Czasem warto zrobić krok wstecz, by następnie wykonać dwa do przodu. Dan „apEX” Madesclaire podkreślił wagę przerwy, na jaką zdecydowało się Vitality.
apEX potrzebował wakacji
Kilkukrotnie już poruszaliśmy temat decyzji Vitality o wycofaniu się z ESL Pro League. Organizacja nie podała ostatecznie oficjalnego powodu takiego ruchu, natomiast tuż po EPL-u Pszczółki zagrają na BLAST Open Rotterdam, a już wcześniej miały bardzo napięty terminarz. Temu jako domniemaną przyczynę należało zakładać potrzebę przerwy i odciążenia zawodników.
Gracze zyskali dzięki temu kilkanaście dni do swojej dyspozycji. Kapitan drużyny, apEX, przeznaczył je na wyjazd m.in. do Meksyku. Francuz skończył już swoje wakacje, ale na Instagramie wspomniał, że bardzo potrzebował tej chwili oddechu.
To było fantastyczne 8 dni. Ta przerwa była potrzebna, po miesiącu grania w CS-a non stop.
Teraz czas wracać, przygotować się na BLAST Open i wiele innych wyzwań. Jak zawsze – dziękuję za wsparcie!
To sygnał istotnego problemu. Mamy dopiero marzec, sezon w zasadzie się rozkręca, a zawodnicy już sygnalizują spore obciążenie. To twardy orzech do zgryzienia i kwestią jest znalezienie złotego środka między rywalizacją a zwykłymi, ludzkimi potrzebami. Najwyraźniej kapitan Vitality i jego koledzy bardzo potrzebowali tej przerwy, skoro otwarcie przyznali, że rezygnacja z ESL Pro League była dobrą decyzją.


Zostaw komentarz