Właściciel CYBERSHOKE wrócił z danymi odnośnie przychodów swojego zespołu, rzucając szerszą perspektywę wobec podanych wcześniej wydatków.
CYBERSHOKE jest na dużym minusie
Przed paroma dniami Erik Szokow, właściciel CYBERSHOKE, otwarcie wypisał, ile kosztowało go utrzymanie zespołu na scenie CS-a przez ostatnie 2,5 roku. Wpis na X-ie poniósł się szerokim echem, wywołując sporą dyskusję. Szokow sam zadeklarował, że z tego względu niebawem wróci z informacjami odnośnie zarobków swojej drużyny.
Youtuber zapowiadał, że jego organizacja ogólnie w takim rozrachunku jest stratna. Przy wydatkach szacowanych na 942 tysiące dolarów CYBERSHOKE zanotowało przychód w wielkości… ledwo 620 tysięcy dolarów:
- 2023: 90 528$
- 2024: 282 577$
- 2025: 247 005$
To wszystko to pochodne od sponsorów, transferów wychodzących, nagród z turniejów i sprzedaży koszulek. Sprawia to, że CYBERSHOKE jest stratne ponad 322 tysiące dolarów.
Na papierze wygląda to bardzo źle. Szokow wykorzystuje co prawda zespół do promocji swojej platformy dla graczy, natomiast fakty są takie, że na niższym organizacje praktycznie nie zarabiają. Właściciel ulokowanej w Serbii marki pokazał, jak duże zaplecze finansowe należy mieć, by udźwignąć utrzymanie takiej formacji.


Zostaw komentarz