Dziś wszystko poszło zgodnie z planem FaZe Clanu. Podopieczni GruBego wygrali wszystkie swoje mecze grupowe podczas HLC Belgrade Pro 2026.
FaZe cały czas walczy o Majora
To była udana sobota dla karrigana i spółki. Reprezentanci amerykańskiej organizacji bez większych problemów zwyciężyli swoje dwa mecze grupowe podczas rozgrywanego w stolicy Serbii HLC PRO 2026. Wynik z pewnością cieszy wszystkich fanów FaZe, lecz z kronikarskiego obowiązku trzeba podkreślić poziom rywali, z którymi zespół Jakuba „jcobbba” Pietruszewskiego się mierzył. Pierwsze spotkanie to pojedynek z węgiersko – słowackim mixem BEE, dla którego rywalizacja z finalistami poprzedniego Majora była powrotem na HLTV po prawie półtorarocznej przerwie. Formacja karrigana zwyciężyła starcie bez straty mapy, a co więcej oddała swoim przeciwnikom zaledwie cztery rundy na przestrzeni całej serii.
W drugim meczu emocji było nieco więcej. Serbska DRAMA na pierwszej mapie praktycznie nie istniała, lecz na Nuke’u solidnie postawiła się wicemistrzom świata zwyciężając pierwszą połowę wynikiem 8:4. W drugiej części mapy to jednak FaZe weszło na dużo wyższy poziom – ich gra w defensywie pozbawiona była większych błędów, dzięki czemu rywal był w stanie zdobyć zaledwie jeden punkt w ataku.
Na razie i tak nie jest kolorowo
Dwa zwycięstwa, 15 zdobytych punktów w rankingu VRS i awans o zaledwie jedną pozycję – to konkluzja dzisiejszego występu ekipy naszego rodaka. Rozgrywki grupowe były więc dla FaZe swego rodzaju spacerkiem, lecz prawdziwa walka czeka nas dopiero w niedzielę. To właśnie w Wielkanoc, po sobotnim odpoczynku, karrigan i spółka staną do rywalizacji w fazie play-off, w której muszą być równie bezbłędni, co w segmencie otwierającym. Aby zapewnić sobie miejsce w gronie drużyn zaproszonych na czerwcowego Majora w Kolonii ekipa jcobbba musi wygrać cały turniej. Nadzieja umiera ostatnia, a najbardziej zagorzali kibice będą wierzyli do ostatniej chwili.


Zostaw komentarz