siuhy zaliczył udany debiut w barwach Astralis. Podopieczni NEO zakończyli pierwszy dzień zmagań na Stake Pulse Beat awansem do play-offów.
Początek nie zapowiadał jednak tak dobrego rezultatu. Na pierwszej mapie, Nuke’u, Astralis ponownie miało problemy, które trapiły wcześniejszy skład z HooXim i jabbim. SASHI prowadziło już 8:4 po stronie terrorystów, a sam siuhy miał na koncie zaledwie trzy eliminacje przy jedenastu zgonach. Duńska organizacja nie zamierzała jednak składać broni. Polak poukładał grę zespołu, a dobra dyspozycja ryu i phzy’ego pozwoliła doprowadzić do dogrywki. W niej Astralis zdominowało rywali i wygrało 16:13.
Na Mirage’u, mapie doskonale znanej siuhemy’emu z poprzednich składów, drużyna prezentowała się jeszcze pewniej. Świetna pierwsza połowa zakończona wynikiem 9:3 pozwoliła kontrolować przebieg spotkania i ostatecznie zamknąć mapę rezultatem 13:9.
Kolejnym rywalem było HOTU. Rosyjska organizacja ponownie rozpoczęła od mocnej strony terrorystów, prowadząc 8:4 po pierwszych dwunastu rundach. Tym razem Astralis nie znalazło jednak sposobu na odwrócenie losów spotkania i przegrało aż 6:13.
Następnie przyszedł czas na Ancienta, wybranego przez Astralis. siuhy i spółka ponownie dobrze zaprezentowali się w ataku, kończąc pierwszą połowę wynikiem 7:5. Ekipa prowadzona przez kade0 czuła się na tej mapie bardzo dobrze i doprowadziła do dogrywki. W niej lepsi okazali się zawodnicy Astralis, wygrywając 16:14.
Ostatnia mapa była walką o bezpośredni awans do play-offów i jednocześnie najlepszym momentem całego dnia w wykonaniu zespołu siuhego. Astralis całkowicie zdominowało rywali, wygrywając 13:2 i prezentując imponującą grę po stronie antyterrorystów.
Pierwszy dzień w nowych barwach można więc uznać za udany. Szczególnie obiecująco wygląda współpraca siuhego z NEO. Strona terrorystów funkcjonowała bardzo dobrze, a polski prowadzący potrafił znaleźć rozwiązania nawet w trudnych sytuacjach. W defensywie wciąż widać jednak sporo do poprawy. Warto pamiętać, że zawodnicy mieli za sobą zaledwie dwa dni wspólnych treningów, o czym sami wspominali.
Już jutro siuhy i jego koledzy wrócą do rywalizacji w play-offach turnieju. Swojego kolejnego przeciwnika poznają dziś wieczorem.


Zostaw komentarz