Trener Anonymo – Valuta – podsumowuje minioną kolejkę i z perspektywy dwóch meczów spogląda na swoje nowe nabytki.
W pierwszym tygodniu zniszczyliście Docisk, ale teraz przeciwko Bombie nie było podjazdu. Jest tak duża przepaść między Dociskiem a Bombą, czy wy wczoraj po prostu zagraliście poniżej waszych możliwości?
Obydwie z tych rzeczy się wydarzyły. My zagraliśmy bardzo słabo, ewidentnie poniżej naszych możliwości. Ale nie zmienia to faktu, że pomiędzy Dociskiem, a Bombą jest mniej więcej taka przepaść, jak pomiędzy zespołem ze środka tabeli III Ligi Grupy 3, a zespołem z Ekstraklasy walczącym co sezon o europejskie puchary.
Czy czujesz, że Bomba może być kiedykolwiek w waszym zasięgu?
Ciężko powiedzieć. Odkładając na bok kwestie mechaniczne i macro, zarówno my, jak i Bomba mamy swoje określone style gry i mam wrażenie, że po prostu ich styl nie do końca siedzi nam, przez co podczas gier musimy czasem wychodzić z naszej strefy komfortu.
Jak oceniasz shibiego i Lothena po dwóch seriach w waszych barwach?
Mimo wyglądu tej ostatniej serii oceniam ich pozytywnie. Mam wrażenie, że mój leśnik zawsze wie co chce robić na mapie i ma pomysł na grę. Zaś jeśli chodzi o strzelca, czuję się po prostu spokojny o Lothena, wiem, że potrafi ciągnąć grę samodzielnie, ale też jeżeli gra nie jest rozgrywana wokół niego potrafi bardzo dobrze zrespektować bycie na weakside. Również dość sporo dodaje od siebie w kwestii komunikacji. Obaj mają również otwartą głowę co do pomysłów czym grać, więc daje nam to sporo możliwości, jeżeli chcemy lub potrzebujemy coś podkręcić.


Zostaw komentarz