Przed wtorkową serią z Forsaken z Bomba Taem w play-offach Rift Legends, Lucker podzielił się swoimi wrażeniami z Gauntletu i przewidywaniami na fazę pucharową.
Jakie są twoje i drużyny wrażenia z Gauntletu?
Wydaje mi się, że czujemy się spoko. Na pewno musimy pograć trochę więcej scrimów, bo ogólnie graliśmy bardzo mało. Cały czas komuś coś wypadało i ciężko nam było się zgrywać, więc dopiero teraz zagraliśmy pierwsze scrimy od dłuższego czasu. Wydaje mi się, że jak pogramy scrimy i dopracujemy to, co nam siedzi compowo, i to jak draftujemy, bo czasem są one trochę losowe, to po prostu musimy się zgrać i zrobić lepszy prep. Wtedy myślę, że będziemy na równi z tymi wszystkimi drużynami, bo moim zdaniem jest bardzo wyrównany poziom w play-offach.
W wywiadzie po EMEA Masters mówiłeś, że w poprzednim składzie nie trenowaliście tak dużo jak powinniście. Teraz mówisz, że scrimów było niewiele, więc jak rozumiem to się nie zmieniło po zmianie dwóch zawodników
Tak, nie zmieniło się. Wydaje mi się, że to jest też taki trochę team, który nie jest pod taki super, super try hard. Oczywiście wszyscy chcą wygrać, po to tu jesteśmy, ale jednak nie gramy po 4/5 dni w tygodniu scrimów, jak niektóre drużyny, tylko zagramy jednego, czasem może dwa, jak jest dobry tydzień. Bardziej bazujemy naszą grę na wiedzy, którą mamy z tych wszystkich lat grania competitive. Na pewno trochę nas boli to, że nie gramy tak dużo scrimów, ale jak mamy dobry draft i wszyscy wiemy, co robić, i mamy dobry dzień, to jesteśmy dobrą drużyną.
Jak ci się współpracuję z Syzyfkiem? Bo to gracz, który jest już długo na scenie, ale jednak dalej jest młody
Wydaje mi się, że Syzyfek jest spoko. Na pewno ma takie swoje picki, które czasami lubi wyciągnąć, a które może czasami nie pasują za bardzo do draftu, ale po prostu ma na nie ochotę. Wydaje mi się, że ma jeszcze trochę do nauczenia, jeżeli chodzi o niektóre aspekty gry. Czasami ma problemy z graniem agresywnie, próbuje zrobić coś zbyt agresywnie sam i szuka takich zagrań pod montaże, kiedy nie trzeba tego robić. Ale ogólnie spoko się gra, jest bardzo wychillowany, nie ma żadnych problemów z nim, jeżeli chodzi o bota. Dogadujemy się spoko, na bocie też za bardzo dużo do siebie nie mówimy i wiemy w miarę, co trzeba robić na linii, więc bardzo fajnie się z nim gra i na pewno jest dobry. Tylko jakby czasem mniej agresywnie grał, to byłoby o wiele lepiej.
Myślisz, że twoje doświadczenie z ADC pomaga waszej współpracy na bocie? Czy ty lepiej rozumiesz czego on w danym momencie potrzebuje?
Tak, to na pewno. Zauważyłem to, odkąd gram supporta, że czuję na tej roli, czego mój ADC potrzebuje, nawet jeśli chodzi o dobijanie CS-ów pod wieżą, jakieś zonowanie przeciwników, żeby on mógł sfarmić. Wydaje mi się, że daje mi to dużą przewagę, bo na supporcie dalej myślę trochę jak ADC i o tym, czego mój ADC potrzebuje. Syzyfek na linii nie musi nic mówić, bo ja to robię automatycznie przez ten mindset ADC. Wiem kiedy trzeba podejść, żeby zonować enemy, jak on tego potrzebuje, bo ja to rozumiem z mojego doświadczenia.
Wracając jeszcze do twojej rozmowy po spring splicie dla UNMUTED, wtedy mówiłeś, że wszyscy supporci są na bardzo równym poziomie i nie uważałeś się za najlepszego wspierającego w Polsce. Teraz masz więcej doświadczenia i czy uważasz, że teraz jesteś najlepszy?
