Wiktor „TaZ” Wojtas udzielił obszernego wywiadu portalowi HLTV. Polak podzielił się w nim swoimi przemyśleniami z okresu pracy w G2 oraz planami odnośnie swoje przyszłości.
Jakie plany ma TaZ?
Od odejścia TaZa z G2 minęło już niemal pół roku. Niedawno Polak zasygnalizował otwarcie, że chce wrócić do pracy w roli trenera.

Kilka dni po swoim oświadczeniu, Wojtas udzielił wywiadu portalowi HLTV. Zaznaczył, że przez ostatnie miesiące nie próżnował i nie przestał śledzić profesjonalnej sceny.
TaZ podsumował również swój czas przepracowany w G2. Rola szkoleniowca w zespole Samurajów była dla niego pierwszym przetarciem w tej funkcji.
Nauczyłem się, że jako trener masz ogromny wpływ w trakcie przygotowań, budowaniu rutyny, ustalaniu celów i wyciskaniu z graczy tych kilku procent więcej, których nie widzą lub są zbyt uparci, by je dostrzec.
Podsumowując, wydaje mi się, że dobrze dałem sobie radę z nabywaniem doświadczenia, a przy okazji pomaganiem zespołowi.
Wojtas zwrócił uwagę na presję oczekiwań, jaką narzucała na niego społeczność. Ów nacisk był ogromny. Wolał przyjmować to na siebie, zdejmując przy tym choć część ciężaru ze swoich podopiecznych.
Wątkiem, który zaciekawi polskich fanów CS’a, niewątpliwie było pytanie o relację z Januszem Snaxem Pogorzelskim.
G2 pozwoliło nam odłożyć niesnaski na bok i przypomnieć te dobre czasy ery Virtus.pro, dzięki czemu znowu mogę go nazywać swoim przyjacielem. Ze swojej perspektywy, kiedy oglądałem go w GamerLegion, poczułem, że może wnieść wiele dobrego do gry G2 .
Obaj właściwie podeszliśmy do sytuacji. To bardzo niedoceniane. CS to przecież drużynowa gra. Gdybyśmy mieli w środku zespołu dwie niezadowolone osoby, nie osiągnęlibyśmy żadnych rezultatów.
O przyszłości TaZa w G2 mógł zdecydować triumf na Majorze w Kopenhadze lub Szanghaju, co Wojtas potwierdził w rozmowie. Zaznaczył jednak, że nie jest osobą, która lubi rozpamiętywać błędy z przeszłości i nawet jeśli popełnił wtedy konkretne błędy, to ponosi za nie odpowiedzialność i wyciągnął z nich nauczkę.
Ważnym i wciąż otwartym wątkiem pozostaje kwestia powrotu Polaka do pracy w roli trenera.
Jestem otwarty na oferty. Mogę pracować od podstaw lub włączyć się w trwający projekt (…). Mam otwartą głowę – lubię wyzwania i adaptowanie się do konkretnych warunków.
Chciałbym wygrać tyle Majorów, ile tylko się da. Taki miałem cel w CS 1.6, w CS:GO i taki mam również na CS2. Zawsze chcę zgarniać największe trofea i budować tym dziedzictwo.
Priorytetem dla TaZa jest praca w zagranicznym zespole.
Marzę o tym, by trenować międzynarodowy zespół, bo mam sobie coś do udowodnienia i chcę to pokazać światu.
Cały wywiad dostępny jest pod tym adresem.


Zostaw komentarz