Decyzja Walczaków o wzięciu udziału w turnieju organizowanym w Rosji wywołała sporą dyskusję wśród społeczności. Dziś jednak dowiedzieliśmy się, iż Polacy finalnie nie wezmą udziału w zmaganiach.
Ryzykowna decyzja Walczaków
W ostatnich tygodniach byliśmy świadkami sporej kontrowersji na polskiej scenie esportowej. Drużyna Walczaków zdecydowała się bowiem na wzięcie udziału w kwalifikacjach do turnieju LAN-owego organizowanego na terytorium Federacji Rosyjskiej, tłumacząc się przy tym dogodnymi warunkami zapewnianymi przez organizatora. – Gramy, ponieważ w przypadku awansu koszty podróży i zakwaterowania są pokrywane w całości. Postrzegamy to jako świetną okazję do rywalizacji i rozwoju – wbrew temu, co mogą twierdzić niektórzy „eksperci” w mediach społecznościowych – tłumaczyli na swoim profilu. Dziś jednak dowiedzieliśmy się, iż Polacy finalnie nie znajdą się w gronie uczestników turnieju w stolicy Rosji.
Polityczne powody rezygnacji
Jak dowiedzieliśmy się dzisiaj, Walczaki nie wybiorą się w podróż na wschód ze względów politycznych. Polski zespół oddał walkowerem wszystkie swoje mecze w fazie zamkniętych kwalifikacji, co spotkało się z szerokim odzewem wśród społeczności. Znamy jednak oficjalny powód, który sprawił, iż nasi rodacy nie wezmą udziału w zmaganiach. – Nie zauważyliśmy wcześniej podpunktu w regulaminie – czytamy.
Zrezygnowaliśmy ostatecznie z turnieju GLuck Moscow Cyber Games z powodu iż nie zauważyliśmy wcześniej podpunktu w regulaminie który mówi, że drużyna która wygra cokolwiek z tego turnieju będzie musiała wpłacić 30% tej kwoty dla Federacji Rosyjskiej. Popełniliśmy błąd, ale jesteśmy tylko ludźmi.
W obliczu panującej już od ponad 4 lat wojny za naszą wschodnią granicą, ten zapis wydaje się być nieakceptowalny dla ekip spoza terytorium Rosji. Decyzja Walczaków jest więc jak najbardziej zrozumiała i zasługuje na spore słowa uznania, mimo korzystnych warunków finansowych, które zapewniał organizator.


Zostaw komentarz