowolony, aczkolwiek podjęliśmy rękawicę i uważam, że na spokojnie są do pokonania.
Czy czujesz, że gdybyś się bardziej rozpędził na Hecarimie, to moglibyście wygrać?
Byłem w miarę rozpędzony. W pewnym momencie miałem przewagę dwóch poziomów i 30 CS-ów, ale nie mogłem tego wykorzystać tak bardzo jak bym chciał, bo nie zgrywaliśmy się drużynowo. Jednak nie ukrywam, że też popełniłem masę błędów mechanicznych i mogłem zagrać dużo lepiej.
Byłem mega zły na tę ostatnią mapę, ale złość to nie jest zła emocja. Należy ją po prostu użyć w dobry sposób.
Po dwóch tygodniach Rift Legends – co jest Waszym największym problemem jako drużyny?
Na początku były problemy indywidualne, natomiast każdego dnia trener Periq poświęca mnóstwo czasu na zawodników i wygląda to dużo lepiej. Xaro między innymi z tego powodu zagrał mega dobrą serię. Aktualnie najbardziej do poprawy jest komunikacja, natomiast wszystko jest do ogarnięcia.


Zostaw komentarz