jcobbb

Eksperci mogą przeprosić. Jcobbb ich zweryfikował

Strona główna » Eksperci mogą przeprosić. Jcobbb ich zweryfikował

FaZe Clan, wbrew wielu opiniom, dostał się do play-offów Majora. Zagraniczni eksperci posypują głowę popiołem – narracja o Jakubie „jcobbbie” Pietruszewskim jako kuli przy nodze została obalona.

Jcobbb jako kozioł ofiarny

Łatwo było znaleźć kozła ofiarnego w osobie jcobbba, prawda? Jeszcze łatwiej było zrzucać na niego winę, gdy FaZe Clan notował w ostatnich tygodniach dołki. Cóż, skoro tak lekkomyślnie budowano to w mediach, to wypada teraz wziąć na klatę fakt, że wyszło się na farmazona.

Zebraliśmy kilka wpisów zagranicznych ekspertów, którzy pochopnie postanowili wydać osąd odnośnie ściągnięcia Pietruszewskiego do FaZe. Zapraszamy do przeglądu.

REKLAMA:
Reklama

„Zwolnijcie tego, kto zatrudnił jcobbba”. „On jest słaby”. „Co sprawiło, że zasłużył sobie na miejsce w tej drużynie?”. To tylko wybrane cytaty. Skala tej nagonki jest rzecz jasna bardzo szeroka. Niektórzy serwowali małe prztyczki, które jednak w obliczu masowej krytyki tylko dolewały oliwy do ognia. Inni wręcz toczyli własną krucjatę, starając się usilnie manifestować, jak nielogiczną decyzję podjął FaZe Clan. I nie – mówienie w tym procederze, że jcobbb nie jest winny, bo jest po prostu słaby, a winowajcą są osoby, które dopuściły go do zespołu, też nie jest teraz usprawiedliwione.

FaZe Clan niewątpliwie potrzebował świeżego impulsu. Drużyna powoli obniżała loty, a sam sygnał, że drużyna stoi na rozdrożu, poszedł znacznie wcześniej. Przypomnijmy, że na tegorocznym Majorze w Austin organizacja zagrała z Oleksandrem „s1mplem” Kostyliewem, sadzając tymczasowo na ławce Helvijsa „broky’ego” Saukantsa. Na amerykańskim turnieju drużyna doszła do ćwierćfinału.

Teraz, w Budapeszcie, dokonała tego samego. Bez s1mpla, za to znowu z brokym i debiutującym jcobbbem, którego tak łatwo obarczano winą za gorsze wyniki zespołu. Ale Major to wszystko zweryfikował. Nie ma większej świętości w profesjonalnym CS-ie od turnieju tej rangi, a na nim Polak zamknął usta krytykom.

Jcobbb doceniony przez Pimpa

W dziennikarstwie i publicystyce każdy chce być opiniotwórczy. W przypadku tak gorącego i świeżego tematu, jak pierwsze tygodnie jcobbba w FaZe, łatwo było pokusić się o mocne słowa krytyki. Jeśli jednak chce się być rzetelnym, to wypada teraz posypać głowę popiołem.

Zrobił to Jakob „Pimp” Winneche. Duńczyk, który pracuje jako ekspert w studiu na StarLadder Budapest Major, przyznał, że się mylił.

Bardzo cieszy mnie, że jcobbb udowodnił, że się myliłem. Nie widziałem w nim potencjału w pierwszych turniejach drużyny. To, co robi na Majorze, jest bardzo imponujące. Zdecydowanie warto przyglądać się temu, co FaZe zdziała w 2026 roku!

Bezpośrednie „przepraszam” nie padło, ale zważając na ego Pimpa, to i tak całkiem duży gest. Dla odmiany, Duncan „Thorin” Shields wolał napisać, żeby dobra dysopzycja jcobbba nie odciągnęła uwagi od fatalnej prezencji broky’ego.

No tak – tu specjalnie nic się nie zmienia. Tak czy inaczej do opinii „wielkich głów” warto czasem podejść z dużym dystansem. Tym bardziej, bacząc na to, jak często są one nietrafione.

Cieszy za to fakt, jak zjednoczona była – i nadal zresztą jest – polska społeczność, która broniła wieloma wpisami i komentarzami Pietruszewskiego. Dziś każdy kto tak zrobił może czuć nie lada satysfakcję. A przede wszystkim dumę. Dumę z Polaka, który udowodnił, że warto było w niego wierzyć.

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: