Kenny "kennyS" Schrub

„To przekonało mnie do emerytury”. KennyS wspomina najgorsze chwile swojej kariery

Strona główna » „To przekonało mnie do emerytury”. KennyS wspomina najgorsze chwile swojej kariery

Kenny „kennyS” Schrub podzielił się swoimi najsmutniejszymi wspomnieniami z okresu profesjonalnej gry w Counter-Strike’a.

KennyS nie zapomniał o Kolonii

Na swoim Instagramie kennyS wrzucił rolkę z gali nagród HLTV, na której rozmawiał z popularnym streamerem „dimą”. Francuza wzięło na sentymentalne wspominki i wymienił dwie chwile, które najgorzej wspomina ze swojej jakże bogatej kariery.

Pierwszą z nich jest finał ESL Kolonia 2025. Schrub ze swoim EnVyUs rywalizowali w decydującym meczu z fnatic. Na pierwszej mapie prowadzili w pewnym momencie 14:7 i potrzebowali tylko dwóch punktów, by zacząć serię od wygranej.

REKLAMA:
Reklama

Wtedy jednak Szwedzi rozpoczęli swój comeback, doprowadzili do dogrywki i ostatecznie to oni zwyciężyli na pierwszej mapie. Pamiętnym momentem z tamtego spotkania jest ustawienie w czwórkę ze snajperkami na środku w wykonaniu fnatic. W dogrywce Szwedzi zabawili się, wykorzystując nieograniczoną ekonomię i zmasakrowali wręcz bezradnego Dana „apEX’a” Madesclaire’a. Akcję zamieszczamy poniżej.

Porażka w takim stylu kompletnie złamała psychikę EnVy. Francuska ekipa przegrała tamten finał 0:2. Schrubowi najwyraźniej dalej śni się to po nocach, chociaż ledwie parę miesięcy później i tak wygrał swojego pierwszego Majora – DreamHacka w Kluż-Nappoce.

Graliśmy naprawdę dobrze, indywidualnie dawałem radę. Pierwszy raz grałem mecz, który oglądało ponad milion osób przed ekranami i jakieś 15 tysięcy widzów w samej arenie. To było fantastyczne, ale – jak wszyscy pamiętają – przegraliśmy tę mapę.

To zabiło nasz mental. Na drugiej mapie wykręciłem coś w stylu 4-19. Po wszystkim po prostu płakałem na scenie.

Drugim ze wspomnień jest RMR przed Majorem w Paryżu, na który Kenny pojechał z Falcons, dobre kilka lat po wspomnianym finale w Kolonii. Francuski skład nie zdołał wtedy awansować na swój domowy turniej. Ta porażka była bardzo trudna do przełknięcia.

Mój ostatni RMR z Falcons był jednym z najtrudniejszych momentów. To najpewniej przekonało mnie do emerytury kilka miesięcy później. Falcons to fantastyczna organizacja, ale wtedy nie była tak zorganizowaną strukturą, jaką jest obecnie. Tamta porażka była wyjątkowo bolesna.

Wielokrotnie w swoim życiu przegrywałem. Każdy częściej czuje smak porażki niż wygranej.

Takich zawodników jak kennyS już „nie produkują”. Ogromną przyjemnością było oglądać i zawsze z dużym sentymentem miło wspominać jego występy – nawet te mniej udane.

REKLAMA:
Reklama

Maciek Jędrzejak

W esportowych kręgach CS-owa konserwa, bo żaden inny tytuł mnie tak nie urzekł. Coś tam komentowałem, coś tam nadal "redaktorzę". Poza tym mocno siedzę w Ekstraklasie i Premier League, a noce - jeśli nie śpię - zarezerwowane są dla NBA.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: