W przeddzień BLAST OPEN Rotterdam 2026 prowadzący FaZe – Finn „karrigan” Andersen – zajął stanowisko w sprawie odejścia z zespołu Filipa „NEO” Kubskiego. Jego zdaniem to nie trener był przyczyną słabej formy drużyny.
Początek czegoś większego?
Po kompletnie nieudanym starcie sezonu w wykonaniu FaZe Clanu włodarze organizacji zdecydowali się na pierwszą decyzję personalną – z drużyną pożegnał się legendarny polski zawodnik, a do niedawna trener Filip „NEO” Kubski”. W sieci rozgorzała dyskusja na temat odejścia Polaka z amerykańskiej organizacji, a całą sprawę w wywiadzie dla HLTV.org skomentował in-game-leader FaZe Clanu – Finn „karrigan” Andersen. Jego zdaniem to nie rozwiąże problemów organizacji – Nie sądzę, żeby NEO sam w sobie stanowił problem, my jako zespół nie wykonaliśmy zadania, a każdy z nas jest częścią problemu – tłumaczył.
Myślę, że w tym roku brakowało wyników i to jest naszym głównym mankamentem. Oczywiście oznacza to, że włodarze przyjrzeli się zespołowi i doszli do wniosku, że chcą spróbować pójść właśnie w tym kierunku. Było to dla nas wszystkich sporym zaskoczeniem, ponieważ jesteśmy tak blisko Majora, ale myślę, że FaZe wyjaśniło, w jakim kierunku chcą pójść i spróbować znaleźć trwałe rozwiązanie.
Duńczyk zaznaczył też, że jego zdaniem odejście z zespołu trenera, który sam w sobie wyników nie gwarantuje, jest znakiem dla całej reszty drużyny. – Myślę, że to raczej sygnał dla nas, zawodników, że jesteśmy teraz bezpieczni, ale będzie się od nas wymagało nieco więcej. Wszyscy spodziewaliśmy się, że może coś się wydarzy, ale to prawdopodobnie i tak zaskoczyło każdego z nas – zaznaczył. Legendarny zawodnik dodał także, że jego relacja z Kubskim była na bardzo dobrym poziomie.
Pamiętam, jak zaprosiłem go do zespołu trzy lata temu, kiedy naprawiał swój rower w garażu. Myślę, że bardzo dobrze wspierał drużynę. To było wielkie wyzwanie, gdy w 2023 roku RobbaN nagle zrezygnował z gry po zdobyciu przez nas Wielkiego Szlema.
Zapytany o przyszłość aktualnego składu karrigan wyraźnie zaznaczył, że zarówno on, jak i organizacja współpracują w nienaganny sposób. Jego zdaniem rola prowadzącego w wyborze nowego szkoleniowca jest i zawsze była niezwykle istotna. – FaZe chce podjąć tę decyzję razem ze mną, gdy już zawężą listę potencjalnych następców Filipa. Nadal uważają, że ważne jest, aby trener i prowadzący złapali dobre flow. Nadal myślę, że FaZe mi ufa i ceni moją wizję, ale nadal sami podejmują decyzję w sprawie tego, co uważają za najlepsze w dłuższej perspektywie – zakończył.


Zostaw komentarz