Finn "karrigan" Andersen

FaZe Clan dowiózł show. MOUZ wyeliminowane

Strona główna » FaZe Clan dowiózł show. MOUZ wyeliminowane

Ależ to był spektakl . Po genialnym meczu FaZe Clan wyeliminował MOUZ i znalazł się w półfinale. Major w Budapeszcie. dowozi wspaniałe show.

Major wciąż z FaZe Clanem

Nuke, wybrany przez FaZe Clan, zaczął się idealnie po myśli amerykańskiej organizacji. W ataku zespół był w zasadzie nieomylny. MOUZ nie znalazło sobie żadnej przestrzeni – takowa stworzyła się dopiero po zmianie stron.

Wygrana runda pistoletowa pozwoliła Myszom nawiązać kontakt. Co ciekawe, w ataku szło im lepiej, chociaż o każdy punkt trzeba było walczyć dosłownie do ostatniego fraga.

REKLAMA:
Reklama

Sytuację FaZe ustabilizował Helvijs „broky” Saukants. Łotysz, którego forma pozostawiała ostatnio sporo do życzenia, zaczął trafiać raz za razem. Na finiszu mecz rozgrzewał do czerwoności – MOUZ mogło sporo namieszać, gdyby udało mu się wygrać obiecującą rundę eco. Jednak podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego wyratowali się przed toporem i minimalnie prześcignęli rywala. Wynik na Nuke to 13:11, a to tylko podkręciło apetyty na drugą mapę.

Inferno znów zaczęło się w pełni po myśli FaZe, ale tym razem Clan startował w obronie. Defensywa była wręcz nienaganna. Gdy bombsite B był nie do sforsowania, MOUZ próbowało na A, gdzie efekty były bardzo podobne. Niemiecka marka wygrała punkty na styk – między innymi za sprawą spektakularnego clutcha Doriana „xertioN’a” Bermana. Każdy ten punkt był istną męczarnią. Do przerwy Myszy zebrały ich tylko trzy. FaZe Clan dominował.

Jakub „jcobbb” Pietruszewski i jego kumple się nie zacięli. Wygrali drugie pistolety i nieuchronnie prowadzili mecz ku końcowi. Znów ważny okazał się „broky”, gdy rywal niemalże przełamał się forcem.

Nie potrwało to długo. FaZe Clan wykonał kluczowe kroczki i spokojnie domknął Inferno. W spektakularnym stylu formacja dwóch Polaków weszła tym samym do półfinałów, gdzie czeka ją mecz z wygranym pary FURIA/NAVI.

FaZe Clan 2:0 MOUZ

  • Nuke 13:11 (9:3; 4:8)
  • Inferno 13:3 (9:3; 4:0 )

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: