Forsaken 2025

Czy to koniec Forsaken?

Strona główna » Czy to koniec Forsaken?

Wszystko zdaje się wskazywać, że nie zobaczymy już więcej Forsaken ani na EMEA Masters, ani w polskiej lidze LoL-a.

Trzy splity, trzy trzecie miejsca. Trzykrotne odpadnięcie z ligi po porażkach z Woolitem i Jactrollem. Czy czeka nas kolejne pożegnanie streamerskiej drużyny, po zeszłorocznym końcu FMS?

Kto mówi, że to już koniec?

Ostatnio na swoim streamie o losach ekipy wypowiedział się Zamulek:

REKLAMA:
Reklama

Forsaken jako organizacji na 99% nie będzie, ze względu na to, że właściciel ma duże długi i musi się wypłacić. Jest to biznes dla niego nierentowny. Czy będzie Forsaken z tym samym składem pod inną organizacją? Nie. Czy będzie Forsaken pod inną organizacją, z podobnym składem? Oby.

W podobnym tonie na swoim streamie wypowiadał się Kaseko:

Prawdopodobnie był to mój ostatni split. Z tego względu właśnie, że nie czerpałem w ogóle przyjemności, z treningów i to było, wydaje mi się, najważniejsze dla mnie. […] Na officialach zawsze dawałem 100%, nawet więcej. Serio, starałem się, ale nie chciało mi się grać, ale nie chciało mi się grać scrimów. […] Czasami nie czułem się dobrze tam w tym towarzystwie, że tak powiem.

Nie jest to jednak niespodziewane podejście wspierającego Forsaken. Już w przedsezonowym wywiadzie zapowiadał, że zbliżający się zimowy sezon może być jego ostatnim.

Kolejnym zawodnikiem mówiącym o sytuacji był Cinkrof. Ostatnio na streamie powiedział, że nie ma potencjału na ponowny udział składu w Rift Legends, nawet pod nową organizacją.

Wszystkie te wypowiedzi współgrają z przekazem spotkania po ostatnim meczu z Barczącą. Oczywiście, wtedy przemawiały raczej emocje niż rozum, ale i tak ze słów zawodników wynikała możliwość disbandu. Łącząc to z ostatnią wypowiedzią Zamulka o losach właściciela organizacji, niestety, projekt jakim było Forsaken zdaje się zbliżać się ku końcowi.

REKLAMA:
Reklama

Marcin Kwiatkowski

Dziennikarski debiutant, fan każdej drużyny z LEC z Polakiem w składzie.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: