Rift Legends Winter 2026_Woolite Jactroll

Gorzki koniec Barczącej. Co dalej? „Na wiosnę dalej skalujemy”

Strona główna » Gorzki koniec Barczącej. Co dalej? „Na wiosnę dalej skalujemy”

Troszkę ochłonęliśmy już po ostatnim występie polskich ekip na EMEA Masters, jednak echo porażki Barczącej z French Flair jest odczuwalne. Co dalej z Barczącą?

Barcząca zaczęła sezon od średniego LAN-a. Później w fazie grupowej dostała przekopę od Forsaken. Zaliczyła fantastyczne play-offy, zajęła drugie miejsce, awansowała na EMEA Masters. Tam, w środowisku międzynarodowym zmierzyli się tylko z dwoma ekipami – HMBLE, mistrzami Włoch i French Flair z LFL-a. Dwukrotnie wygrali z pierwszym, 2 razy przegrali z drugimi… Ciężko wyciągać z EMEA Masters wnioski, bo wygrali co mieli wygrać i przegrali co mieli przegrać. Aczkolwiek turniej kończyli w fatalnym stylu – wielki stomp od French Flair i ośmieszony Agresivoo przez Adama, kończył serię 2/14… Jak na ostatnią serię zimy patrzy trener Barczącej – Shoopiltee?

No byli lepsi, co można więcej dodać. W obu grach zdarzyły nam się potknięcia na początku, a takie teamy nie wybaczają błędów. Nie jesteśmy drużyną, która dobrze się czuję grając behind w złocie, więc wyniknęły z tego dwa stompy.

REKLAMA:
Reklama

Czy to było dobre EMEA Masters w wykonaniu Barczącej?

Hmmmm… Ciężkie pytanie. Ciężko ocenić Barczącą, bo zagrali tylko z dwoma rywalami. Ale na pewno wypadli lepiej niż Bomba Team. Barcząca nie zawiodła naszych sportowych oczekiwań. Zrobili dokładnie taki wynik, jaki byśmy od nich oczekiwali, w przeciwieństwie do mistrzów Polski. Chyba tego turnieju nie określiłbym jako „dobrego” od Barczącej, ale też na pewno nie powiedziałbym, że wypadli źle. Po prostu ciężko dokładnie to ocenić przez format turnieju. Ale na pewno dużo im da doświadczenie płynące z rozegranych serii. Tenshi i Mikusik z pewnością też wiele zyskali tym, że mogli wziąć udział w turnieju międzynarodowym. Jaką optykę na ten temat ma trener Barczącej?

EMEA Masters wydłużyło nam split, udało się zagrać cztery mapy z bardzo mocną ekipą i jest to dla nas bezcenne doświadczenie, które pomoże rozwijać się dalej jako drużyna. Przez styl ostatniej serii prawdopodobnie ten występ zostanie zapamiętany gorzej, ale naprawdę pokazaliśmy kilka naszych mocnych cech.

A co powiedzieć całościowo o splicie?

No cóż, tutaj kwestia jest dużo łatwiejsza. Drużyna wykonała kawał roboty w ciągu tego sezonu. Mega progres. Od chwiejnej drużyny z LAN-a, do drugiej siły w Rift Legends. Tenshi poczynił ogromny progres. Niewyobrażalny wręcz. Mikusik zebrał sporo doświadczenia. Ogólnie drużyna przeszła pewną przemianę, a Mikusik został troszkę spuszczony ze smyczy i pokazał, że może być liderem swojej drużyny. A jak na ten split patrzy Shoopiltee? Jakie cele stawia dla siebie Barcząca na wiosnę?

Właściwie to cały split oceniam bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę nasze problemy na początku wiedzieliśmy, że może być bardzo ciężko o top 2 w Rift Legends. Nie dość, że zrobiliśmy bardzo duży improve w bardzo krótkim czasie, to jeszcze udało się powygrywać kilka map na EMEA Masters. Tak, wp***dol na French Flair boli, ale parafrazując Tomasza Hajto, żeby dostać wp***dol od LFLa w finale grupy, najpierw trzeba dostać się do finału grupy. Żeby dostać się do finału grupy, trzeba najpierw wygrać dwie serie w EMEA Masters. Żeby dostać się na EMEA Masters… – i tak dalej i tak dalej.

Na wiosnę dalej skalujemy. Mikusik i Tenshi bardzo mocno korzystają na obecności doświadczonych graczy i jest to widoczne nawet okiem laika, że ich performance z mapy na mapę wygląda coraz lepiej. Teraz robimy sobie tydzień przerwy i wracamy do scrimowania. Celem – a jakże – wygranie spring splitu i pokazanie się z lepszej strony na EMEA Masters.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: