– Co nas czeka, panowie? Sam nie wiem. Na razie potrzebuję malej przerwy, a co będzie dalej, zobaczymy – pisze Snax.
Wczoraj GamerLegion ogłosiło zaskakującą zmianę, komunikując, że Janusz „Snax” Pogorzelski ląduje na ławce rezerwowych. Co za tym idzie – niebawem rozstanie się z organizacją. Dziś poznaliśmy perspektywę polskiej legendy. Pogorzelski przyznał w oświadczeniu na X, że jego kontrakt kończy się za dwa miesiące.
– Ciezko bylo mi sie dalej skupic na profesjonalnej grze i pomagac chlopakom, wiec jakies poltora miesiaca temu poprosilem Adriana, zeby zaczeli szukac kogos za mnie. Wiadomo, jakby sie nie udalo, to pomoglbym dograc sezon do konca, z calych sil, ktorych mi jeszcze zostalo (a paliwka w baku nie bylo duzo tbh) – napisał Snax (pisownia oryginalna).
Wielu fanów martwi się, że Snax zakończy teraz karierę. Z opublikowanych przez niego słów wynika jednak, że sam nie wie, co go czeka. Na razie zamierza sobie zrobić mała przerwę. A co będzie dalej? – Moze na nowy rok odwiesze myszke na kolek, a moze wroce jako MVP majora, who knows – dodał (pisownia oryginalna).


Zostaw komentarz