Pawełek Barcząca

Pawełek: Drużynom nie chce się szukać i testować nowych graczy

Strona główna » Pawełek: Drużynom nie chce się szukać i testować nowych graczy

Pawełek, nowy wspierający Barczącej, zaliczył wczoraj debiut w Rift Legends, w zwycięskiej serii przeciwko Anonymo Esports. Co myśli o nim sam zainteresowany?

Cóż to był za debiut! Jak się czujesz po swojej pierwszej serii na tym poziomie rozgrywkowym?

Bardzo dobrze. Dość długo czekałem, żeby móc pokazać swoje umiejętności na takim poziomie rozgrywkowym i uważam, że sprostałem oczekiwaniom drużyny i niecierpliwie czekam na kolejne pojedynki o Play-offy.

REKLAMA:
Reklama

A jak ty oceniasz swój performance? Mówisz, że sprostałeś oczekiwaniom drużyny, ale czy również swoim własnym?

Uważam, że w perspektywie tego co pokazywałem na scrimach to były to dwie słabe, jak nie najgorsze gry w moim wykonaniu. Liczę, że wydarzyło się to tylko dlatego, iż była to moja pierwsza oficjalna seria i teraz będzie już z górki.

Czyli udało ci się zagrać jakieś scrimy z drużyną przed twoim inauguracyjnym oficjalem, w przeciwieństwie do Mirali?

Jak najbardziej. Moi koledzy z drużyny, jak i trener, bardzo skrupulatnie podchodzą do treningów i nigdy w życiu nie wypuściliby mnie na oficjala bez wcześniejszego ogrania i sprawdzenia mnie w boju.

Jak gra ci się z resztą chłopaków?

Tak szczerze? Zajebiście. Charaktery każdego z chłopaków są idealne jeżeli chodzi o współpracę w osiągnieciu konkretnego celu. Fajnie mieć w końcu w drużynie jakieś autorytety i osoby z większym doświadczeniem w competetive, jak i peak elo na soloq, z których mogę brać przykład.

Czy myślisz, że gdy twoja posługa zmiennika się skończy, to znajdzie się ktoś chętny na twe usługi na stałe i od początku splitu?

I to jest dość trudna kwestia. Uważam, że w dzisiejszej Lidze Legend coś takiego jak scouting wymarło, a drużynom nie chce się szukać i testować nowych graczy. Jedynie łapią się cały czas tego samego odgrzewanego kotleta, który jak już raz się zakręcił w tym świecie, to w nim po prostu zostaje – i to nie zważając na brak rozwoju, albo nawet regres jednostki.

REKLAMA:
Reklama

Kamil Rojek

Komentator League of Legends i prawdopodobnie jedyny kibic drużyn z LCP w Polsce. Ministrant, który nigdy nie był ministrantem.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: