YEKINDAR

YEKINDAR: Nigdy nie byliśmy na poziomie Vitality

Strona główna » YEKINDAR: Nigdy nie byliśmy na poziomie Vitality

Wczoraj wieczorem FURIA cudem uniknęła eliminacji z IEM Kraków. Rażącą nieskuteczność ekipy skomentował jej zawodnik- YEKINDAR.

Niemrawy początek roku

Reprezentanci brazylijskiej organizacji nie mogą zaliczyć stycznia do udanych. Gra podopiecznych Gabriela „FalleNa” Toledo pozostawia sporo do życzenia, a sami zawodnicy nie weszli jeszcze na swój optymalny poziom strzelecki. O całej sytuacji związanej z pierwszym miesiącem nowego roku wypowiedział się Mareks „YEKINDAR” Gaļinskis. Łotysz w rozmowie z portalem HLTV.org wyjaśnił powody czasowej niedyspozycji FURII. – Osiągnęliśmy pewien próg, pewien poziom dobrej chemii, ale wiemy, ile nam jeszcze brakuje pod względem adaptacji systemowej, indywidualnego doświadczenia i komfortu – mówił.

Były zawodnik Liquid odniósł się także do wczorajszego spotkania jego ekipy z The MongolZ, w którym była ona jedną nogą poza krakowskimi zmaganiami. FURIA udźwignęła jednak presję na drugiej mapie, wracając do spotkania z wyniku 9:12 i zgarniając własnego picka po bezbłędnych dogrywkach. Zdaniem YEKINDARA takie powroty świadczą o charakterze drużyny. – Powoli, ale systematycznie się rozwijamy, a dziś był otego przykładem – zaznaczył.

REKLAMA:
Reklama

Czuję, że to był dla nas bardzo ważny mecz, nie ze względu na to, że odnieślibyśmy porażkę czy coś w tym stylu, ale bardziej na pewność siebie, ponieważ początek sezonu był dla nas nieco trudniejszy. To tak, jakbyśmy wrócili do fundamentów i podstaw, ponieważ w pewnym sensie, po przerwie, trochę się pogubiliśmy. Ważne było, żeby się zreorganizować i znów być na tej dobrej fali.

W rozmowie nie mogło zabraknąć wątku dotyczącego stylu gry drużyny. Łotysz został zapytany o powody tego stanu rzeczy. – Zmieniliśmy sporo pozycji na wielu mapach, ponieważ w zeszłym sezonie, mimo że wygraliśmy kilka turniejów czuliśmy, że w przypadku niektórych map potencjał jest jeszcze większy – wyjaśnił.

Cały czas przed nami dużo pracy, dlatego bardzo trudno jest znaleźć indywidualne dopasowanie dla każdego na samym początku. Na początku próbujesz się przyzwyczaić do wszystkiego, a przez napięty harmonogram bardzo trudno znaleźć czas na przećwiczenie wszystkiego

Na zakończenie dziennikarz zapytał YEKINDARA odnośnie tego, czy zmiany w ustawieniu na poszczególnych mapach mają pomóc FURII utrzymać się na szczycie światowego rankingu. Odpowiedź Gaļinskisa była bardzo krótka i prosta. – Cóż, nigdy nie byliśmy na poziomie Vitality i nie uważaliśmy się za najlepszych na świecie – zakończył.

Zespół YEKINDARA już dzisiaj o 19:00 zagra kolejny mecz o życie na IEM-ie. Rywalami FURII będą reprezentanci Natus Vincere.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: