Za nami pierwszy dzień fazy grupowej EMEA Masters. Skończyliśmy go z mieszanymi uczuciami. Co czeka nas dzisiaj?
Co zatem się stało wczoraj? Forsaken miało łatwo wygrać z PCIFIC, o czym mówił przed meczem ich trener – Kiuske. Skończyło się za to na rozpaczliwej walce do samego końca, gdy rywal w ostatniej grze już otwierał bazę. Ostatecznie mistrzom Polski udało się uciec spod katowskiego topora i zwyciężyć 2:1. Należy jednak pamiętać, iż wczorajsze starcie było na najprawdopodobniej najłatwiejszego rywala w grupie. Co myślał o tej serii, na gorąco, trener Zakapturzonych?

Jestem wkurwiony. Pokazaliśmy obrzydliwy gameplay. Przegrywamy winning spot scrimishe 6 razy z rzędu w trzeciej grze. Bwipo ma problemy z internetem, gdzie nie może wejść do gry i mamy delay, wywala go level 1 w pierwszej grze, traci blue, grompa i jest 12 CS do 20 CS w matchupie Lee Sin kontra Mudno w early. Mamy bekę, że wygraliśmy tę trzecią grę i wyciągamy wnioski, bo dzisiaj nic nie poszło tak jakbyśmy chcieli – zaczynając od draftu, przez problemy techniczne, kończąc na gameplayu.
— Kiuske, trener Forsaken
Z drugiej strony na najtrudniejszego przeciwnika w grupie grała Bomba. Wicemistrzowie Polski przegrali 0:2 przeciwko Solary, co samo w sobie nie jest żadnym zaskoczeniem. Niemniej, Bombowi zasługują na słowa otuchy i pochwałę, bo nie byli pasażerem w tej serii. Postawili opór i zaliczyli dwa niezłe występy we wczesnym etapie rozgrywki.
Polskie ekipy są teraz w dwóch różnych i skrajnie odmiennych położeniach.
Forsaken walczące o awans do top 8
Dzięki wczorajszemu zwycięstwu, mistrzowie Polski dzisiaj mają jedną z dwóch szans na wywalczenie sobie awansu. Jeśli dzisiaj nie zwyciężą na akademię Heretics, to jutro stoczą bój z wygranym z pary: Karmine Corp Blue – PCIFIC.
Wczoraj mistrzowie Hiszpanii bez większych problemów uporali się z KCB i wygrali 2:0. Francuska drużyna wydaje się być o niebo lepsza od wczorajszych, tureckich, rywali Forsaken. Gdy połączymy kropki, to kreuje nam się obraz ciężkiej przeprawy dla Zakapturzonych.

Do wczoraj byłem pewien, że wygramy, ale po dzisiejszym występie musimy schować ego do kieszeni i pokazać to, w czym jesteśmy mocni. Uważam, że kompletnie zgubiliśmy team identity w meczu z PCIFIC, co jest kluczowe dla naszych zwycięstw, gdyż nie jesteśmy indywidualnie silną drużyną. Dalej sądzę, że wygramy, bo Heretics nie pokazało nic specjalnego. W ROSSMANN Centaurs [drużyna prowadzona przez Kiuske w zeszłym roku – przyp.red.] mieliśmy na nich bardzo bliską serię, w której przegraliśmy pierwszą grę mając 8k gold leada i throwując, później zestompowaliśmy ich w game 2. Ich roster wtedy był 10 razy lepszy niż aktualnie, więc jeśli chodzi o przygotowanie to czuje się bardzo pewnie wyciągając konkluzje po dzisiaj.
— Kiuske, trener Forsaken
Bomba potrzebuje tlenu
Od teraz każdy mecz wicemistrzów Polski będzie o przetrwanie. Bomba Team dzisiaj zagra przeciwko egipskiemu Anubis Gaming. Mistrzowie ligi arabskiej stoczyli wczoraj naprawdę wyrównany bój przeciwko Eintracht Spandau. Po dwóch grach kończących się w okolicy 40. minuty przegrali 0:2 z wicemistrzami Niemiec. Pokazali jednak całkiem sporo i trzeba się ich obawiać w dzisiejszym meczu o pozostanie choćby jeden dzień dłużej w EMEA Masters.


Zostaw komentarz