Forsaken już dzisiaj pokaże nam swoje nowe szaty. Ważnym elementem Zakapturzonych będzie iBo – ich nowy toplaner. Co doświadczony gracz ma do powiedzenia przed startem sezonu?
Oczywiście, gdybym miał wybór to wolałbym zagrać z utalentowanymi, polskimi zawodnikami, ale w tym momencie nie było takiej okazji, a moi zawodnicy z Turcji są naprawdę dobrzy. Wiadomo – banter to banter – ale nie ma co siać bezgranicznej nienawiści.
Fantastycznie jest znów widzieć cię w polskich rozgrywkach po ponad pięciu latach przerwy. Jak oceniasz czas spędzony w zagranicznych ekipach? Jesteś zadowolony? Czy może uważasz, że z tego dało się wyciągnąć nieco więcej?
Też się cieszę z powrotu na polskie podwórko, dawno mnie tutaj nie było. Do takiej decyzji skłonił mnie dobry roster. Skład jest bardzo dobry na papierze i super mi się z tymi ludźmi gra. Co do moich ostatnich pięciu lat kariery to ciężko stwierdzić czy dało się wyciągnąć z tego więcej. Myślę, że mogło to pójść w obie strony i nie ma co teraz o tym myśleć. Generalnie to jestem zadowolony.
Niektórzy internauci sugerują, że twój powrót jest albo na odbitkę, albo że twoja kariera chyli się ku końcowi… Jak ty to postrzegasz? Co byś im odpowiedział?
Wiadomo, że moja kariera gracza jest bliżej końca niż początku. Ale pasja do rywalizacji jest dalej we mnie bardzo silna i chcę pokazać polskiej scenie, kto na niej rządził przez x lat. Czas przetestować młodsze pokolenie, zobaczyć czy coś potrafią.
Pierwszy raz w mistrzostwach Polski zagrałeś w marcu 2016 roku, 10 lat temu (swoją drogą piękny jubileusz), wielokrotnie je wygrywałeś – w różnych ich iteracjach. Czy po tylu latach profesjonalnej kariery da się jeszcze motywację do ciągłego dążenia do perfekcji?
Nawet jeśli LoL jako gra potrafi się znudzić na jakiś czas, to jakimś cudem człowiek zawsze wraca i się ponownie wciąga. Poza tym jak już mówiłem, rywalizacja to coś pięknego. Jak nie w Lidze Legend to ogólnie w życiu, to coś po co człowiek żyje.
Ogłoszenie składu Forsaken wywołało sporo emocji w mediach społecznościowych. Polskich fanów nie ucieszył angaż aż dwóch tureckich zawodników… Jakkolwiek ciebie to rusza co piszą ludzie o waszym składzie?
Wiadomo, po tym jak stare Forsaken zagrało medialnie podczas letniego EMEA Masters, inaczej nie mogłoby się to skończyć. Oczywiście, gdybym miał wybór to wolałbym zagrać z utalentowanymi, polskimi zawodnikami, ale w tym momencie nie było takiej okazji, a moi zawodnicy z Turcji są naprawdę dobrzy. Wiadomo – banter to banter – ale nie ma co siać bezgranicznej nienawiści. Forsaken też chce wygrać ligę i po prostu lepią najlepszy możliwy skład.
Matyzchaty jest ogłoszony jako Wasz trener… Myślisz, że może Wam brakować trenera z prawdziwego zdarzenia?
On będzie naszym managerem, coach będzie ogłoszony na dniach.
Jak patrzysz na inne ekipy to jak widzisz wasze szanse na mistrzostwo? Jakie macie cele sportowe na ten sezon? A może wcale nie zerknasz na konkurencje? Czekasz jakoś szczególnie na któryś pojedynek na topie?
Jakos mocno nie zerkałem na konkurentów, ale Bomba, jak i Barcząca, to nasi główni rywale. Obie drużyny do przejścia. Myślę, że wygramy całość.
To nie jest najtrudniejsza liga pod względem poziomu na topie, ale i tak nie ma co lekceważyć oponentów i dobrze się przygotuje na finały. Czekam tylko na podniesienie pucharu Rift Legends
Można odnieść wrażenie, że już zakładasz sobie medal na szyję. Nie boisz się, że się przeliczysz?
Brązowy medal na spokojnie zgarniamy. Co do złotego będzie ciężej, ale myślę, że będziemy faworytami play-offów.
W takim razie życzę powodzenia dla ciebie i całego Forsaken.


Zostaw komentarz