FaZe Clan stoczył zażarty bój z Aurorą na start swojej przeprawy na BLAST Open Rotterdam. Ostatecznie zakończył się on porażką.
FaZe przegrywa z Aurorą
FaZe Clan zaczął swoją przygodę na BLAST Open Rotterdam. Drużyna szuka przełamania po fatalnym starcie roku. Tuż przed startem turnieju potwierdzono, że ze składem żegna się Filip „NEO” Kubski. W rolę głównego trenera wszedł inny Polak, Dominik „GruBy” Świderski, który wcześniej pracował jako analityk.
Byłem graczowi AGO nie trafił się łatwy debiut, bo FaZe Clan na start zmierzył się z Aurorą – świeżo upieczonym finalistą 23. sezonu ESL Pro League. Turecka ekipa ewidentnie zaczęła łapać rytm i wracać do dobrej formy, jaką pokazywała na finiszu poprzedniego sezonu.
Mecz był bardzo zacięty i potrzebował aż trzech map. Do tego każda z nich była naprawdę wyrównana. Ku uciesze polskich fanów, naprawdę solidnie prezentował się Jakub „jcobbb” Pietruszewski. Polak zaliczył kilka bardzo ładnych zagrań.
Finalnie jednak FaZe Clan musiał uznać wyższość Turków, przegrywając 1:2. Tym sposobem ekipa GruBego zagra w dolnej części drabinki grupy A i zmierzy się z przegranym starcia FURIA/TYLOO.
Mimo wszystko był to naprawdę dobry występ w wykonaniu FaZe. Niewiele zabrakło a to właśnie Clan cieszyłby się z wygranej. W wywiadzie pomeczowym rywala komplementował Ozgur „woxic” Eker.
Mieliśmy na nich przygotowany plan, ale nas zaskoczyli. Nie spodziewaliśmy się po nich tak aktywnej gry. To bardzo nas konfundowało.
Woxic zaznaczył jednak też, że ten mecz dał Aurorze jeszcze więcej pewności i jest zadowolony ze sposobu, w jaki zespół wyszedł z opresji. Snajper wierzy w potencjał swojego składu.
Na ten moment mogę powiedzieć, że celujemy w puchar. Stać nas na to. A w dłuższej perspektywie? Może Major – kto wie?
FaZe Clan 1:2 Aurora
- Nuke 13:11
- Inferno 8:13
- Dust2 10:13


Zostaw komentarz