Wydaje mi się, że w tym momencie raczej nie. Najlepszy pewnie jest Erdote. Jeśli chodzi o niego, myślę, że ciężko będzie go niestety przebić, z jego doświadczeniem w dobrych teamach i epizodem w LEC-u, więc wydaje mi się, że on jest najlepszy. Jeśli chodzi o Maćka i Kaseko, to wydaje mi się, że z Kaseko jesteśmy na równi, może powinienem być od niego trochę lepszy, zależy od dnia. A Maciek przez to, że dużo scrimują, też pewnie na równi, może jest odrobinę lepszy ode mnie.Wydaje mi się, że to wynika z tego, że my bardzo mało gramy. Ja też za bardzo soloQ nie gram, więc czasami coś mi się wyleje mechanicznie. Podchodzimy do tego nie jakoś super tryhardująco, więc jest przewaga innych supportów, że gramy, można powiedzieć, casualowo.
Nie obawiasz się, że ten brak treningów sprawi, że wynik na EMEA Masters znowu będzie poniżej oczekiwań?
No może tak być, jesteśmy tego świadomi, że podchodzimy do tego, jak podchodzimy. Główny zamysł to i tak jest wygrać polską ligę. Wydaje mi się, że EMEA Masters nie jest aż tak ważne jak wygranie Rift Legends, więc naszym głównym celem jest wygranie polskiej ligi. Seria z devils.one była słaba z naszej strony, ale z ich strony podobnie, więc bardzo dużo będzie zależało od dnia.
Skupiając się na tej najbliższej serii, to jakie jest wasze nastawienie na mecz przeciwko BOOM? Czujecie się faworytem, mając w pamięci finał poprzedniego splitu?
Tak szczerze, ostatnio jak graliśmy z Bombą w Legends Premier, to trochę nas nawalili. Chyba było 3:0 mocnymi stompami, więc pod tym względem ciężko powiedzieć, bo wtedy nas mocno zestompowali, a teraz, tak szczerze, ich gierki były trochę słabe. Mają też nowego junglera, więc może przez to są jakieś problemy, po prostu coś im nie siedzi z junglerem, bo wtedy na nas grali jeszcze z Gulim. Zobaczymy, na pewno będzie bardzo blisko, jeśli chodzi o poziom. Tak jak mówiłem, wydaje mi się, że w tej topce play-offów zależy bardzo dużo od dnia, bo wszystcy jesteśmy bardzo blisko poziomowo.
Jak ty przewidujesz końcowy układ Top 4?
Wydaje mi się, że na pierwszym miejscu jesteśmy my albo devils.one, więc powiedzmy, że ułożę nas, drugie miejsce devils.one, trzecie miejsce Bomba i czwarte Lodis. Tak ułożyłbym topkę.
Czyli nie wierzysz w odrodzenie Lodis
Znaczy Lodis nie jest złym teamem, po prostu 3 pozostałe teamy są naprawdę dobre. Wydaje mi się, że są troszkę lepsze teamy od nich, jeśli chodzi o doświadczenie, bo Lodis ma spoko team, tylko może czasem też tak for fun podchodzą. Takie mam odczucie, że to jest taki trochę streamer team, nie wiem czy pod mema, ale no po prostu tak jakoś te trzy inne teamy, łącznie z nami, wydają się bardziej zgrane jeśli chodzi o graczy.
Czy ty masz już jakieś plany na przyszłość po zakończeniu summer splitu?
Na razie nie mam planów. Nie wiem do końca co robić, czy dalej grać, czy co robić. Będąc szczerym, liga trochę upada, jeżeli chodzi o esport, już nie jest jak kiedyś. Jest coraz gorzej z roku na rok, więc może zagram dalej w Forsaken, może jakiś inny polski team. Na pewno chętnie pograłbym jeszcze na polskiej scenie, może nawet ADC. Zobaczymy co mi się uwidzi. Jeżeli chodzi o granie esportowe za granicą, to jest na to raczej bardzo mała szansa.
A miałeś taką myśl na przestrzeni tego roku, że to może być twój ostatni rok w esporcie?
Tak, nawet rok i dwa lata temu tak myślałem, że powoli ten koniec się zbliża, kiedy w esporcie zaczęły się dziać słabe rzeczy. Było coraz gorzej, jeśli chodzi o graczy, pieniądze. Wszyscy zaczęli powoli quitować, więc też miałem powoli takie myśli, nawet przed graniem w devils.one, a to było prawie dwa lata temu
To co cię zatrzymało? Sama frajda z grania esportowego?
Wydaje mi się, że tak. Po prostu fajnie mi się gra, lubie grać bardzo teamowo i pograć na scenie, pojeżdzić na LAN-y, to bardzo mi się to podoba.
Więc rozumiem, że ten wtorkowy mecz ma dla ciebie dużą wagę, bo to seria o LAN-a.
Tak, no serię wtorkową trzeba na pewno wygrać. Jak nie, to przynajmniej jeszcze w środę mamy szansę, ale we wtorek jak wygramy, to przynajmniej będzie już luz.


Zostaw komentarz