Kolejna niespodzianka w play-offach Majora. Światowa „jedynka”, FURIA, została odprawiona do domu przez NAVI.
NAVI na Majorze to zupełnie inny zespół
Na pierwszej mapie NAVI pokazało, że tanio skóry nie sprzeda. W pierwszej połowie FURIA swoją zdobycz zbudowała w zasadzie na bazie pierwszego wygranego fulla. W zasadzie nie przełożył on się na wiele, bo Brazylijczycy zatrzymali się na trzech oczkach i zaczął się koncert rywala.
Do połowy NAVI wygrywało 8:4. Na jego konto wpadła jeszcze druga pistoletówka i w zasadzie było pozamiatane. Ukraińska organizacja pewnie zgarnęła własną mapę, idealnie rozpoczynając serię.
Na Inferno początek był dość szarpany. FURIA wygrała pistoletówkę, ale nadziała się na force’a NAVI. Brazylijczycy próbowali jeszcze odzyskać inicjatywę, lecz znów wszystko wymknęło się spod ich kontroli. Ich przeciwnicy rośli z rundy na rundę.
Druga połówka i kolejna wygrana pistoletówka przez NAVI. Tym razem jednak to FURIA odgryzła się forcem i to była w zasadzie dla niej ostatnia deska ratunku. To dało Panterom rytm, którego szukały od samego początku serii. Fantastycznym clutchem 1v5 mógł wszystko powstrzymać Mihai „iM” Ivan, lecz ostatkiem sił powstrzymał go Gabriel ”FalleN” Toledo.
Pantery zdobyły 8 punktów z rzędu i wyszły na prowadzenie, a wtedy… NAVI się ocknęło. W stykowych rundach kluczowy okazał się Igor „w0nderful” Żdanow, który – co ciekawe – brylował nawet bez snajperki. Końcówka zrobiła się bardzo wyrównana . Ważnego clutcha 1v3 wygrał jeszcze FalleN, aczkolwiek nie zapobiegło to dogrywce. Nad tą nie ma co specjalnie się rozwodzić – FURIA bardzo sprawnie poradziła sobie w dodatkowym formacie.
Decider, czyli Train… zawiódł. Po tak obfitym Inferno nadeszła mapa, która od początku do końca szła pod dyktando jednej drużyny. Było nią NAVI. FURIA została zmieciona, zmiażdżona i zmasakrowana. Nie było co zbierać – no może poza bagażami, bo Pantery mogą się pakować do domu.
Kolejna majorowa sensacja stała się faktem. Z turniejem żegna się lider światowego rankingu – po genialnej jesieni FURIA nie zwieńczy sezonu tym, co najważniejsze, czyli tytułem na Majorze. NAVI za to udowodniło kolejny raz, że na turnieju tej rangi ten zespół wchodzi na zupełnie inny poziom. To właśnie ono będzie półfinałowym rywalem FaZe Clanu.
FURIA 1:2 NAVI
- Mirage 5:13 (4:8; 1:5)
- Inferno 16:13 (3:9; 9:3; 4:1 )
- Train 3:13 (2:10; 1:3)


Zostaw komentarz