To nie są przelewki – pora na drugą fazę IEM Kraków. Najlepsi z najlepszych powalczą o złoty bilet – bilet do Tauron Areny.
Osiem spotkań przed nami
W ten weekend z pewnością nie będziemy narzekać na nudę. Już za kilka chwil rozpoczną się pierwsze mecze podczas fazy zasadniczej Intel Extreme Masters w Krakowie. Czeka nas kilka naprawdę interesujących smaczków a my, już tradycyjnie, wybraliśmy dla Was te zapowiadające się najciekawiej.
14:00 – Natus Vincere vs PARIVISION
Wyłączając bardzo nieudane dla NaVi rozgrywki Bounty pozostają oni bez gry już prawie 2 miesiące! To dużo, nawet biorąc pod uwagę fakt, iż w okresie poświątecznym nie było zbyt wielu okazji na szlifowanie formy. Wszystko ma jednak swój cel – wciąż pamiętamy zespół Aleksiba z wieńczącego rok ubiegły Majora w Budapeszcie, gdzie musiał uznać wyższość FaZe Clanu dopiero w półfinale. Nie ma więc zbyt wielu danych, które mogłyby pomóc w rozpracowaniu gry reprezentantów ukraińskiej organizacji.
O PARIVISION już sporo pisaliśmy i najprawdopodobniej jeszcze sporo pisać będziemy. Twór o bardzo zaawansowanej konstrukcji stworzony przez Jame’a nie przestaje podbijać serc obserwatorów sceny. Pierwsza faza IEM-u, przez którą reprezentanci PV musieli się przedostać, nie przysporzyła im większych problemów – pewne zwycięstwa z HEROIC i Aurorą pozwoliły na bardzo szybki awans. Dziś zadanie z pewnością nie będzie proste, ale PARIVISION podczas BLASTa radziło już sobie z dużo bardziej wymagającymi wyzwaniami.
NaVi nie grało bardzo dawno, z kolei PV ma 7 wygranych meczów z rzędu. Spotkanie z pewnością będzie bardzo zacięte, co doskonale obrazują przygotowane przez naszego partnera przedmeczowe kursy. W ofercie Betclic znajdziecie różne opcje zakładów na zbliżający się mecz, lecz w tym przypadku wariant powyżej 2,5 mapy (1,80) wydaje się być jak najbardziej bezpieczny. Dla lubiących nieco większe ryzyko Betclic przygotował coś jeszcze ciekawszego. Z kursem 1,95 możecie obstawić, że zarówno xIELO, jak i nota zdobędą po co najmniej 30 eliminacji na pierwszych dwóch mapach serii.
16:30 – FURIA vs FUT
Ćwierćfinaliści ostatniego Majora przyjechali do Krakowa z nadzieją na walkę o trofeum. Skład z potencjałem, który końcem zeszłego roku błyszczał bardzo wyraźnie – w końcu obok zwycięstwa w IEM Chengdu czy wygranego BLAST Rivals nie można przejść obojętnie. Dziś jednak FURIA wraca do gry po dosyć niespodziewanym odpadnięciu ze zmagań Bounty na etapie półfinałów. Zespół od lat tworzony wokół brazylijskiego trzonu ma chrapkę na dobry start, ale łatwo z całą pewnością nie będzie – jego rywalem jest zawsze groźne FUT.
Porażka 1:2 z 3DMAX w pierwszym spotkaniu w Krakowie na tyle mocno zdenerwowała podopiecznych Krabeniego, że bez większych problemów wygrali dwa kolejne (2:0 z Legacy i 2:0 z Liquid). Jak doskonale wiadomo, poziomem czysto esportowym FUT nie powinno mieć do FURII żadnego podjazdu, jednak gra tych młodych chłopaków może, a czasami nawet musi się podobać. Reprezentanci FUT dość otwarcie przyznają w wywiadach, że każdy z nich ma wiele ofert z czołowych zespołów, lecz zdecydowali się na rozegranie nadchodzącego sezonu w aktualnym składzie. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak trzymać kciuki za tych walecznych młodzieniaszków.
Faworyzowanie FURII (1,22) specjalnie dziwić nie powinno, lecz do meczu jak ten trzeba podejść zachowawczo. Zerkając na propozycję przygotowane przez Betclic w oczy rzuca się zakład na co najmniej 30 eliminacji na pierwszych dwóch mapach od dem0na (1,82). 18-letni Ukrainiec jak na razie błyszczał w niemalże każdym meczu w Krakowie, a światowej klasy rywal może go jeszcze bardziej motywować.
19:00 – FaZe vs 3DMAX
Podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego zaliczyli bardzo nieprzyjemny noworoczny falstart. Porażka 1:2 w otwierającym rozgrywki Bounty meczu z EYEBALLERS nie była dziełem przypadku – FaZe nie grało na swoim nominalnym poziomie, a geniusz taktyczny JW dawał się im we znaki. Dziś jednak pora na nowe otwarcie – Jakub „jcobbb” Pietruszewski jest jedynym pozostałym na IEM-ie zawodnikiem z biało-czerwoną flagą na koszulce. Gorąco więc liczymy na bezproblemowe zwycięstwo FaZe wieczorem.
Francuskie 3DMAX spróbuje jednak sprawić niespodziankę. Podobnie jak ich dzisiejsi rywale zawodnicy prowadzeni przez Graviti’ego bardzo szybko odpadli z wstępnej fazy BLASTa. W stolicy Małopolski wyglądają jednak już o niebo lepiej – zwycięstwa z FUT oraz BC.Game nie mogą być dziełem przypadku. Z pewnością w sobotni wieczór czeka nas więc ciekawe widowisko.
Po wczorajszych fatalnych meczach w wykonaniu biało-czerwonych zostaje tylko FaZe Clan. Kurs na jego zwycięstwo to 1,48, natomiast rozstrzygnięcie spotkania w dwóch mapach na korzyść zespołu karrigana możecie obstawić z kursem 2,50. W aplikacji mobilnej Betclic warto również zajrzeć do zakładki „eliminacje”. Znaleźć tam bowiem można zdarzenie, gdzie jcobbb zdobywa więcej eliminacji niż Maka na przestrzeni całej BO3 (1,90).
Co jest grane w sobotę?
- 14:00 – The MongolZ vs G2
- 14:00 – Natus Vincere vs PARIVISION,
- 16:30 – FURIA vs FUT,
- 16:30 – Spirit vs Astralis,
- 19:00 – Vitality vs BC.Game (TaZ),
- 19:00 – FaZe (jcobbb, NEO) vs 3DMAX.
Artykuł powstał we współpracy z Betclic Polska pod względem merytorycznym i komercyjnym.
Podane kursy mogą ulec zmianie. Aktualne kursy dostępne na stroniewww.betclic.pl.
Oferty „Bez Podatku” i „Multiboost” obowiązują do odwołania.
Szczegóły ofert w regulaminach dostępnych na www.betclic.pl.
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM Operations Ltd. to legalny bukmacher.
Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. +18


Zostaw komentarz