Inspired_Polska_ENC_First_Stand

Inspired na podium – a jak szło Polakom w poprzednich latach?

Strona główna » Inspired na podium – a jak szło Polakom w poprzednich latach?

Inspired, mimo braku końcowego zwycięstwa, z pewnością może zaliczyć MSI 2026 do udanych. Zwłaszcza, jeśli spojrzy się wstecz nie tylko na wyniki NA, ale również na samych Polaków i jakie wyniki osiągały rostery z nimi w składzie i to właśnie temu chciałbym się przyjrzeć.

Kikis 2016

Pierwszy polski akcent na Mid Season Invitational miał miejsce już podczas drugiej edycji tego turnieju. Samemu występowi Kikisa i G2 Esports nie poświęcę zbyt wiele czasu, ponieważ popularni „samurajowie” zaliczyli kompletną porażkę, kończąc fazę grupową na 5. miejscu z wynikiem 2-8 i wyprzedzając jedynie tureckie SuperMassive, mimo że na turniej jechali jako jeden z faworytów.

Dużo ciekawsze są aspekty pozasportowe tego występu. W trakcie drugiego dnia fazy grupowej organizacja wydała oświadczenie, w którym poinformowano, że po wyczerpującym Splicie drużyna nie scrimowała, a udała się na urlop. Tłumaczono to między innymi problemami wizowymi i brakiem partnerów do treningów w regionie. Spotkało się to z gigantyczną krytyką społeczności i ekspertów. Co gorsza dla G2, ten występ spowodował, że Europa straciła pierwszy koszyk na Mistrzostwach Świata, co tylko spotęgowało negatywne komentarze.

REKLAMA:
Reklama

Po czasie wyszły na jaw dodatkowe powody tak fatalnego wyniku zespołu. Jeszcze przed samym turniejem drużyna dowiedziała się o planowanych zmianach w składzie. Ówczesny botlane, Emperor oraz Hybrid, grał ze świadomością, że zostanie zastąpiony przez Zvena i Mithy’ego. Nic więc dziwnego, że chęci do gry i atmosfera w drużynie legły w gruzach.

Konsekwencje tej porażki dotknęły również samego Kikisa. W maju 2016 roku G2 sprowadziło koreańskiego toplanera, Expecta. Mimo że to Polak rozpoczął sezon, występując w pierwszych 7 z 8 spotkań, w kolejnych seriach to już Koreańczyk wskoczył do składu. Poskutkowało to tym, że w końcówce sezonu regularnego Polak opuścił G2 na rzecz Fnatic.

Jankos 2019

Na kolejny występ Polaka na MSI trzeba było czekać 3 lata, ale zdecydowanie było warto. G2 Esports jechało na turniej po odzyskaniu tytułu od Fnatic za sprawą byłego midlanera pomarańczowych, Capsa, jako europejski superteam składający się z Wundera, Jankosa, Capsa, Perkza oraz Mikyxa.

Początek turnieju nie napawał wielkim optymizmem. Udało się wyjść z grupy z 3. miejsca z wynikiem 5-5, lecz dwie porażki przeciwko Phong Vũ Buffalo i jedna przeciwko Team Liquid sprawiały, że wiara w końcowy triumf nie była powszechna. Na domiar złego w półfinale przyszło im zmierzyć się z SKT T1. Tam jednak mistrzowie Europy stanęli na wysokości zadania i w kultowej już serii pokonali mistrzów Korei 3:2, meldując się w drugim finale MSI w historii organizacji.

O dziwo w finale nie czekało na nich IG, a Team Liquid, które w półfinale sensacyjnie wyeliminowało ówczesnych mistrzów świata. W finale jednak Jankos i spółka rozprawili się z amerykańską formacją bez najmniejszych problemów. Dość powiedzieć, że do dziś jest to najszybsza seria BO5 w historii turniejów międzynarodowych. Tym samym Europa odniosła pierwsze zwycięstwo na internationalu od 2011 roku, kiedy to Fnatic, również z Polakiem w składzie, wygrało pierwszą edycję Worldsów.

Po powrocie z MSI G2 wygrało letni Split LEC, a na Mistrzostwa Świata jechali jako jeden z głównych faworytów. Oczekiwaniom sprostali, bo dotarli do samego finału i mieli realną szansę, żeby dokonać historycznego Golden Road. Niestety w finale w Paryżu musieli uznać wyższość FPX.

Jankos i Inspired 2022

Następni polscy reprezentanci zakwalifikowali się dwa lata po sukcesie z 2019 roku. Gdyby nie pandemia, to Jankos miałby szansę bronić tytułu w 2020 roku, lecz w tamtym roku turniej został odwołany. W 2022 miała miejsce wyjątkowa sytuacja, bo po raz pierwszy i jak na razie ostatni aż dwóch Polaków mogliśmy oglądać na MSI – Jankosa w barwach G2 Esports oraz Inspireda reprezentującego Evil Geniuses.

Obaj panowie zmierzyli się ze sobą już na samym początku turnieju, ponieważ trafili na siebie w grupie C. Niestety dla młodszego z tej dwójki europejska formacja czterokrotnie wyszła górą z tych starć. Nie zmieniło się to w fazie Rumble, bo tam również „samurajowie” dwukrotnie uporali się z mistrzami LCS. Obie drużyny zakończyły tę rundę z bilansem 5-5, jednak dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich starć to reprezentanci LEC zajęli 3. miejsce.

W play-offach z kolei obie organizacje zaprezentowały się równie słabo. EG przegrało 3:0 z późniejszymi triumfatorami, RNG, a G2 takim samym wynikiem uległo T1.

Inspired 2024 i 2025

W przypadku edycji z 2024 i 2025 roku oraz występów Inspireda na nich postanowiłem podsumować je razem. Z prostego powodu, były to epizody tak krótkie, że poświęcanie im osobnych segmentów mijałoby się z celem.

Zaczynając chronologicznie. Na MSI 2024 FlyQuest z Inspiredem w składzie jechało jako drugi seed z NA. Dzięki rozszerzeniu turnieju w 2023 roku musieli przebijać się przez fazę Play-In. Tam trafili do tej samej części drabinki co T1 czy PSG Talon. Niestety dla Polaka i jego drużyny to już tam zakończył się ich udział, ponieważ w pierwszej serii o awans ulegli 2:0 T1, a następnie takim samym wynikiem pokonało ich PSG w meczu ostatniej szansy.

Rok później wynik na papierze był już odrobinę lepszy. Dzięki wygraniu wiosennego splitu LTA FlyQuest miało od razu miejsce w fazie głównej. Jednak w pierwszej rundzie nie dopisało im szczęście i trafili na mistrzów Chin, AL. Zgodnie z oczekiwaniami przegrali, ale za to w pierwszej rundzie drabinki przegranych rozgromili G2 3:0. W drugiej rundzie zmierzyli się z BLG i po bliskiej serii zmuszeni byli uznać wyższość wicemistrzów LPL, kończąc tym samym swój udział w MSI na miejscach 5-6.

Inspired 2026

Aktualnie trwające MSI jest dla Polskiego leśnika wyjątkowe udane. Top 3 na turnieju międzynarodowym dla drużyny z zachodu to kapitalny wynik, a biorąc pod uwagę to, że dla LCS to pierwszy tak duży sukces od 2019 roku oraz to w jakim stylu Lyon rozprawiło się z G2 Esports i, że byli w stanie postawić HLE pod ścianą w serii BO5, to nawet to, że wcześniejsze wygrane z FUR i TSW, czyli jednak wyraźnie słabszymi rywalami, nie może umniejszać sukcesowi jaki osiągnęła drużyna z Inspiredem na czele.

Podsumowanie

Przeglądając wyniki Polskich zawodników na MSI wyraźnie widać jedno, to nie jest historycznie dobry turniej dla Polaków. Oczywiście, występ Jankosa i G2 w 2019 oraz tegoroczne trzecie miejsce Inspireda z LYON są jak najbardziej udane jednak są to wyjątki na tle rozczarowujących bądź po prostu nijakich występów.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Zalewski

Amatorsko komentuje LoL-a. Równie mocno co esportem interesuje się piłką nożna. Kibic głośnych sąsiadów z Manchesteru.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: