Kariera trenerska Chorwata w G2 Esports nie potrwała zbyt długo, bo już po 6 miesiącach pożegnał się z drużyną. Choć nie do końca z powodów sportowych.
Wszystko zaczęło się od wpisu, który Perkz zamieścił około 1 w nocy na swoim profilu na X. Poruszył w nim między innymi powody swojej nieobecności na tym portalu, relacji z Carlosem, zakulisowych problemów w G2 czy też kontrowersji wokół swojej osoby. Największe poruszenie wywołał jednak akapit związany z podejściem Chorwata do aborcji, która nazwał morderstwem.
Na Perkza wylała się fala krytyki, nie tylko od fanów ale również od osób powiązanych z broadcastem LEC takich jak Sjokz, Odoamne czy Laure.
Na reakcje ze strony organizacji nie trzeba było długo czekać. W czwartek pojawiło się oświadczenie G2. Ani imię, ani ksywka Chorwata nie pada w komunikacie, ale z kontekstu jasno wynika, że chodzi o niego. Stwierdzono, że G2 esport jest globalną i zróżnicowana organizacją i słowa, które padły we wpisie Perkza stoją w sprzeczności z postawami i wartościami organizacji. W konsekwencji zdecydowano się na rozwiązanie umowy z Perkzem.
Jedyną reakcją Chorwata było wstawienie na swój profil cytatu z Biblii


Zostaw komentarz