Czyli dlaczego LoL-owy Esports World Cup był przepełniony teoretycznymi zaskoczeniami, których w praktyce trzeba się było spodziewać…
Przypomnijmy sobie jeden bardzo ważny fakt. Finał MSI odbył się w zeszłą niedzielę. EWC rozpoczęło się w środę i już pierwszego dnia odpadały drużyny. Dodatkowo EWC graliśmy w Paryżu. MSI zaś w Daejeonie w Korei. Jest to 7 godzin różnicy w strefach czasowych. Przed turniejem mówiłem, że drastyczna zmiana strefy czasowej w połączeniu z brakiem czasu na scrimy, czy regenerację stawia drużyny, które daleko zaszły na MSI w fatalnej pozycji. I dokładnie tak się stało…
Um… Actually rok temu EWC było od razu po MSI
Tak, to prawda. I tam grające drużyny musiały się zmagać z tymi samymi problemami.
Aczkolwiek w ubiegłej edycji, w której grało 12 ekip, tylko dwie nie grały na MSI. Czyli prawie cała stawka turnieju rozgrywanego w Arabii Saudyskiej cztery dni po finale MSI w Kanadzie miała owe problemy.
W tym roku 9 drużyn, które uczestniczyły w EWC, nie grały w głównej fazie MSI. To ponad połowa uczestników turnieju! A wyniki to dobitnie pokazują…
Brak gry w głównej fazie MSI największym buffem?
Końcowa tabela pokazuje jasno, że występuje koincydencja między brakiem gry w decydujących fazach MSI, a dobrym wynikiem podczas EWC. Czy jest to korelacja? Według mnie zdecydowanie, aczkolwiek mogę się mylić…
W każdym razie w top 3 EWC nie ma ani jednej drużyny z MSI. W top 8 są jedynie trzy – HLE, BLG i T1. Aż 3 spośród czterech drużyn, które odpadły pierwszego dnia są z MSI. Z czego jedyna drużyna, która nie grała na MSI, a odpadła pierwszego dnia EWC, odpadła po meczu z inną drużyną będącą w tej samej sytuacji – europejskie MKOI przegrywające 1:2 z wietnamskim GAM.
Koronnym zaś przykładem opisywanego zjawiska była dyspozycja LYON. Meksykańska drużyna z Inspiredem w składzie przed chwilą przeciągała HLE do pełnego dystansu Bo5, by odpaść przeciwko LOS, wicemistrzom Brazylii.
A czy to jest dobre?
Cóż, gdyby EWC trwało nieco dłużej, to drużyny przylatujące do Paryża po MSI miałyby chwilę na adaptację i skala upadku byłaby pewnie znacznie mniejsza. Lecz EWC nie może być dłuższe, bo już zaraz startują ligi w poszczególnych regionach. Owe zjawisko jest chyba nieuniknione, jeśli chcemy by EWC miało inną obsadę niż MSI.
A mnie to ostatnie się bardzo podoba. Serio. Uważam, że obsadzanie połowy miejsc w EWC z regionalnych kwalifikacji jest bardzo odświeżające i daje drużynom szanse na awans, nawet jeśli się potkną w lidze. W taki sposób Dplus KIA, która nie była nawet w top 4 koreańskiego Road to MSI, pojawiła się na turnieju… By go ostatecznie wygrać!
Bankrut mistrzem EWC
Dplus KIA w ostatnim czasie zmaga się z wielkimi problemami finansowymi. Gracze na wskroś kilku tytułów nie otrzymują wypłat… Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu 3:0 przeciwko Karmine Corp w finale EWC, sytuacja finansowa organizacji w pewnym stopniu ulegnie poprawie. Wszakże 600 tysięcy dolarów na ulicy zazwyczaj nie leży. Solidna nagroda pieniężna wpada w znakomitym momencie i być może okaże się kluczowa dla zasłużonej organizacji w kwestii jej dalszego funkcjonowania…


Zostaw komentarz