TaZ

TaZ: Nie potrafię przegrywać do dziś

Strona główna » TaZ: Nie potrafię przegrywać do dziś

W czwartek na kanale Żurnalisty na YouTube pojawił się blisko dwugodzinny wywiad z TaZ’em, a ja przygotowałem dla Was najciekawsze fragmenty.

Wiktor w wywiadzie odniósł się do tego, jak działały na niego hejt i nieprzychylne komentarze w młodości. Jak sam przyznał, były one jednym z motywatorów w jego karierze, żeby stawać się po prostu lepszą wersją siebie.

Kiedy byłem młodszy, no to mnie napędzało, jeżeli ktoś o mnie mówił źle albo ktoś mówił, że jestem słaby. …ja byłem, można powiedzieć, takim neutralnym chłopakiem, który chciał po prostu osiągnąć sukces – mówi TaZ w wywiadzie u Żurnalisty.

REKLAMA:
Reklama

W karierze TaZa było wiele pięknych momentów, jak chociażby triumf na Majorze w Katowicach w 2014 roku, ale i te ciężkie chwile, jak porażka z Astralis w Atlancie w 2017 roku. Jak z porażkami radzi sobie aktualnie Wiktor?

– Ja nie potrafię przegrywać do dzisiaj. Dla mnie, jeżeli przegrywam, znaczy, że coś mogę zrobić lepiej i wracam z każdego turnieju, nawet do dzisiaj. Jeżeli przegrywamy rundy, a nie mecz, no to ja sprawdzam, dlaczego przegrywamy te rundy. Jeżeli wygrywamy rundy, to ja sprawdzam, czy my je wygraliśmy, bo na nie zasłużyliśmy, czy my je wygraliśmy, bo to był przypadek.Dla mnie, ja jestem perfekcjonistą, jeżeli chodzi o to i praca się nigdy nie kończy – dodaje.

Jak z perspektywy czasu TaZ patrzy na chwiejną formę Virtus.pro, które raz przejeżdżało się po najlepszych na świecie, aby w kolejnym meczu ulec drużynie z niższych szczebli rozgrywek?

Przede wszystkim widząc Virtus.pro, każdy wiedział, że to będzie jak rzut monetą. Albo to będzie najcięższy mecz i nie będą tak naprawdę mieli żadnych szans, albo to będzie bardzo łatwa przejażdżka. Pytanie po prostu: kto się pojawi? W jakim humorze się pojawimy? Czy będziemy jak wściekły niedźwiedź, czy będziemy jak rozweselony niedźwiedź? I to było coś takiego pięknego, że każdy wiedział, że my też może nie osiągaliśmy najwięcej, nie wygrywaliśmy największej ilości turniejów, ale byliśmy, można powiedzieć, takim gatekeeperem dla wszystkich innych do osiągania sukcesu. Jeżeli ktoś miał osiągnąć sukces i mieć swoją erę, musiał przez nas przejść. Musiał nas pokonać. I to jakby się przyjęło na całym świecie – dodaje.

TaZ zdradził też, ile wynosiła najwyższa miesięczna podstawa, jaką otrzymywał w swojej karierze.

Ja najwięcej zarabiałem za czasów VP. To było wtedy 15 tysięcy euro i tak naprawdę był to mój szczyt. Natomiast dzisiaj te szczyty są dużo wyższe – wspomina.

Wiktor odniósł się też do sytuacji z legendarnym już Mercedesem, którego otrzymał od właściciela VirtusPro za wygranie turnieju.

Wydaje mi się, że to było moje przeznaczenie, żeby wziąć ten samochód. To była bardzo ważna lekcja na mojej drodze życiowej, bo całe życie, tak jak ci mówiłem wcześniej, albo nie mówiłem, ale wspominałem o tym w innych wywiadach, dla mnie najważniejsze było to, żeby dla każdego było coś, żeby każdemu było po równo, w miarę możliwości. I to, co się wydarzyło w momencie, kiedy ja wziąłem ten samochód, po prostu było dużym odejściem od tego, jak zawsze się zachowywałem i jaki po prostu był mój charakter. Zrobiłem coś wbrew sobie, jak później przemyślałem tę sytuację, i tyle –dodaje.

W Virtus.pro było wiele mocnych charakterów i nie zawsze chłopaki znajdowali wspólny język. TaZ wypowiedział się na temat swojego konfliktu z Pashą i ich potencjalnego angażu we Freak Fightach.

– Ludzie myślą: „O, ale oni się nienawidzą”. Było dużo fajnych momentów, wiesz. Było dużo fajnych momentów, w których jednak spędziliśmy je razem, czy wspólne wakacje, czy nasze żony bardzo fajnie się dogadywały. Bardzo dużo pozytywnych wspomnień, ale wiesz, no życie czasami pisze różne scenariusze i też patrzę na to z perspektywy takiej, że walka w klatce to nie jest zabawa – dodaje.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: