xKacpersky

Ćwierć Majora za nami. Kto zaskoczył, a kto rozczarował?

Strona główna » Ćwierć Majora za nami. Kto zaskoczył, a kto rozczarował?

Dobiegła końca pierwsza faza StarLadder Budapest Major 2025. Wczoraj poznaliśmy komplet drużyn, które już w sobotę rozpoczną grę w drugiej odsłonie turnieju.

Jak tam Wasze pickemy?

W czwartek wieczorem poznaliśmy ostatnich uczestników drugiej odsłony najważniejszego turnieju w roku. Po emocjonujących pojedynkach w grze pozostało FaZe, Imperial oraz PARIVISION. Spośród uczestników fazy wstępnej wyłonionych zostało 8 drużyn, które dołączą do ekip bezpośrednio zaproszonych do drugiej rudny mistrzostw świata.

Kto zawiódł najbardziej?

Odpowiedź sama ciśnie się na usta – brak GamerLegion wśród drużyn z awansem to spore zaskoczenie. Formacja, której członkiem jest Milan „hypex” Polowiec, nie była w stanie awansować dalej i odpadła z Majora po zaledwie czterech rozegranych spotkaniach. Winić nie można jednak indywidualności – GL zawiodło jako drużyna, a brak zgrania i odpowiedniej komunikacji był widoczny gołym okiem na przestrzeni wszystkich pojedynków z udziałem Legionu.

REKLAMA:
Reklama

Przejść dalej nie zdołało także brazylijskie Legacy. Zawodnicy z Ameryki Południowej jechali na Majora jako czarny koń – zwyciężyli przecież rozgrywane w październiku CS Asia Championships 2025 oraz zajęli 2. miejsce podczas PGL Masters Bucharest. Fakt, awans był na wyciągnięcie ręki, lecz w decydującym spotkaniu z PARIVISION znów zabrakło precyzji i odpowiedniej egzekucji.

Zaskoczeń jest wiele – Lynn Vision robiące 0:3, RED Canids i The Huns wygrywające cokolwiek czy FaZe, które cudem wyrwało awans z rąk Fluxo wygrywając aż 9 rund z rzędu na decydującej mapie. To już jednak historia – pora napisać nową w drugiej fazie turnieju.

Zaskoczeń na plus nie brakowało

A w zasadzie były dwa, ale za to jakie. FlyQuest i M80 awansowały dalej z bilansem 3:0, a ich gra była naprawdę solidna. Oba te zespoły pewnie wygrały swoje dwa otwierające starcia w formule BO1, a następnie nie dały żadnych szans swoim rywalom w meczach o awans. Fakt, ich przeciwnicy w tamtych spotkaniach finalnie pożegnali się z Majorem już w pierwszej fazie, lecz trzeba oddać obu składom, że weszły w turniej bardzo solidnie. Jasne jest jednak, że od soboty oponenci prezentować będą wyższy poziom. Czekamy więc na możliwość podziwiania pełnego potencjału bezbłędnych w stage’u pierwszym formacji.

Polak drugi indywidualnie!

Kacper „xKacpersky” Gabara poprowadził swoje Ninjas in Pyjamas do kolejnej fazy zmagań w Budapeszcie. Nasz reprezentant był zdecydowanie najmocniejszym ogniwem w zespole, a w końcowym rozrachunku drugim najlepszym na przestrzeni całego segmentu zmagań! Podczas pięciu rozegranych map Kacper wykręcił średni rating 3.0 na poziomie 1.46 i w tej statystyce ustąpił jedynie Vexite’owi z FluQuest.

Co nas czeka w drugiej fazie?

Z pewnością bardziej znane ekipy. Wśród znacznej części społeczności pojawiały się głosy, że sama obecność na Majorze takich drużyn, jak RED Canids czy Rare Atom urąga prestiżowi tego wydarzenia. W drugim stage’u zobaczymy już formacje, które udowodniły wszystkim niedowiarkom, że zasługują na bycie w tym miejscu. Od jutra wracamy także do starć w formacie BO1, czyli jednej z największych, jeśli nie największej kontrowersji odnośnie samej formuły Majora. Spodziewać się więc można meczów pełnych emocji, gdyż tak krótkie starcia zazwyczaj bywają loteryjne.

Do gry wkroczą też kolejni Polacy. Już jutro o 16:00 swoje premierowe spotkanie rozegra Team Liquid, którego barwy reprezentują Kamil „siuhy” Szkaradek i Roland „ultimate” Tomkowiak. Pierwszym rywalem zespołu siuhego będzie ukraińskie B8 – drużyna, która podczas otwierającej fazy turnieju przegrała tylko raz.

Czy tym razem faworyci nie zawiodą i bezproblemowo awansują dalej? Druga faza StarLadder Budapest Major 2025 już jutro od godziny 13:00.

Pierwsze spotkania w Stage 2:

  • 13:00 – Astralis vs Ninjas in Pyjamas | 3DMAX vs fnatic
  • 14:00 – Passion UA vs FaZe | PARIVISION vs TYLOO
  • 15:00 – Natus Vincere vs FlyQuest | Aurora vs M80
  • 16:00 – MIBR vs Imperial | Liquid vs B8
REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: