v.hive

Siedziba Vitality zdewastowana!

Strona główna » Siedziba Vitality zdewastowana!

Podczas sobotnich zamieszek w Paryżu siedziba Vitality, znana jako V.Hive, została zdewastowana i splądrowana.

W sobotę 17 października we Francji odbyły się liczne demonstracje przeciwko rosnącym kosztom życia oraz pogarszającemu się stanowi usług publicznych, szczególnie edukacji. W kilku francuskich miastach doszło do gwałtownych zamieszek, starć z policją, podpaleń oraz grabieży. Jednym z miejsc, które ucierpiały podczas tych wydarzeń, była paryska siedziba organizacji esportowej Vitality.

Mowa o V.Hive, czyli wyjątkowej przestrzeni stworzonej nie tylko z myślą o funkcjonowaniu organizacji, ale również jej kibicach i całej społeczności esportowej. W obiekcie przy Boulevard de Sébastopol znajdowały się między innymi strefa gamingowa z komputerami, kawiarnia, oficjalny sklep Vitality oraz przestrzeń przeznaczona do organizacji wydarzeń i wspólnego oglądania meczów. Można było tam również zobaczyć trofea zdobywane przez zawodników francuskiej organizacji.

REKLAMA:
Reklama

Niestety, podczas sobotnich zamieszek obiekt stał się celem wandali i grabieżców. W mediach społecznościowych, szczególnie na platformie X, zaczęły pojawiać się nagrania przedstawiające skalę zniszczeń. Widać na nich między innymi wybijanie szyb, wynoszenie sprzętu komputerowego oraz krzesło Vitality wrzucone do ognia płonącego na ulicy.

Szczególnie przykre jest nagranie, na którym jedna z osób unosi nad głową trofeum przypominające puchar zdobyty przez Vitality podczas StarLadder StarSeries Fall 2026. Wszystko wskazuje na to, że zostało ono wyniesione z V.Hive podczas grabieży. Na ten moment nie podano jeszcze pełnej skali strat, jakie poniosła organizacja.

Do całej sytuacji odniósł się również Fabien „Neo” Devide, współzałożyciel i CEO Vitality, który nie krył swojego smutku. Przypomniał, że V.Hive powstało z marzeń dziecka, które dorastało, odkrywając esport w kawiarenkach internetowych. W czasach, gdy dostęp do internetu w domu był jeszcze zbyt drogi, właśnie takie miejsca pozwalały młodym ludziom rozwijać swoją pasję i poznawać innych graczy.

Devide podkreślił również, że od momentu otwarcia V.Hive godzina korzystania ze stanowiska gamingowego kosztowała zaledwie 3,50 euro. Cena ta była świadomą decyzją, ponieważ organizacji zależało na stworzeniu miejsca dostępnego także dla młodzieży i osób o mniejszych możliwościach finansowych.

CEO Vitality zaznaczył jednocześnie, że prawo do protestowania i wyrażania własnych przekonań jest jedną z podstawowych wolności, których należy bronić. Jego zdaniem grabieże i niszczenie cudzej własności nigdy jednak nie powinny być częścią takich działań.

Cała sytuacja jest tym bardziej przykra, że zaledwie kilka godzin wcześniej Vitality miało powody do świętowania po awansie swojej drużyny VALORANT do finału Champions w Szanghaju. Radość z sukcesu sportowego została więc przyćmiona przez wydarzenia w Paryżu.

Na szczęście, jak poinformowała osoba zarządzająca V.Hive, podczas całego zajścia nikt nie ucierpiał. Lokal był wówczas zamknięty zarówno dla odwiedzających, jak i pracowników. Nie zmienia to jednak faktu, że zniszczono miejsce, które przez lata było ważnym punktem na esportowej mapie Paryża.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Skibiński

Redaktor CS2

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: