Astralis

Która drużyna jest najlepsza w historii CS-a?

Strona główna » Która drużyna jest najlepsza w historii CS-a?

W historii Counter-Strike’a mieliśmy kilka naprawdę znakomitych i legendarnych formacji, jednak która z nich była najlepsza?

Na przestrzeni 20 lat Counter-Strike’a mieliśmy wiele znakomitych drużyn, które dokonywały historycznych, a czasami wręcz niemożliwych osiągnięć. Dziś chciałbym przyjrzeć się i przeanalizować, kto zasługuje na miano najlepszej ekipy w całej historii naszej ukochanej gry.

Golden Five 2006-2008

Zapewne wielu z Was nazwę „Złota Piątka” kojarzy ze składem Virtus.pro z 2014 roku, w którym występowali TaZ, NEO, byali, Snax i pashaBiceps. Jednak ten przydomek oryginalnie należy do legendarnego składu TaZ, NEO, LUq, Loord i kubena, którego okres dominacji przypadał na erę Counter-Strike’a 1.6, a dokładniej lata 2006–2008.

REKLAMA:
Reklama

W tym czasie Polacy wygrywali między innymi WSVG 2006: London, World Cyber Games 2006, ESWC 2007, DreamHack Summer 2008 czy ESWC 2008.

Spokojnie turnieje takie jak ESWC czy World Cyber Games możemy porównać do obecnych Majorów, ponieważ w tamtych czasach były to jedne z najbardziej prestiżowych i najtrudniejszych do wygrania wydarzeń w całym sezonie.

ESC
ESC fot. ESL

Może Polacy nie wygrywali każdego turnieju z rzędu, ale gdy przychodził moment, aby udowodnić, kto jest najlepszy na świecie, potrafili wejść na absolutny szczyt swoich możliwości i podnosić kolejne wielkie trofea.

Właśnie dlatego uważam, że ten lineup zasługuje na miejsce w zestawieniu najlepszych drużyn w historii Counter-Strike’a.

Ninjas in Pyjamas 2012-2013

Historia NiP z 2012-2013 roku jest jedną z tych, które prawdopodobnie nigdy więcej się nie powtórzą. Jest na tyle abstrakcyjna, że nawet po latach ciężko w nią uwierzyć.

Zacznijmy jednak od początku, czyli przedstawienia składu: Fifflaren, friberg, GeT_RiGhT, f0rest oraz Xizt. Ich niezwykła historia rozpoczęła się 25 sierpnia 2012 roku i trwała przez niesamowite 87 wygranych map z rzędu.

Seria zakończyła się dopiero 5 kwietnia 2013 roku podczas SLTV StarSeries V Finals, kiedy to NiP uległo 0:2 Virtus.pro w składzie: Fox, ANGE1, kUcheR, AdreN oraz Dosia.

Młodsi kibice mogą kojarzyć tę ostatnią dwójkę przede wszystkim z wygrania Majora w Krakowie.

Źródło: HLTV.org

Co ciekawe, ówczesne Virtus.pro pokonało Ninjas in Pyjamas na tym turnieju aż dwukrotnie – najpierw w początkowej fazie rozgrywek, a następnie w wielkim finale, który zakończył się wynikiem 3:0.

Nie oznacza to jednak łatwej przeprawy, ponieważ było to niezwykle zacięte spotkanie, a na obu rozegranych mapach potrzebne były dogrywki. Dlaczego więc Virtus.pro wygrało tylko dwie mapy, a wynik końcowy wyniósł 3:0? Wszystko za sprawą przewagi jednej mapy, którą otrzymali dzięki dotarciu do finału bez przegranego meczu w całym turnieju.

Źródło: HTLV.org

Skąd jednak w ogóle wzięła się tak wielka dominacja ze strony Ninjas in Pyjamas?

W 2012 roku doszło do czegoś, co w obecnych czasach i przy aktualnej polityce Valve wydaje się praktycznie niemożliwe – po premierze CS:GO nie zakończyły się turnieje w CS 1.6 oraz CS Source. Przez wiele miesięcy po debiucie Global Offensive organizowano wydarzenia, które często były większe od tych rozgrywanych już w nowej wersji gry.

Ten moment idealnie wykorzystało Ninjas in Pyjamas, które bardzo szybko zaadaptowało się do CS:GO i zbudowało ogromną przewagę nad drużynami, które dopiero po kilku miesiącach zdecydowały się przejść na najnowszy tytuł Valve.

Połączenie tego faktu z posiadaniem w swoich szeregach wybitnych zawodników dało jeden z najbardziej niesamowitych rezultatów w historii esportu – 87 wygranych map z rzędu na LAN-ie.

W czasie swojej dominacji NiP wygrało między innymi ESWC 2012 oraz DreamHack Winter 2012, pokonując w obu finałach legendarny skład VeryGames, w którym występowali Ex6TenZ, kennyS, SmithZz, RpK oraz NBK-.

Fnatic 2014-2015

Legendarna organizacja o szwedzkich korzeniach dokonała w 2014 roku dwóch znakomitych transferów. W miejsce znajdera i Devilwalka do składu dołączyli olofmeister oraz KRIMZ. Oprócz nowej dwójki w drużynie występowali również pronax, JW i flusha.

Odświeżony skład fnatic już na początku swojej drogi zaliczył bardzo udany występ na ESL One Cologne 2014, zajmując drugie miejsce po porażce w finale z Ninjas in Pyjamas. Był to niezwykle zacięty pojedynek, dodatkowo podgrzewany rywalizacją dwóch najlepszych zawodników tamtego okresu, czyli GeT_RiGhTa i flushy.

Źródło: HLTV

Później było już tylko lepiej. Panowie wygrali między innymi StarLadder StarSeries X, FACEIT League Season 2, ESWC 2014, Fragbite Masters Season 3, ESL One: Katowice 2015, które było wówczas również Majorem, DreamHack Open Tours 2015, ESL One: Cologne 2015, które także miało rangę Majora, oraz FACEIT League 2015 Stage 3 Finals.

fnatic było w tamtym okresie prawdziwym kolosem i final bossem dla większości drużyn, które miały z tą ekipą ogromne problemy i bardzo trudno było im znaleźć sposób na jej pokonanie. Po tak znakomitym roku aż czterech graczy fnatic znalazło się w prestiżowym rankingu HLTV Top 20: olofmeister na 1. miejscu, flusha na 5., KRIMZ na 7. oraz JW na 10.

Dodatkowo w składzie znajdował się jeden z najlepszych prowadzących w historii, czyli pronax. Jego taktyczne podejście do gry oraz znakomite czytanie intencji rywali były jednymi z głównych elementów sukcesu szwedzkiej drużyny.

Bezapelacyjnie jeden z najlepszych zespołów w historii Counter-Strike’a.

Źródło: HLTV

Astralis 2018-2019

To będzie na pewno najdłuższy fragment tego artykułu, ponieważ to właśnie Astralis moim zdaniem zapisało się na kartach historii CS-a najgrubszą kreską i dokonało rzeczy niesamowitych, historycznych oraz rekordowych.

Zacznijmy jednak od początku i tego, jak wszystko się zaczęło. Duńczycy już wcześniej osiągali znakomite wyniki. W 2017 roku wygrali swojego pierwszego Majora, którym był ELEAGUE Major Atlanta 2017, pokonując w finale polskie Virtus.pro.

Był to jeden z najbardziej pamiętnych finałów w historii, ponieważ Astralis zdołało odwrócić losy decydującej mapy, powracając z wyniku 0:7 i ostatecznie triumfując na Trainie 16:14 po świetnej grze po stronie terrorystów.

W tym samym roku Duńczycy wygrali również między innymi IEM Katowice 2017.

Źródło: HLTV.org

Prawdziwa dominacja nadeszła jednak po transferze, który był jednym z najbardziej szokujących w historii CS-a. Astralis zdecydowało się rozstać z Kjaerbye, czyli MVP Majora w Atlancie, który chciał szukać nowych wyzwań w innych barwach i finalnie trafił do North. W jego miejsce dołączył Magisk.

Jak się później okazało, to właśnie z Magiskiem Astralis zdominowało scenę na kolejne lata. W samym 2018 roku Duńczycy wygrali rekordowe 10 dużych trofeów, co do dziś pozostaje wynikiem, którego nikt nie pobił, ani nawet nie wyrównał.

W tamtym okresie Astralis triumfowało między innymi podczas BLAST Pro Series Lisbon 2018, ESL Pro League Season 8 Finals, ECS Season 6 Finals, IEM Chicago 2018, BLAST Pro Series Istanbul 2018, FACEIT Major 2018, ELEAGUE CS:GO Premier 2018, ECS Season 5 Finals, ESL Pro League Season 7 Finals oraz DreamHack Masters Marseille.

Był to również historyczny rok w rankingu HLTV Top 20, ponieważ po raz pierwszy i jak dotąd jedyny raz w historii cała piątka zawodników jednej drużyny znalazła się w zestawieniu. Device zajął 2. miejsce, dupreeh 5., Magisk 7., gla1ve 8., a Xyp9x 13. Pokazało to, że nawet IGL może być świetnym strzelcem i znaleźć się w gronie najlepszych zawodników świata.

Astralis zostało pierwszą drużyną w historii, która wygrała Majora, nie przegrywając ani jednej mapy w fazie play-off.

Oprócz tego Duńczycy byli absolutnymi dominatorami na Nuke’u, gdzie ich bilans w pewnym momencie wynosił aż 26:0.

Astralis wygrało również pierwszy sezon Intel Grand Slam, zgarniając za to milion dolarów w złotych sztabkach.

Duńczycy wynieśli przygotowanie do meczu na zupełnie nowy poziom. Odpowiednia dieta, rozbudowany sztab trenerów i analityków, psychologowie oraz nowatorskie podejście do gry sprawiły, że zyskali ogromną przewagę nad rywalami i zaczęli rywalizować na poziomie niedostępnym dla większości zespołów.

To właśnie Astralis zapoczątkowało zupełnie nowy wymiar profesjonalizacji w świecie Counter-Strike’a.

IG: devveking

Jednak z końcem 2018 roku Astralis nie zakończyło swojej dominacji. Nadchodzące miesiące były równie udane, a pod pewnymi względami nawet lepsze, ponieważ w 2019 roku Duńczycy wygrali BLAST Pro Series Global Final 2019, ECS Season 8 Finals, IEM Beijing 2019, StarLadder Major Berlin 2019, BLAST Pro Series São Paulo 2019 oraz IEM Katowice 2019.

Dzięki zwycięstwom w Berlinie i Katowicach Astralis ustanowiło nowy rekord, zostając pierwszą drużyną w historii z trzema wygranymi Majorami z rzędu oraz czterema tytułami mistrzowskimi w historii organizacji.

Dodatkowo od kwietnia 2018 roku aż do czerwca 2019 roku przez 406 dni nieprzerwanie zajmowali pierwsze miejsce w rankingu HLTV.

Byli absolutnymi dominatorami w swoim prime i zespołem, którego bali się najlepsi zawodnicy oraz drużyny na świecie.

Natus Vincere 2021

s1mple reprezentował barwy Natus Vincere od 2016 roku i przez ten okres miał zarówno lepsze, jak i gorsze składy budowane wokół swojej osoby. Na najlepszą drużynę musiał jednak poczekać aż do 2021 roku, kiedy to w barwach ukraińskiej organizacji występowali s1mple, electronic, Boombl4, Perfecto oraz b1t.

Był to wyjątkowo udany rok dla NAVI, podczas którego wygrali BLAST Premier: World Final 2021, BLAST Premier: Fall Finals 2021, PGL Major Stockholm 2021, ESL Pro League Season 14, Intel Extreme Masters XVI Cologne, DreamHack Masters Spring 2021 oraz BLAST Premier: Global Final 2020, zdobywając przy okazji trzeci sezon Intel Grand Slam.

Co ciekawe, pierwszym turniejem zaliczanym do tego osiągnięcia był IEM Katowice 2020, gdzie w składzie znajdował się jeszcze flamie.

Upragnione zwycięstwo na Majorze w Sztokholmie zapewne wielu z Was kojarzy jednak nie tylko z zawodnikami NAVI, ale również z NiKo, który w finale na Nuke’u zaliczył legendarne już pudło z deagle’a w plecy w kluczowym momencie spotkania.

Tym samym s1mple w końcu zdobył wymarzone trofeum, którego brakowało mu w gablocie, aby można było w pełni mówić o nim jako o GOAT-cie CS:GO.

Niestety historia tego składu zakończyła się w bardzo przykry sposób. Jednym z powodów rozpadu tej ekipy była wojna w Ukrainie, która rozpoczęła się po rosyjskiej inwazji. Dodatkowo kontrowersje wzbudziło zachowanie prowadzącego Boombl4a w mediach społecznościowych, a szczególnie jego ówczesnej partnerki, która otwarcie wspierała Rosję i wypowiadała się negatywnie o Ukrainie.

Później karierę Boombl4a dodatkowo pogrążył wyciek prywatnych nagrań, które zostały udostępnione przez jego byłą już partnerkę. Wszystko to mocno wpłynęło na sytuację wokół zespołu.

Kto wie, czy NAVI nie kontynuowałoby swojej dominacji jeszcze przez długi czas, gdyby nie wydarzenia, które miały miejsce poza serwerem.

NAVI
NAVI fot. PGL

Team Vitality 2025-obecnie

Na koniec ekipa, której era wciąż trwa i która z pewnością zgarnie jeszcze wiele tytułów na swoje konto. Formacja, która już w 2024 roku wyglądała bardzo solidnie, ale dopiero w 2025 roku, kiedy do zespołu dołączył ropz w miejsce Spinxa, zyskała niesamowitą siłę i potęgę.

Można powiedzieć, że ropz „ozłocił” Vitality, ponieważ w pierwszym roku po jego transferze organizacja wygrała aż 9 turniejów, zdobywając przy okazji piąty sezon Intel Grand Slam oraz wygrywając oba Majory w tamtym roku.

Dodatkowo Vitality zaliczyło niesamowitą serię zwycięstw na LAN-ach, która zakończyła się dopiero po 30 wygranych spotkaniach. Koniec tej passy nastąpił podczas Majora w Austin, gdzie w meczu BO1 fazy grupowej ulegli Legacy wynikiem 3:13.

Fot. HLTV

W 2026 roku Vitality zaliczyło świetny początek sezonu, wygrywając BLAST Rivals 2026 Season 1, IEM Rio 2026, BLAST Open Rotterdam 2026, PGL Cluj-Napoca 2026 oraz IEM Kraków 2026. Najważniejszego dla nich trofeum, czyli pucharu Majora w Kolonii, nie udało się jednak zdobyć.

Tym samym nie zrównali się z Astralis pod względem liczby wygranych Majorów z rzędu, ani liczby zdobytych tytułów tej rangi w historii organizacji.

Francuska formacja osiągnęła jednak coś historycznego, zdobywając drugi tytuł Intel Grand Slam. Żadnej innej drużynie wcześniej nie udało się dokonać takiego wyczynu.

Vitality cały czas wygląda jak najlepsza drużyna na świecie, a najbliższe miesiące pokażą, czy nadal będzie w stanie dominować scenę tak, jak robiła to do tej pory.

Vitality
Vitality fot. ESL Luc Bouchon

Debata

Dyskusja o tym, kto jest najlepszą drużyną w historii Counter-Strike’a, zawsze będzie wzbudzać ogromne emocje. Każda ze stron będzie miała swoje argumenty, dlaczego to właśnie ich ekipa zasługuje na miano najlepszej w historii.

Dla mnie jednak to właśnie Astralis jest formacją, która wyniosła CS-a na zupełnie wyższy poziom, wprowadziła nowatorskie rozwiązania i zmieniła sposób, w jaki profesjonalne drużyny podchodziły do przygotowania oraz rywalizacji.

To właśnie Duńczycy są dla mnie królami naszej ukochanej gry. Vitality mocno depcze im po piętach i w przyszłości mogą jeszcze ich wyprzedzić, ale na ten moment Astralis pozostaje dla mnie numerem jeden.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: