Esports Foundation miało wpływać na wybory reprezentantów Korei na ENC, co wywołało natychmiastową reakcję obozu z Seulu.
Manipulacja powołaniami
Od paru dni jesteśmy świadkami politycznej bitwy na linii KeSPA (Korea e-Sports Association) i Esports Foundation – organizatora ENC, podmiotu z Arabii Saudyjskiej, który przedstawia się jako organizacja non-profit poświęcona rozwojowi i wzrostowi sektora esportu i gier.
Wszystko rozpoczęło się od plotek, jakoby KeSPA miała odmówić udziału w ENC. Z kolei w artykule od Sports Seoul możemy przeczytać, że EF miało pośrednio ingerować w wybór kadry narodowej Korei. Co więcej, nacisk miał być kładziony na powołanie konkretnych graczy.
Tego typu działania bezpośrednio kłócą się ze ścisłym procesem doboru zawodników do reprezentacji Korei. W związku z tym organizacja zdecydowała się zrezygnować z udziału w ENC.
Sprytny plan Esports Foundation
W odpowiedzi na rezygnację KeSPA z udziału w ENC, arabska organizacja zadeklarowała, że będzie szukać innego koreańskiego podmiotu, który powoła reprezentację Korei.
To z kolei sprawiło, że odpowiedział koreański komitet olimpijski:
Tylko sportowcy wybrani przez oficjalne organizacje członkowskie są uznawani za reprezentantów kraju (…) Niedopuszczalne jest, aby drużyna, która nie przeszła przez stowarzyszenie, reprezentowała kraj. W przypadku startu indywidualnego lub drużynowego nie można używać określenia Taegeukgi, „Reprezentacja Korei” ani terminu „reprezentant kraju”.
Te słowa to postawienie sprawy jasno. Jeżeli EF nie dogada się z KeSPA, to reprezentacji Korei na ENC nie zobaczymy. Do tego żadna drużyna z Koreańczykami w składzie nie będzie mogła nazywać się przedstawicielami Korei.
Polityczna gra
Oświadczenia koreańskiego komitetu olimpijskiego i KeSPA to mocne słowa ale nie można na nie patrzeć powierzchownie.
Do ENC jeszcze dużo czasu ale tak radykalne kroki, jak te podjęte przez KeSPA, to część politycznej gry o pozycję. Korea to dumny kraj i od wielu lat najlepszy region League of Legends na świecie. Nie spodobało im się traktowanie ich państwa jako monety przetargowej mającej promować produkt EF i jasno dali to do zrozumienia całemu światu.
Co za tym idzie, obecna rezygnacja z udziału w ENC może nie być ostateczną decyzją i na rozwój całej sytuacji będziemy musieli jeszcze poczekać. Naszą uwagę może jednak przykuć inny istotny szczegół.
Korea konkurencją dla ENC?
Jak podaje Esports Insider, koreański komitet olimpijski podejmuje kolejne kroki w przygotowaniach do igrzysk olimpijskich w esporcie. Mają się one odbyć w 2027 roku we współpracy z Esports Foundation (dawniej Esports World Cup Foundation).
W związku z tym, słaby odbiór „esportowego mundialu” organizowanego przez arabski podmiot mógłby być na rękę koreańskiemu komitetowi olimpijskiemu. Zwłaszcza w kontekście odbioru rozgrywek organizowanych przez nich.
Mimo obecnej wymiany oświadczeń między tymi podmiotami są one na siebie skazane przez współpracę nad przyszłymi wydarzeniami. Daje to praktycznie pewność, że wokół całej tej afery będzie jeszcze ciekawie.


Zostaw komentarz