W jakiej pozycji w Rift Legends znajdują się teraz uczestnicy międzynarodowych skandali i krajowych afer polskiej sceny League of Legends?
Debiut Balukosa w Rift Legends
Jeszcze przed startem Rift Legends 2025 Summer emocje sięgały zenitu. Litewska organizacja MY STAR złamała regulamin rozgrywek. Dokładnie nieprzestrzegane były zasady dotyczące pochodzenia graczy. Zgodnie z nimi, przynajmniej dwóch zawodników musiało być z państw, których oficjalną ligą było Rift Legends. Gdy wykryto nieścisłości, do składu szybko dołączył niejaki Balukos, który został przedstawiony jako Łotysz. Już wtedy cała sprawa była podejrzana, ale organizację dopuszczono do rozgrywek i zagrania serii best of 3 podczas letniego splitu.
Pierwszy mecz sezonu był też ostatnim dla zawodników MY STAR. Inauguracyjna mapa okazała się być kompletną kompromitacją. W 25 minut gracze litewskiej drużyny stracili 11 wież, oddali 4 smoki, umarli 24 razy, zdobywając przy tym zaledwie 4 zabójstwa. Druga mapa miała podobne zakończenie, ale zupełnie inny przebieg. Zawodnicy B2TG nie mieli tak łatwej przeprawy jak za pierwszym razem. Oczywiście ponownie wygrali, jednak tym razem przewaga w złocie była mniejsza, umarli więcej razy, zdobyli mniej smoków oraz zniszczyli mniej wież. Gołym okiem dostrzegalna była nagła przemiana przegranych, co dostrzegli komentatorzy komentujący to spotkanie.
Niedługo później Rift Legends opublikowało oficjalny komunikat, w którym ogłoszono dyskwalifikację MY STAR. Przyczyną było łamanie różnych punktów regulaminu, na przykład poprzez sfałszowanie łotewskiej osoby jaką miał być Balukos. Po jego pojawieniu się na kamerze podczas oficjalnej gry ustalono, że tak naprawdę był on chorwackim zawodnikiem o nicku Lesterik, pierwotnie zgłoszonym na topa. Udało się to ustalić poprzez porównaniu wyglądu zawodnika z kontem na Linkedinie.
Jednym z byłych zawodników B2TG, które pokonało ekipę Balukosa, jest ShazQ. Podczas tegorocznej odsłony ligi wystąpi w szeregach Onion Teamu. Bukmacherzy wyceniają zwycięstwo tego składu w meczu otwarcia kursem 1,70. Kurs zwycięstwa ich przeciwników, graczy Docisku, wynosi 1,95.
Wojna polsko-turecka
Podczas EMEA Masters 2025 Summer najlepszą polską ekipą było Forsaken. W ostatniej rundzie fazy szwajcarskiej Polakom przyszło mierzyć się z tureckim Bushido Wildcats. Mecz udało się wygrać i polska drużyna awansowała do fazy play-off. W niej rywalem miał być kolejny turecki skład. Misa Esports miała za zadanie pomścić poległych wcześniej rodaków, a zawodnicy Forsaken musieli wyeliminować drugą turecką organizację z rzędu. W internecie długo toczyły się „potyczki” między fanami, ale wszystko miało rozstrzygnąć się na Summoners Rift.
Gdy Melonik został ukarany przez Riot Games za swoje wpisy na platformie X, można było czuć niesprawiedliwość. W końcu tureccy zawodnicy również przesadzali ze swoimi internetowymi reakcjami, a ich wykluczenie z gry nie spotkało. W obliczu takiej sytuacji, po namowach Kaseko, na pozycję toplanera do Polaków dołączył Humanoid. Niestety Forsaken starcie przegrało wynikiem 0:3, ale ta historia zapisała się w sercach fanów polskiej sceny League of Legends. Obydwa polsko-tureckie spotkania były jednymi z najlepiej oglądanych podczas całego turnieju.
Wspomniany powyżej Kaseko nadal występuje w barwach Forsaken. Zmierzy się w pierwszej rundzie Rift Legends z devils.one. Kurs na wygraną najlepszej polskiej drużyny zeszłego EMEA Masters wynosi 1,07. Zwycięstwu devils.one przypisano kurs 6,25.
Dwóch pragnących wygrywać Chińczyków
W tej historii trzeba cofnąć się do czasów, w których w Polsce działała jeszcze Ultraliga. Dotyczy ona kolejnej litewskiej drużyny, znanej jedynie ze skandalu tak głośnego, że wypowiadał się o nim nawet Caedrel. Spotkanie Iron Wolves i ESCA Gaming podczas wiosennej Ultraligi w 2024 roku. Z pozoru normalne spotkanie best of one przerodziło się w potężną aferę.
Przed rozpoczęciem sezonu do drużyny dołączyło dwóch chińskich zawodników: leśnik kylin i midlaner Odin. Interesujący kierunek rozwoju kariery dla azjatyckich zawodników. Niewielu graczy ze wschodu decydowało się na prowadzenie Lol-owej kariery w Ultralidze, ale im najwyraźniej to odpowiadało. W ich trzecim oficjalnym meczu byli na prostej drodze do wygrania…
To dobrze, prawda?
Zazwyczaj tak, ale nie wtedy, gdy akurat chcesz przegrać. A tak to właśnie wyglądało, jakby chińscy zawodnicy starali się ułatwić przeciwnikom powrót do gry. Gdy cała drużyna radziła sobie bardzo dobrze, kylin i Odin zaczęli podejrzanie często być łapani przez przeciwny skład. W trakcie walk, grający Jaycem midlaner biegał wokół przeciwników, nie używając żadnych umiejętności bohatera. Niepostrzeżenie obaj próbowali spowolnić zdobywanie Elder Dragona przez swoich sojuszników. Nagle uwierzyli w swoje umiejętności i zaczęli brać udział w walkach 1 vs 5. Odin dodatkowo, zamiast współpracować ze swoją drużyną, uparcie starał się drążyć drogę do Nexusa przeciwników dolną aleją, wyłącznie przez przypadek przy tym umierając.
Władze ligi podjęły decyzję o zawieszeniu zawodników na następne spotkania, w wyniku czego Iron Wolves musiało oddać jedną grę walkowerem, nie będąc w stanie skompletować pełnego składu w krótkim czasie. Oficjalne śledztwo Riot Games nie wykazało nieprawidłowości w grze chińskich graczy, jednak opinia publiczna nie była przekonana co do ich intencji. Niby nie byli winni ustawiania wyniku spotkania, jednak ani kylin ani Odin według leaguepedii nie znaleźli już nigdy zatrudnienia w profesjonalnej drużynie.
Co ciekawe, reszcie składu Iron Wolves i tak udało się wygrać nieszczęsne spotkanie. Głównie udało się to dzięki genialnej grze HeSSZero, którą potwierdza chociażby uzyskane KDA 13/3/6. W tegorocznych rozgrywkach Rift Legends HeSSZero występować będzie w szeregach Orbit Anonymo. Kurs na zwycięstwo tejże ekipy w jej pierwszym meczu tegorocznej ligi wynosi 1,75, natomiast jej przeciwnicy, gracze reprezentujący LODIS, to kurs 1,90.
Upadek Zero Tenacity
To najświeższa afera polskiej sceny. Ciągnący się konflikt pracowników Z10 z właścicielem drużyny był przyczyną braku tej organizacji w tegorocznym Rift Legends. Ekipa, która w 2025 roku na krajowym podwórku osiągnęła najwięcej, rozpadła się. Problemem było niewypłacanie pensji zawodnikom. Serbski właściciel kontrował zarzuty, próbując tłumaczyć się łamaniem kontraktowych zapisów przez zawodników, ale koniec końców Z10 nie wystąpi już w polskiej lidze.
Wystąpią w niej za to gracze z tamtej drużyny. Woolite i Jactroll podpisali kontrakty z Barczącą Esports, która zimowy sezon rozpocznie spotkaniem z Bomba Teamem. Bukmacherzy uznają ten mecz za najtrudniejszy do przewidzenia. Kurs na zwycięstwo Barczącej wynosi 1,80. Bomba Team to kurs 1,85.
Artykuł powstał we współpracy z Betclic Polska pod względem merytorycznym i komercyjnym.
Podane kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy dostępne na stroniewww.betclic.pl.
Oferty „Bez Podatku” i „Multiboost” obowiązują do odwołania.
Szczegóły ofert w regulaminach dostępnych na www.betclic.pl.
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM Operations Ltd. to legalny bukmacher.
Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. +18


Zostaw komentarz