Pierwszy dzień zamkniętych eliminacji do IEM Rio KOLESIE skończyli meczem z BetBoom. Polacy pokazali się z bardzo dobrej strony.
KOLESIE przegrali po wymagającym meczu
W pierwszy meczu kwalifikacji KOLESIE uporali się bardzo sprawnie z fnatic. Celem było pójść za ciosem, wygrać drugi mecz i utrzymać się po pierwszym dniu w górnej drabince stawki. To byłby wyraźny i dosadny krok w kierunku realnej walki o wyjazd do Rio.
Polacy trafili na BetBoom – Rosjanie w swoim pierwszym spotkaniu musieli wylać siódme poty, by uporać się z francuskim GenOne. Mimo wszystko wcale nie był to sygnał, że będzie łatwo. Przed paroma dniami KOLESIE mieli okazję mierzyć się z GenOne i to spotkanie przegrali.
Pierwsza mapa zapewniła emocji pod korek. Do połowy Nuke’a było 9:3 dla BetBoom. Polski skład do gry włączył się w zasadzie dopiero po przejściu do gry w CT, natomiast jego skuteczność w obronie była genialna. Finalnie potrzebna była dogrywka, a w niej to KOLESIE byli minimalnie lepsi. Na uwagę zasługuje świetna gra Macieja „b1elanego” Bilińskiego i Konrada „Qloca” Klocka.
Na Mirage’u początek również nie wyszedł Polakom. Wygrali force’a po pistoletówce, lecz zrobiło się z tego przeciąganie liny i start lepszy mieli Rosjanie. Do połowy udało się nieco nadgonić wynik, za to po zamianie stron znowu BetBoom nie potrafiło przekuć swojej przewagi na wygraną. Końcówka znów zrobiła się nerwowa i ponownie KOLESIE wyciągnęli z niej dogrywkę. Tym razem jednak szczęście uśmiechnęło się do rywala. Po dwóch mapach był remis.
„Rozjemcą” tego starcia okazał się Anubis. Tym razem, pierwszy raz w tej serii, KOLESIOM udało się dobrze wejść w mapę. Wyszli na prowadzenie, chociaż BetBoom popisało się potem kilkom świetnymi odbiciami w obronie. Do przerwy Polacy wypracowali sobie minimalną przewagę.
Niestety po zamianie stron inicjatywa przeszła na stronę Rosjan. Szybko odrobili stratę, a KOLESIE nie potrafili ufortyfikować swojej obrony na dłużej. Rundy dość jednostronnie zaczęły wpadać na konto rywala. Poza przebłyskami polski skład nie był już w stanie odwrócić losów mapy.
To był naprawdę solidny mecz i nie ma powodów do wstydu, bo zabrakło naprawdę niewiele. Porażka to jednak porażka. KOLESIE spadli tym samym do dolnej drabinki. Już dziś, planowo o 14:00, czeka ich mecz z Nuclear TigerRES. Potencjalna porażka niestety będzie się wiązała z odpadnięciem z rywalizacji. Miejsca na błędy już nie ma.
KOLESIE 1:2 BetBoom
- Nuke 16:14 (3:9; 9:3; 4:2)
- Mirage 13:16 (5:7; 7:5; 1:4)
- Anubis 10:13 (7:5; 3:8)


Zostaw komentarz