Grabbz

Fnatic rażąco nieskuteczne na rynku transferowym

Strona główna » Fnatic rażąco nieskuteczne na rynku transferowym

Fnatic cały czas pozostaje bez skompletowanego składu na 2026 rok. Dodatkowo nie udało im się ściągnąć ich głównego priorytetu na obecny off-season.

Główny trener Fnatic – Fabian Grabbz Lohmann – po fatalnych dla drużyny mistrzostwach świata, zapowiedział, że szukają lepszych opcji de facto na każdej pozycji. Błyskawicznie dostaliśmy tego potwierdzenie. Chwilę po zakończeniu występu Pomarańczowych na Worldsach poinformowali, że MikyX przechodzi do SK Gaming. Chwilę później Oscarinin i Razork wstawili na social media informacje – poszukujemy nowych pracodawców. Potem gruchnęła wiadomość, której niewielu się spodziewało – Vladi zastąpi Pobyego.

REKLAMA:
Reklama

Cel transferowy numer 1 lub 2

Od początku off-seasonu Fnatic usilnie walczyło o Juna, wspierającego GIANTX. Zawodnika, który jeszcze w 2024 roku grał w pomarańczowym trykocie. Rok – tyle Fnatic potrzebowało, żeby dojść do wniosku, że Juna nie należało z drużyny wypuszczać. Hiszpańska organizacja miała otrzymać sześciocyfrową kwotę za koreańskiego wspierającego. Oferta została jednak odrzucona. Później okazało się, że GIANTX jest zainteresowane Razorkiem. Wtedy Fnatic po raz kolejny przystąpiło do ofensywy, tym razem licząc na wymianę zawodników. Tutaj na drodze stanął leśnik, niewidzący sensu w przejściu do GIANTX, jeśli miałby tam nie grać Jun. Zatem temat wymiany upadł.

Jun w barwach Fnatic – Fot. Wojciech Wandzel/Riot Games

Fnatic nadal chciało zakontraktować swojego byłego gracza. Pomarańczowi byli gotowi zainwestować między 180 a 200 tysięcy euro. Z drugiej strony hiszpańska organizacja chciała zatrzymać Koreańczyka, co ostatecznie im się udało. Organizacja czekająca na swoje mistrzostwo Europy od 2018 roku, była bardzo zdeterminowana, mimo tego, że Jun będzie musiał, za niedługo, odbyć swoją służbę wojskową w ojczyźnie.

Z każdym dniem było coraz mniej dostępnych opcji

Lista zawodników jacy byli wymieniani w kontekście Fnatic, ale zostali podpisani na przyszły rok przez kogoś innego, bardzo się rozrozła. Piero wylądował w Solary. Z toplanerów też wielu przeszło Fnatic koło nosa. Wunder skończył w SK Gaming. Maynter związał się z NAVI. Tracyn zagra dla Heretics. Zaś Roostera nie zamierzała wypuścić jego obecna organizacja, Team BDS.

Ostatecznie Fnatic znajduje nowych graczy

Oscarinin we Fnatic po prostu się nie sprawdził. Dostał 3 lata, a mimo to jego dobre występy można policzyć na palcach jednej ręki. Co prawda większość z nich byłaby z letnich play-offów LEC, to nadal jest to po prostu za mało. Sam Hiszpan zdawał sobie sprawę z konieczności zmian w składzie Fnatic, mówił o nich w jednym z wywiadów. Niezaskakujące, że to właśnie jego chciała organizacja wymienić.

Oscarinin po porażce na MKOI na Worldsach – Fot. Liu YiCun/Riot Games

Następcą Oscarinina ma zostać 21-letni Grek, Empyros, do tej pory gracz Gentle Mates z LFL-a. W lidze francuskiej, grając w składzie z polskim wspierającym – Erdote, zajął 3 miejsce, zaś na EMEA Masters skończył na 1/8 finału.

Kolejnym nabytkiem Pomarańczowych jest Lospa, 23-letni Koreańczyk i były gracz akademii Gen.G. Wspierający, który wydaje się być niezłą alternatywą dla Juna, ostatni rok spędził w akademii GIANTX. Letni split był dla Lospy i jego drużyny, GIANTX Pride, bardzo przewrotny. Fenomenalny sezon w Hiszpanii i absolutna dominacja Superligi. Po czym EMEA Masters zakończyło się dla nich jedynie na 1/8 finału, kiedy przegrali na czarnego konia turnieju – Unicorns of Love Sexy Edition – 2:3.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: