Dwie pierwsze ekipy zostały wyeliminowane z IEM Kraków 2026. Mowa o The MongolZ i PARIVISION.
MongolZ odpadają z IEM Kraków
The MongolZ źle przechodzą okres po rozłące z Azbayarem „Senzu” Munkhboldem. 13. najlepszy gracz 2025 roku nadal pozostaje na ławce organizacji, ale najpewniej nie jest przewidywany w jej planach na przyszłość. Wyniki zespołu wyraźnie się pogorszyły – końcówka sezonu była daleka od zadowalającej, a nowy rok formacja zaczyna odpadnięciem z IEM Kraków po… dwóch meczach.
MongolZ nie mieli łatwej drabinki, natomiast na takową w turnieju tej rangi nie można liczyć. Po porażce z G2 drużyna stanęła przed swoim małym nemesis – FURIĄ. Brazylijczycy, choć przegrali pierwszą mapę, tak odwinęli się przeciwnikowi, odwracając losy serii. 1:2 i Mongolz w Krakowie już nie pooglądamy.
To wyraźny sygnał, że w zespole nie dzieje się najlepiej. Era „postsenzowa” nie wróży owocnych miesięcy. Oczywiście drużyna dopiero co zaczęła grać z Anarbilegiem „cobrazerą” Uuganbayarem, ale trudno jest wierzyć, że będzie ją stać na powtórzenie świetnych wyników z 2025 roku.
PARIVISION tym razem nie namiesza
Losy MongolZ podzieliło PARIVISION. Sensacja styczniowego BLAST Bounty w Krakowie nie zgotuje żadnej sensacji. O ile Rosjanie przeszli pierwszą fazę jak burza, tak w drugiej po dwóch meczach pakują walizki. Wyeliminowało ich Astralis – zdecydowanie to PARI było faworytem tej pary, ale masterclass Jakoba „jabbiego” Nygaarda (70-47) przerósł możliwości składu. Wielka wygrana dla nieopierzonego jeszcze składu Gwiazd.
Co poza tym wydarzyło się w trakcie drugiego dnia etapu? MOUZ sprawnie uporało się z NRG w dwóch mapach. Aurora zaskoczyła Falcons. 2:1 dla Turków to sygnał, że znów warto się z nimi liczyć, a co ważne, najlepszy na serwerze był nowy rodzynek – Caner „soulfly” Kesici (52-38).
G2, po wygranej z FUT, zagra w finale górnej drabinki grupy A, gdzie zmierzy się ze Spirit. Rosyjska formacja również odnajduje stabilizację – Danił „donk” Kryszkowets i spółka zdeklasowali NAVI 2:0.


Zostaw komentarz