Poznaliśmy osiem najlepszych drużyn, które od piątku będą rywalizować w katowickim Spodku o trofeum ESL Pro League Season 24.
W środę zakończyła się faza grupowa ESL Pro League Season 24, która wyłoniła ostatnie trzy formacje awansujące do fazy pucharowej. Na początek dnia FURIA pewnie pokonała 9z, a fenomenalne zawody rozegrał molodoy, który zakończył spotkanie z ratingiem 1.94.
Następnie przeszliśmy do najciekawszego pojedynku dnia, w którym mierzyły się Natus Vincere oraz PARIVISION. Dobrze w mecz weszła formacja prowadzona przez AleksiegoB, wygrywając 13:8 na Inferno. Jame i spółka się jednak nie poddali i kolejno zwyciężyli 13:10 na Cache’u oraz 13:11 na Mirage’u. Tym samym PARIVISION awansowało do fazy pucharowej.
W ostatnim starciu Spirit, czyli jeden z głównych faworytów turnieju, ku zaskoczeniu wielu widzów musiało walczyć o awans do katowickiego Spodka aż do ostatniego dnia. Ostatecznie Rosjanie nie zawiedli i w spotkaniu zespołów z bilansem 2-2 pokonali M80 2:0, wygrywając 13:6 na Dust2 i 13:10 na Cache’u. Tym samym Spirit zgarnęło ostatni bilet do fazy pucharowej ESL Pro League Season 24.
Mecze ćwierćfinałowe – piątek:
- 10:30 – 1win vs Aurora (BO3)
- 13:00 – Vitality vs PARIVISION (BO3)
- 15:30 – FURIA vs MOUZ (BO3)
- 18:00 – Falcons vs Spirit (BO3)
Ponownie mamy sytuację, jak na wielu turniejach w tym roku, chociażby na Majorze w Kolonii, gdzie jedna strona drabinki wygląda w teorii na o wiele trudniejszą. Tym razem jest to jej dolna część, gdzie mamy Falcons, Spirit, FURIE i MOUZ. Śmiało można powiedzieć, że każda z tych formacji może wygrać cały turniej i nie będzie to jakieś ogromne zaskoczenie.
Natomiast w górnej części ewidentnie najmocniejszą formacją jest Vitality. Nie jest jednak oczywiste, że to właśnie oni dotrą do finału, ponieważ ich forma w ostatnim czasie nadal jest bardzo wysoka, ale już nieco bardziej chwiejna. Tym bardziej że w pierwszym pojedynku czeka na nich nieprzyjemny rywal w postaci PARIVISION.
Najciekawszym meczem ze wszystkich ćwierćfinałów jest jednak ewidentnie starcie Falcons ze Spirit. NiKo kontra donk, m0NESY kontra sh1ro, a może bardziej m0NESY kontra donk. Pomimo tego, że nie są oni swoimi odpowiednikami pod względem roli, to zdecydowanie największe gwiazdy swoich zespołów. To spotkanie będzie więc grzało widzów, a nam szykuje się prawdziwe CS-owe kino.


Zostaw komentarz