Lucker Forsaken Rift Legends 2026 Wiosna

Forsaken uciekło spod topora. „Musimy schować ego do kieszeni”

Strona główna » Forsaken uciekło spod topora. „Musimy schować ego do kieszeni”

Za nami pierwszy dzień fazy grupowej EMEA Masters. Skończyliśmy go z mieszanymi uczuciami. Co czeka nas dzisiaj?

Co zatem się stało wczoraj? Forsaken miało łatwo wygrać z PCIFIC, o czym mówił przed meczem ich trener – Kiuske. Skończyło się za to na rozpaczliwej walce do samego końca, gdy rywal w ostatniej grze już otwierał bazę. Ostatecznie mistrzom Polski udało się uciec spod katowskiego topora i zwyciężyć 2:1. Należy jednak pamiętać, iż wczorajsze starcie było na najprawdopodobniej najłatwiejszego rywala w grupie. Co myślał o tej serii, na gorąco, trener Zakapturzonych?


matyzchaty Kiuske Forsaken Rift Legends 2026 Wiosna
Fot. Rift Legends/STLM

Jestem wkurwiony. Pokazaliśmy obrzydliwy gameplay. Przegrywamy winning spot scrimishe 6 razy z rzędu w trzeciej grze. Bwipo ma problemy z internetem, gdzie nie może wejść do gry i mamy delay, wywala go level 1 w pierwszej grze, traci blue, grompa i jest 12 CS do 20 CS w matchupie Lee Sin kontra Mudno w early. Mamy bekę, że wygraliśmy tę trzecią grę i wyciągamy wnioski, bo dzisiaj nic nie poszło tak jakbyśmy chcieli – zaczynając od draftu, przez problemy techniczne, kończąc na gameplayu.

— Kiuske, trener Forsaken

Z drugiej strony na najtrudniejszego przeciwnika w grupie grała Bomba. Wicemistrzowie Polski przegrali 0:2 przeciwko Solary, co samo w sobie nie jest żadnym zaskoczeniem. Niemniej, Bombowi zasługują na słowa otuchy i pochwałę, bo nie byli pasażerem w tej serii. Postawili opór i zaliczyli dwa niezłe występy we wczesnym etapie rozgrywki.

REKLAMA:
Reklama

Polskie ekipy są teraz w dwóch różnych i skrajnie odmiennych położeniach.

Forsaken walczące o awans do top 8

Dzięki wczorajszemu zwycięstwu, mistrzowie Polski dzisiaj mają jedną z dwóch szans na wywalczenie sobie awansu. Jeśli dzisiaj nie zwyciężą na akademię Heretics, to jutro stoczą bój z wygranym z pary: Karmine Corp Blue – PCIFIC.

Wczoraj mistrzowie Hiszpanii bez większych problemów uporali się z KCB i wygrali 2:0. Francuska drużyna wydaje się być o niebo lepsza od wczorajszych, tureckich, rywali Forsaken. Gdy połączymy kropki, to kreuje nam się obraz ciężkiej przeprawy dla Zakapturzonych.

matyzchaty Kiuske Forsaken Rift Legends 2026 Wiosna
Fot. Rift Legends/STLM

Do wczoraj byłem pewien, że wygramy, ale po dzisiejszym występie musimy schować ego do kieszeni i pokazać to, w czym jesteśmy mocni. Uważam, że kompletnie zgubiliśmy team identity w meczu z PCIFIC, co jest kluczowe dla naszych zwycięstw, gdyż nie jesteśmy indywidualnie silną drużyną. Dalej sądzę, że wygramy, bo Heretics nie pokazało nic specjalnego. W ROSSMANN Centaurs [drużyna prowadzona przez Kiuske w zeszłym roku – przyp.red.] mieliśmy na nich bardzo bliską serię, w której przegraliśmy pierwszą grę mając 8k gold leada i throwując, później zestompowaliśmy ich w game 2. Ich roster wtedy był 10 razy lepszy niż aktualnie, więc jeśli chodzi o przygotowanie to czuje się bardzo pewnie wyciągając konkluzje po dzisiaj.

— Kiuske, trener Forsaken

Bomba potrzebuje tlenu

Od teraz każdy mecz wicemistrzów Polski będzie o przetrwanie. Bomba Team dzisiaj zagra przeciwko egipskiemu Anubis Gaming. Mistrzowie ligi arabskiej stoczyli wczoraj naprawdę wyrównany bój przeciwko Eintracht Spandau. Po dwóch grach kończących się w okolicy 40. minuty przegrali 0:2 z wicemistrzami Niemiec. Pokazali jednak całkiem sporo i trzeba się ich obawiać w dzisiejszym meczu o pozostanie choćby jeden dzień dłużej w EMEA Masters.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: