Qlocuu

Qlocuu: Niesamowicie wierzę w ten projekt

Strona główna » Qlocuu: Niesamowicie wierzę w ten projekt

Konrad „Qlocuu” Klocek na gorąco skomentował zwycięstwo Betclic Apogee na Stake Pulse Beat.

Jak podchodziliście do finałowego rywala i jaka atmosfera panowała, kiedy dowiedzieliście się, że będzie to Liquid?

Przed finałowym spotkaniem towarzyszyło nam wiele emocji, wydaje mi się, że bardziej ekscytacja niż stres. My nie mieliśmy nic do stracenia, to Liquid miało. Co do atmosfery, cały czas była świetna

REKLAMA:
Reklama

Pierwsza mapa była waszym wyborem, czyli Cache, ale ostatecznie przegraliście ją 11:13. Liquid zaskoczyło was czymś?

Bardziej to my zaskoczyliśmy samych siebie, bo zagraliśmy bardzo słabo po stronie terro i musieliśmy wracać w CT. Byliśmy pewni, że potoczy się to lepiej. Jednak czuliśmy, że dalej jesteśmy w grze po pierwszej mapie, bo nawiązaliśmy walkę i – tak jak mówisz – skończyło się 11:13. Był to bardzo bliski wynik, więc nie załamywaliśmy się.

Drugą mapę wygraliście, a ty zagrałeś fenomenalnie. Zanotowałeś 23 eliminacje i rating 1.42. Z czego wynikała ta twoja forma?

Myślę, że po prostu dobrze wszedłem w mecz. Powygrywaliśmy jakieś stykowe rundy, które nas napędzały i grało mi się przez to łatwiej. Raczej nie myślałem o tym, by wziąć grę na swoje barki. Po prostu miałem dobre flow i ogólnie dobrze czuję się na Anubisie.

Na koniec został Nuke, który wyglądał jak mapa całkowicie pod waszą kontrolą. Jak czułeś się po jego wygraniu, a co za tym idzie – wygraniu całego turnieju?

Czułem i czuję się niesamowicie. Włożyliśmy naprawdę sporo pracy w bardzo krótkim czasie, bo tak naprawdę mieliśmy tylko tygodniowy bootcamp, po którym przylecieliśmy na turniej. Jestem naprawdę zadowolony.

Wierzyłeś, że tak szybko uda wam się osiągnąć dwa sukcesy – najpierw awansować na Esports Nations Cup, a teraz wygrać Stake Pulse Beat?

Niesamowicie wierzę w ten projekt, bo wiem jakie osoby się w nim znajdują. Jednak nie sądziłem, że tak szybko wszystko zadzieje się z tym ENC i LAN-em. Trzeba jednak pamiętać, że to może być honeymoon i nie możemy cały czas myśleć o zwycięstwie, tylko musimy realizować następne cele. Będziemy w pełni skupieni na eliminacjach do EWC.

To skład na większe sukcesy? Wierzysz, że jesteście w stanie powalczyć o awans na Majora w Singapurze?

Widzę ogromny potencjał, dla mnie najważniejsze jest, byśmy cały czas progresowali i byli stabilni. Nie chciałbym wygrywać turnieju i przez kolejne 3 miesiące grać piach. Uważam, że utrzymanie stabilności jest najtrudniejsze w CS-ie. Co do Majora, to wierzę, ponieważ do zaproszeń jeszcze 3 miesiące. Jednak aktualnie o tym nie myślimy, skupiamy się na najbliższych celach, a może przy odrobinie szczęścia i umiejętności uda nam się powalczyć o Majora. Zobaczymy.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: