Rift Legends Winter 2026_Odi11 Minemaciek

Bomba na LAN-ie, Anonymo za burtą, kontrowersja wokół Forsaken

Strona główna » Bomba na LAN-ie, Anonymo za burtą, kontrowersja wokół Forsaken

Pierwszy dzień play-offów Rift Legends za nami. Obyło się bez niespodzianki… Jak obozy Bomby i Anonymo spoglądają na zaistniałą sytuację?

Praktycznie każdy spodziewał się wczoraj 3:0 dla obecnych mistrzów Polski i to 3:0 otrzymaliśmy.

Z przebiegu serii śmiem twierdzić, że Anonymo nie zasłużyło na nic więcej. Mieli kilka niezłych momentów – przede wszystkim pierwszy kwadrans trzeciej gry. Wtedy leśnik ANO – Joki37 na swojej ikonicznej Zyrze – dużo grał wokół środkowej alejki i Sobek wyszedł Yone na 5/0/0. Później jednak Bombowi regularnie wygrywali wszystkie potyczki… Kolejnym światełkiem w tunelu była dusza infernalna dla Anonimowych, zgarnięta po świetnych porażeniach Jokiego. Aczkolwiek Bomba była po prostu za mocna i wcale nie trzeba było być specem by to dostrzec. Gdy cofniemy się do drugiej gry, tam również Anonymo miało swój moment siły, w okolicach czwartego smoka, jednak nie byli w stanie przekuć tego w zwycięstwo, a Bomba niedługo później wygrała teamfight i zabrała się do kończenia gry.


Rift Legends Winter 2026_Valuta
Fot. Rift Legends/STLM

Wynik raczej spodziewany, aczkolwiek czujemy lekki niedosyt. Myślę, że mogliśmy ugryźć tę jedną mapę, a może i więcej. W drugiej i w trzeciej grze byliśmy w dobrym stanie – szczególnie wokół naszych draftów – ale pojedyncze błędy w najważniejszych momentach map zadecydowały, że skończyliśmy bez żadnej zdobyczy.

Można tylko rzec szkoda w ch**, ale sensacja się nie wydarzyła, a teraz pora na FM-ika..

— Valuta, trener Anonymo Esports

Bombowi zagrali fantastycznie, jak na mistrzów Polski przystało. Dwie z trzech gier kończyły się zanim minęło pół godziny i każdy z ich graczy zaprezentował się solidnie. Odi11 zgarnął zasłużone MVP. Przy takiej dominacji, wątpię, że będą w stanie coś z tej serii wyciągnąć gracze Bomby, zresztą – nie tylko ja wątpię.


Mrozku_Rift Legends WInter 2026
Fot. Rift Legends / STLM

Teoretycznie zawsze się da coś wyciągnąć, aczkolwiek z tej serii ciężko wyciągnąć jakieś wnioski, które by nam pomogły w Warszawie.

— Mrozku, midlaner Bomba Team

Koniec sezonu dla Anonymo

Czwarte miejsce… Sukces czy porażka? Z jednej strony, Anonymo dostało się do play-offów w mocno kompetetywnym środku stawki. Okazali się lepsi od Lodis, Docisku, czy devils.one. Aczkolwiek w tym samym momencie nie poprawili wyniku z ubiegłego splitu. Ba, można nawet rzec, że wypadli gorzej, wszakże na tym etapie sezonu zimowego stoczyli wyrównaną serię przeciwko Barczącej, w której ostatecznie przegrali 2:3. Wtedy Anonymo było w stanie zawalczyć jak równy z równym przeciwko późniejszym wicemistrzom. Wczoraj o tę walkę było ciężko i nie dlatego, że gracze Anonimowych nie mieli woli walki czy coś, lecz najzwyczajniej w świecie Bomba była zbyt mocna.

REKLAMA:
Reklama

Wchodziłem w ten split mocno na Anonymo podekscytowany. Po zimowym splicie po cichu liczyłem, że będą podgryzać zespoły z betonowego top 3. Tak się jednak nie stało – przegrali każdą grę przeciw Forsaken, Barczącej i Bombie. Łącznie zrobili z tymi rywalami 0:9. Prawda jest jednak taka, że nie ma co uznawać tego sezonu za porażkę, mimo, że ja osobiście liczyłem na więcej od nich. Top 3 zbyt mocno odskoczyło, a Anonymo skutecznie przyjęło funkcję gatekeepera – jeśli wygrywasz na nich, to zapraszamy na LAN-a, a jeśli przegrywasz, to nie masz play-offów.

Bomba z nadziejami wyczekuje finałów Rift Legends

Mimo problemów z sezonu zasadniczego i porażek z Forsaken i Barczącą, teraz mistrzowie Polski wydają się być gotowi na misję o kryptonimie „obronić tytuł mistrzowski”. Są w formie.

Mrozku_Rift Legends WInter 2026
Fot. Rift Legends / STLM

Tak to prawda, mieliśmy kryzys związany z innymi opiniami dotyczącymi scrimów – jedni chcieli offstream, drudzy onstream. Końcowo się dogadaliśmy i zrobiliśmy tak, żeby każdy był zadowolony. Bomba jest zdecydowanie silniejsza niż w poprzednim splicie i mówię to pewnie patrząc na to, jak ostatnio gramy scrimy i oficjale.

Bo5 to nasza mega mocna strona i nie widzę scenariusza, w którym nie podnosimy pucharu.

— Mrozku, midlaner Bomba Team

Zatem jak widzicie, nastroje w Bombie bojowe, sami czują się teraz niezwykle mocni. A wynik w tym splicie jest szczególnie ważny… Zimą, gdy Bombowi zdobywali mistrzostwo, pierwszy raz w historii Rift Legends finał był online. Bomba to zatem pierwszy triumfator, który nie miał przyjemności i zaszczytu podnoszenia pucharu przed publicznością. Teraz taka okazja może się w końcu nadarzyć, trzeba „tylko” pokonać Forsaken i Barczącą.

Sam Mrozku, z którym miałem przyjemność porozmawiać po wczorajszej serii, jest w nietypowym położeniu. W ubiegłym roku dyskusja o najlepszym środkowym na polskiej scenie kręciła się wokół duetu Vasco-Secrett, a Mrozku na rifcie musiał udowodnić wszystkim, że również powinien się w tej dyskusji pojawić. Zimą tej dyskusji nie było, bo Mrozku bezdyskusyjnie był najlepszym midem w Rift Legends. Teraz jednak w lidze pojawili się dwaj mocni Francuzi, którzy roszczą sobie prawa do jego tytułu.

Mrozku_Rift Legends WInter 2026
Fot. Rift Legends / STLM

Artoria – zadaniowiec który sam ci gry nie wygra, ale też sam ci jej nie przegra. Decay – midlaner, który jest mega stabilny i zawsze dołoży coś od siebie. Moim zdaniem ja robię i to i to lepiej, więc uważam że jestem najlepszy.

— Mrozku, midlaner Bomba Team

Zadanie jednak nie będzie proste. Barcząca świetnie wyglądała w drugiej połowie regulara. Zaś Forsaken ma w swoich szeregach MVP sezonu zasadniczego – Decaya – oraz mistrza Europy i Ameryki, uczestnika minionym Worldsów – Bwipo.

Play-offowa kontrowersja wokół Forsaken

Zamiast tureckich graczy, na warszawskim LAN-ie Rift Legends, Zakapturzeni zagrają ze zmiennikami. Zmiennikami, którzy zostali ogłoszeni dopiero teraz, po zakończeniu sezonu zasadniczego. Do tej pory Forsaken miało zgłoszonego jednego suba, którym był april, wspierający Barczącej z zeszłego roku.

Społeczność mocno zawrzała, pomimo tłumaczeń Lorda – właściciela Forsaken. Prawda jest taka, że jak wspominam podobne sytuacje z przeszłości, to zupełnie mnie nie zaskakuje, że XnS i Scorth nie otrzymali wiz. O ile dołączenie Bwipo do Forsaken na play-offy na pewno dodaje smaczku oraz emocji i nie mogę się doczekać, by zawodnika z takim legacy obejrzeć na polskim LAN-ie, tak inne zespoły mogą czuć się nieco pokrzywdzone. Fani też wywali na Forsaken wiadro krytyki, aczkolwiek ci skorzystali tylko z furtki przygotowanej przez Rift Legends, która pozwala na sytuację, w której drużyna wzmacnia się na play-offy.

Rift Legends Winter 2026_Valuta
Fot. Rift Legends/STLM

Uważam, ze powinno to być nielegalne. Skład tak jak na relegacje, tak i na play-offy, powinien być brany z poziomu rozegranych procent meczów graczy. Czyli jeżeli gracze zagrali ponad połowę regulara muszą zagrać również play-offy/turniej promocyjny. Jeżeli nie mają jak tego dokonać, to albo rezerwowi zgłoszeni na początku sezonu, albo slot zostaje przejęty. Jak zrozumiałbym jeszcze kwestie jednego emergency suba na play-offy, tak dwóch już nie ma szans.

— Valuta, trener Anonymo Esports

Mrozku_Rift Legends WInter 2026
Fot. Rift Legends / STLM

Raczej ciężko ocenić czy Forsaken będzie silniejsze czy nie. Wszystko zależy od tego, jak się będą uzupełniać. Na pierwszy rzut oka powiedziałbym, że będą słabsi tak szczerze. [Co do wprowadzenia dwóch nowych graczy na play-offy – przyp. red.] moim zdaniem przed podjęciem takiej decyzji powinno być zapytanie do innych drużyn czy się zgadzają na taką wymianę i czy nie wolą pozwolić przeciwnikom z Turcji grać z domów.

— Mrozku, midlaner Bomba Team

Ale stało się – Rift Legends pozwoliło na takie rozwiązanie i ocena jego etyczności schodzi na drugi plan. Mimo to, wytworzył się ciekawy exploit – zastanawiam się, czy na przyszłość liga coś zmieni w tej kwestii w regulaminie. Wszakże ten exploit powstał w momencie, w którym Rift Legends zaostrzyło przepisy dotyczące LAN-ów, które teraz wprost zakazują gry zdalnie.

Pozostaje jednak pytanie, czy Forsaken będzie silniejsze? Zdaje mi się, że Mrozku trafił w sedno – nie mamy pojęcia jak nowi zawodnicy zgrają się z resztą zespołu. Być może zatrybi względnie od razu. A może wyjdzie katastrofa, jak wtedy, gdy Bwipo dołączył do Witchcraft.

Kto zapuka do wrót finału Rift Legends?

Dzisiaj dostaniemy kolejne spotkanie w ramach play-offów Rift Legends. Spotkanie Forsaken i Barczącej zapowiada się niezwykle ciekawie. Drużyny te stoczyły wyrównany bój w fazie zasadniczej. Teraz zawalczą o wjazd do finału i slot na EMEA Masters. Przegrany o to samo zagra już na LAN-ie, przeciwko Bombie.

Z tego co wiem, dzisiaj Bwipo już wystąpi w barwach Zakapturzonych. Jeśli tak się faktycznie stanie, to sprawdzimy na ile skutecznie wszedł do drużyny, jak wpływa na już istniejące nawyki zespołu i jak też inni zawodnicy będą z nim w stanie współpracować. Po drugiej stronie barykady stoi Barcząca, z pewnością w formie. Woolite jeszcze nie opuścił żadnego finału na polskiej scenie, gdy tylko brał udział w rozgrywkach.

Barcząca w mojej ocenie dzisiaj wygra. Forsaken to niewiadoma, a Barcząca scrimująca w swoim składzie od dawna wydaje się być dosyć stabilna. Wierzę, że dzisiaj będzie: Mikusik > Bwipo. Moi rozmówcy są podobnego zdania. Valuta odpowiada krótko: „3:2 Barcząca”. Mrozku zaś w rozmowie ze mną podkreślił dobrą formę Zielonych Orłów i stwierdził, że liczy na powtórkę zimowego finału w finale wiosennym.

27 maja, środa, 17:00 – Barcząca Esports vs Forsaken

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: