Dwa dni przerwy od rywalizacji pozwoliły na delikatne złapanie oddechu, lecz już dziś wracamy do zmagań podczas IEM Cologne Major 2026. Przed nami faza ćwierćfinałów.
Została najlepsza ósemka
Wydawać by się mogło, że esportowe emocje zaplanowane na czerwiec dopiero się zaczynają, lecz fakty są takie, iż do zakończenia tegorocznego IEM Cologne Major 2026 pozostało zaledwie siedem spotkań. Już dziś popołudniu publiczność zgormadzona w Lanxess Arenie będzie mogła podziwiać najlepsze drużyny pierwszej tegorocznej edycji mistrzostw świata w CS2. Czwartek i piątek to dni, podczas których poznamy najlepszą czwórkę turnieju, a we współpracy z Betclic – naszym partnerem – postaramy się pomóc wszystkim typerom zainteresowanym wydarzeniami w Katedrze Counter-Strike’a.
Czwartek – 15:45 – BetBoom vs Aurora
BetBoom to zespół, który gra w Kolonii już od samego początku rywalizacji, gdyż ich droga do ćwierćfinału rozpoczęła się już w pierwszej fazie turnieju. Z każdym kolejnym etapem było co raz trudniej – pierwszy stage to łatwy awans bez choćby jednej porażki, gdzie gra BetBoom była napędzana przede wszystkim przez prowadzącego zespołu – Kirilla „Boombl4a” Mikhailova, który był najlepszym zawodnikiem pod kątem indywidualnym spośród wszystkich biorących udział w pierwszym segmencie. W drugiej fazie to Magnojez był zespołowym liderem, który wykręcił średni rating 1,47 na przestrzeni sześciu rozegranych map. Faza legend to już dużo lepiej funkcjonujący kolektyw, gdzie każdy był w stanie dorzucać cegiełkę od siebie.
Obecność Aurory w fazie ćwierćfinałów może zaskakiwać przede wszystkim przez pryzmat słabej formy, jaką podopieczni tureckiej organizacji prezentowali bezpośrednio przed startem Majora. Wielu skazywało ich na porażkę traktując Aurorę jako pewniaczka do bilansu 0-3 w trzecim stage’u. Podopieczni MAJ3Ra byli jednak w stanie zagwarantować sobie przepustkę do Lanxess Areny po zaledwie 4 spotkaniach doznając zaledwie jednej porażki z rozpędzonym jak burza Spirit. Dziś będą delikatnym faworytem, co w ostatnim czasie było dla nich sytuacją niecodzienną.
Pierwszy z czterech ćwierćfnałów to starcie outsiderów – drużyn, którym nikt nie dawał szans na zaprezentowanie się przed niemiecką publicznością. Oba zespoły pokazały jednak kawał charakteru i w 100% zasłużyły na grę w fazie pucharowej tegorocznego Majora. W ofercie Betclic znajdziecie całą gamę zakładów na to spotkanie począwszy na przykład od zwycięstwa Aurory (1,65). BetBoom (2,05) jednak nie podda się bez walki, co skłaniać może w stronę dokładnego wyniku 2:1 dla tureckiego kolektywu (3,10). Dotychczasowa słaba forma XANTARESA – gwiazdy zespołu z południa Europy – może być tylko przykrywką przed tym, co Dörtkardeş zaprezentuje nam w play-offach – kurs na co najmniej 15 eliminacji tego zawodnika na pierwszej mapie wynosi 1,68.
Czwartek – 19:00 – FURIA vs 9z
Gdybyśmy spojrzeli tylko na wyniki w trzeciej fazie Majora to FURIA powinna dziś zmieść z planszy swoich rywali. Kolektyw Fallena nie miał sobie równych w drodze do ćwierćfinału, a na przestrzeni trzech spotkań stracił zaledwie jedną mapę. Dziś więc to FURIA jest ekipą rozpędzoną, która chce zmazać złe wrażenie po ostatnich niezadowalających wynikach, a ich rywal w pierwszym starciu przed publicznością wydaje się dawać nadzieje na solidny wynik.
9z momentami wygląda na drużynę, która działa jak solidnie funkcjonująca maszyna – w wielu meczach zawodnicy współpracują ze sobą tak, jakby rozumieli się bez słów. Trzeci stage Majora w Kolonii to jednak droga przez mękę mimo świetnego początku, który dawał nadzieję na bezbolesny awans. W meczu drużyn z bilansem 2-0 9z miało kilka punktów meczowych, lecz zawodnicy z Ameryki Południowej finalnie nie byli w stanie domknąć spotkania ze Spirit. Porażka spowodowała, że o awans do play-offów musieli drżeć aż do ostatniego dnia, gdzie jednak bardzo pewnie poradzili sobie z The MongolZ. Dziś przed 9z kolejne trudne zadanie, gdyż FURIA wydaje się nie mieć słabych punktów.
