FlyQuest

Inspired zły na kolegów z drużyny. Worldsy FlyQuest zza kulis

Strona główna » Inspired zły na kolegów z drużyny. Worldsy FlyQuest zza kulis

Organizacja opublikowała 35-minutowy film, pokazujący końcówkę roku najlepszej drużyny Ameryki 2025. Od finałów LTA w Dallas, po mistrzostwa świata w Chinach. Tytuł filmu „How Worlds 2025 Broke FlyQuest” i jedno z haseł jakie w nim padło, w wolnym tłumaczeniu „Najlepsza drużyna Ameryki, dopóki się nie rozpadła”, niejako opowiadają nam w skrócie o tym co się stało na finiszu.

Cały roster został posadzony przed kamerą, ale to Bwipo, belgijski toplaner, zdaje się być tutaj narratorem. Inspired, polski leśnik, został pokazany jako ten, który wiele krzyczał w szatni. Białostoczanin wydawał się niezwykle sfrustrowany i pełny goryczy. Drużyna nie grała z nim w tę samą grę, w którą on chciał grać. Coś co widzieliśmy gołym okiem, potwierdzili też zawodnicy – byli często zbyt pasywni, bali się wyżej notowanych rywali, a strach paraliżował ręce…

Bwipo i Inspired – dwóch różnych liderów

Z filmu wyłania się obraz, na którym Bwipo i Inspired są głównymi głosami w zespole. Są nimi jednak na zupełnie różne sposoby. Bwipo to ten motywujący, zagrzewający do walki, mówiący, że wierzy w swoich sojuszników. Po drugiej stronie osi jest Inspired, który krytykuje, szczególnie Massu, w pewnym momencie nawet nazywa kolegów z drużyny NPC-tami, z niecenzuralnym przymiotnikiem w duecie. Kacper Słoma często w rzeczonym materiale podkreślał, że czuł się jakby sam był odpowiedzialny za pociągnięcie drużyny do zwycięstwa.

REKLAMA:
Reklama

Niezaadresowane problemy zniszczyły FlyQuest od środka w najgorszym momencie

Problemy w komunikacji, problemy z braniem odpowiedzialności, wątpliwości Inspireda co do sojuszników innych niż Bwipo i sztabu szkoleniowego. To wszystko wyszło w trakcie najważniejszego turnieju w roku. Polak czuł, że wszystkie najcięższe kwestie leżą na jego barkach. Jednak nie czuł, że może je unieść w każdej grze. Busio podkreśla, że pewne problemy mogli i powinni rozwiązać, jeszcze w trakcie splitu wiosennego. Szczytem frustracji była chyba porażka z G2. Wtedy też Inspired przyszedł na wywiad, na polską transmisję, wyartykułował swój zawód w stosunku do kolegów z zespołu. W jeszcze innym wywiadzie mówił o kiepskich draftach przygotowywanych przez trenerów. Sztab szkoleniowy zabrał się za rozmowy z zawodnikami i rozwiązywanie wspomnianych problemów, przed decydującym meczem z CFO, zdecydowanie za późno.

Na końcu FlyQuest nie było już drużyną

Ekipa FLY dawała nadzieję amerykańskim fanom. Przeciągnęła GenG do 5 map na Worldsach 2024, to samo zrobiła z BLG na MSI 2025. Mogła dać NA zwycięstwo z Koreą lub Chinami pierwszy raz od 2019 roku, rozsypała się. Szkoleniowcy zaadresowali problemy, kiedy osiągnęły one punkt krytyczny. Nie było już powrotu. Drużyna, była niczym pikujący samolot, bez siły nośnej, za nisko by jeszcze móc się ustabilizować. Nigdy nie dowiemy się jaki był realny szczyt możliwości najlepszego składu z NA w obecnej dekadzie.

Po serii z CFO pewnym było, że to koniec. Widzimy, jak Inspired nie obejmuje się z resztą kolegów przy pożegnaniu z kibicami. Łatwo dostrzec frustrację najlepszego zachodniego leśnika oraz to, jak bardzo chciał walczyć o najwyższe cele, ale czuł, że sojusznicy nie są aż tak zaangażowani jak on sam.

Ostatni ukłon FlyQuest – Fot. Yicun Liu/Riot Games

Dla drużyny minione Worldsy były bardzo gorzkim zakończeniem. Zakończeniem przecież dosyć słodkiej historii. W dorobku 3 mistrzostwa Ameryki, niezłe mistrzostwa świata 2024 i status najlepszej drużyny zachodu od zeszłego roku, do porażki z G2.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: