Ostatnie miesiące w wykonaniu GamerLegion wyglądają naprawdę źle, a ich aktualna sytuacja w walce o Majora jest trudna.
Jeszcze 18 maja pisałem artykuł o tym, jak Snax odmienił GamerLegion i odbudował drużynę, aby ta walczyła na najważniejszych turniejach na świecie, a zaledwie po ponad 3 miesiącach ta narracja wygląda zupełnie inaczej.
IEM
Dokładnie 17 maja GamerLegion grało finał IEM Atlanta przeciwko Natus Vincere i mimo porażki w meczu o puchar turniej należało uznać za duży sukces. Był to dopiero drugi finał dużego turnieju dla organizacji, po tym jak udało im się również dostać do wielkiego finału Majora w Paryżu w 2023 roku, kiedy to musieli uznać wyższość Vitality, przegrywając 0:2.
Występ w USA dał jednak kibicom duże nadzieje co do występu GamerLegion na zbliżającym się w tamtym okresie Majorze w Kolonii. Wielu ekspertów i ludzi ze środowiska wskazywało nawet ich jako czarnego konia zawodów, często wskazując, że mogą dotrzeć nawet do fazy play-off.
Sam turniej, mimo ciężkich spotkań, zaczął się dla ekipy Snaxa pozytywnie. Pierwszą fazę zakończyli z bilansem 2:0, a w meczu o awans do kolejnego etapu mierzyli się z BetBoom. Już wcześniejsze starcia w Kolonii dawały nam pewne obawy i znaki zapytania, ale dopiero starcie z Rosjanami pokazało, że w ekipie nie dzieje się najlepiej, po tym jak GamerLegion uległo im 0:2 w dość słabym stylu.
Ostatecznie awansowali dalej z bilansem 3:1 do kolejnej fazy, lecz tam zostali już szybko zweryfikowani i zakończyli Stage 2 z bilansem 0:3, ulegając Astralis, ponownie BetBoom i B8. Szczególnie boli to ostatnie starcie, ponieważ na decydującej mapie prowadzili już 9:2, aby ostatecznie ulec 11:13. Był to oczywiście Nuke, który jest wyjątkowo pechowy dla tej ekipy. W finale IEM Atlanta również prowadzili z NAVI 12:7, aby przegrać 13:16 po dogrywce.

Nowy sezon
Po nieudanym Majorze GamerLegion chciało odzyskać swoją pozycję w rankingu i wybrało się na Digital Crusade Super DraculaN Season 1, który miał być dla nich odpowiednim miejscem na odbudowę i zyskanie cennych punktów VRS. GL było jedyną drużyną z TOP 15 rankingu HLTV na tym turnieju, a kolejną najwyżej notowaną drużyną było Sharks, które zajmowało wtedy 33. pozycję.
Zawody okazały się jednak jedną wielką katastrofą dla GamerLegion i panowie odpadli jako jedna z 4 pierwszych drużyn, ulegając 1:2 Acend i 0:2 9INE.
Następnie, po prawie miesiącu przerwy od oficjalnych spotkań, GamerLegion ponownie zaprezentowało się słabo, odpadając już po jednym meczu na BLAST Bounty 2026 Season 2 i ulegając 0:2 HOTU. Było to jednak spotkanie online przeciwko dość wymagającemu rywalowi, także społeczność wstrzymała się jeszcze z mówieniem o większych problemach w GL.
W lipcu szeregi GamerLegion opuścił PR, który dołączył do MOUZ. Czech już w przeszłości reprezentował barwy „myszy”, tylko wtedy w barwach ich akademii. W jego miejsce do składu dołączył FL4MUS, który miał nakręcić i rozbujać resztę składu GL.
Następnie panowie wybrali się na Esports World Cup do Paryża, gdzie na start pokonali 13:3 fatalne Luminosity, które od momentu powrotu na scenę CS-a nie wygrało jeszcze ani jednego meczu, oraz JiJieHao 2:0, dzięki czemu zapewnili sobie grę w fazie play-off.
Tam trafili jednak na MOUZ, które okazało się za silne, pokonując hypexa i spółkę 2:1. Ciężko było ocenić, czy był to dobry występ GamerLegion, bo nie zaszli daleko, pokonując po drodze przeciętne drużyny i nadal nie wiedzieliśmy, czy zmierzają w dobrą stronę po tym, jak dołączył do nich FL4MUS.
Katastrofa
Wrzesień dla GamerLegion zaczął się naprawdę pechowo i po tym, jak w miejsce Tausona, który miał problemy zdrowotne, jako stand-in na kwalifikacje do IEM Beijing dołączył Maden.
Pech jednak nie opuścił GamerLegion i po tym, jak organizacja przekazała w oświadczeniu, że muszą oddać walkowerem pierwsze spotkanie przeciwko Nuclear TigerES, ponieważ Snax nie może rozegrać meczu przez ważną wizytę u lekarza, którą miał zaplanowaną od miesięcy.
Przez to GamerLegion miało już tylko „1 życie” w kwalifikacjach, a ich kolejnym rywalem było K27, któremu niestety ulegli 1:2. Tym samym odpadając po dwóch porażkach z kwalifikacji i tracąc cenne punkty VRS.
Nadzieją na uratowanie sytuacji i walkę o Majora miał być turniej FISSURE Playground 3 rozgrywany w Chinach. Tutaj ponownie GamerLegion spotkało fatum i na turniej z powodu problemów z podróżą nie dotarł Snax. Jak się później okazało, Snax uszkodził paszport i nie został wpuszczony do Chin, przez co GamerLegion musiało rozgrywać mecze z ich asystentem trenera Grashogiem. Finalnie jednak odpadło po dwóch porażkach, ulegając FURII 1:2 i 0:2.
Według najnowszych wyliczeń Mischiefa GamerLegion znajduje się teraz w trudnej sytuacji w walce o Majora w Singapurze i według jego obliczeń ma aktualnie tylko 19,9% szans na awans na te zawody.
Ratunek
Przed GamerLegion kolejna okazja na poprawienie swojej sytuacji i już 17 września rozpoczną zmagania na Logitech G Play Connect 2026 rozgrywanym w Warszawie. Pula nagród wynosi 100 000$, a w fazie grupowej w spotkaniach BO1 zmierzą się z Luminosity, B8, M80, Ninjas in Pyjamas i Metizport.


Zostaw komentarz