Los uśmiechnął się do KOLESI. Polacy dostali dodatkową szansę zagrania o zamknięte kwalifikacje do IEM Rio i udało im się ją wykorzystać.
KOLESIE w grze o IEM Rio
Wydawało się, że KOLESIE nie dostaną szansy zagrania bezpośrednio o awans na IEM Rio. Choć Polski skład przegrał wczoraj mecz z Sangal i wypadł z otwartej części eliminacji… by wrócić do niej po paru godzinach.
Szansą okazało się wycofanie z zamkniętej części eliminacji kilku drużyn, dzięki czemu zwolniły się miejsca dla zastępczych składów. Wobec tego zorganizowano dodatkowy koszyk kwalifikacyjny. I pomimo porażki z GenOne, Polacy dostali JESZCZE jedną szansę ze względu na luki w puli uczestników kolejnego etapu. O jeden z tych slotów KOLESIE musieli zagrać z ENCE, które również formalnie odpadło z rywalizacji dzień wcześniej, przegrywając wcześniej z Nuclear Tigers. To polski skład wyszedł górą z dodatkowego meczu, pokonując ekipę Macieja „F1KA” Miklasa i Szymona „kRaSnala” Mrozka.
Na razie nie wiadomo, za kogo dokładnie wskoczą KOLESIE, ale niebawem powinno to zostać wyjaśnione. Sam Grzegorz „SZPERO” Dziamałek zasugerował, że najpewniej wykruszyły się GamerLegion, PARIVISION i HEROIC – wszystkie te zespoły będą rywalizować wtedy na finałach BLAST Bounty, które odbędą się na Malcie.
Sukces innych okazał się zarazem sukcesem KOLESI. Gdyby wymienione zespoły nie przeszły pierwszej fazy Bounty, niewątpliwie spróbowałyby swoich sił w kwalifikacjach do Rio.
Zamknięty etap walki o brazylijski turniej rozpocznie się już 21 marca. Na główne wydarzenie dostaną się dwie drużyny.


Zostaw komentarz