Zdaniem Betclica to FURIA będzie zdecydowanym faworytem drugiego ćwierćfinału (1,25). Fallen i spółka miewają jednak w ostatnich miesiącach momenty słabości, więc wygrana przez 9z minimum jedna mapa (1,70) powinna być w zasięgu południowoamerykańskiego zespołu. Wielką niewiadomą wydaje się być forma luchova, który ciągnął na swoich barkach grę 9z w drugiej fazie. W przypadku starcia z FURIĄ interesujące wydaje się być jednak zdarzenie, w którym to właśnie Argentyńczyk zdobędzie więcej eliminacji od KSCERATO na przestrzeni całego spotkania (2,10).
Piątek – 15:45 – G2 vs Spirit
Tu bez zbędnych wypocin – jeżeli nie wydarzy się kataklizm, to Spirit powinno w miarę łatwo poradzić sobie z G2. Podopieczni hally’ego (lub Jab Jabicha – jak kto woli) są podczas tego Majora nie do zatrzymania. Klasycznie – niektóre mecze wygrywane są przez duet donk – sh1ro, lecz w wielu spotkaniach Spirit można chwalić także za świetną grę zespołową. G2 jest ostatnio bardzo niestabilne zarówno pod kątem zespołowym, jak i indywidualnym, a wymęczone zwycięstwo z NaVi w meczu o awans nie powinno specjalnie zaburzać tej perspektywy.
Nasz partner również nie ma większych wątpliwości – kurs na zwycięstwo Spirit wynikiem 2:0 to „zaledwie” 1,98. W tym przypadku polecamy jednak udać się do zakładki „zawodnicy”, gdzie znajdziecie na przykład zdarzenie, w którym donk przebiję barierę 21 trafień na pierwszej mapie (2,15). Z drugiej strony interesujący może być także zakład na liczbę headshotów MATYSA – w jego przypadku 9 lub mniej eliminacji strzałem w głowę na pierwszej mapie złapiecie z kursem 1,65.
Piątek – 19:00 – Falcons vs Vitality
Mecz, który śmiało można nazywać przedwczesnym finałem, trafił się nam już na etapie 1/4 wielkiego turnieju. Falcons już od dłuższego czasu ma nadzieje na sprawienie niespodzianki i pokonanie wielkiej marki na drodze do upragnionego trofeum. Ich przygoda z nowym prowadzącym zaczyna przynosić oczekiwane rezultaty, lecz cały czas Sokołom brakuje tej przysłowiowej „kropki nad i”.
Jakakolwiek drużyna mierząca się z Vitality na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy ma w głowie to, co ten skład osiągnął i co konsekwentnie jest w stanie rozwijać. Pszczoły nie są jednak zespołem idealnym, a przydarzające się im ostatnio wpadki mogą dawać Falcons nadzieje przynajmniej na nawiązanie walki z dwukrotnymi mistrzami świata z roku ubiegłego. Mecz podwyższonego ryzyka, w którym, mimo przedmeczowych zapowiedzi, trudno jednoznacznie wskazać faworyta.
Dla osób, których zdaniem Vitality zmiecie Falcons z planszy, mam tylko jedno – zazdroszczę optymizmu. Moim zdaniem w ostatnim ćwierćfinale zobaczymy prawdziwe kino akcji, przez co uważam, iż do wyłonienia zwycięzcy będą potrzebne wszystkie trzy mapy. Tu pomocny będzie zakład na over rund w całym spotkaniu – dla przykładu jeżeli w całej serii liczba rozegranych potyczek przekroczy 46, wasz kupon powiększy się o mnożnik wynoszący 1,55. Fatalna dyspozycja strzelecka karrigana musi się kiedyś skończyć, a Duńczyk przed publicznością zwykł dowozić całkiem solidne liczby – kurs na co najmniej 9 eliminacji od prowadzącego Falcons na pierwszej mapie to kuszące 1,55.
Artykuł powstał we współpracy z Betclic Polska pod względem merytorycznym i komercyjnym. Podane kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy dostępne na stronie www.betclic.pl.Oferty „Bez Podatku” i „Multiboost” obowiązują do odwołania. Szczegóły ofert w regulaminach dostępnych na www.betclic.pl. Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM Operations Ltd. to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. +18


Zostaw komentarz