Finał PGL Masters Bucharest 2026 pomiędzy FURIĄ a Nemigą dostarczył kibicom ogromnych emocji. Nemiga, która przed turniejem nie należała do grona głównych faworytów, udowodniła, że nieprzypadkowo znalazła się w wielkim finale.
Czarny koń rozgrywek od samego początku postawił się brazylijskiej formacji, wygrywając pierwszą mapę Ancient aż 13:2. FURIA szybko jednak odpowiedziała. Na Dust2 Brazylijczycy przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem i zwyciężyli 13:5, doprowadzając do remisu. Następnie przyszedł czas na wybór Nemigi, czyli Cache. Tym razem FURIA ponownie nie pozostawiła rywalom złudzeń, triumfując 13:2 i wychodząc na prowadzenie w całym spotkaniu.
Nemiga nie zamierzała jednak odpuszczać. Na Mirage, czyli wyborze FURII, po fatalnej stronie terrorystów Brazylijczycy przegrywali pierwszą połowę aż 3:9. Choć później rozpoczęli pogoń za wynikiem i wydawało się, że mogą jeszcze odwrócić losy mapy, Nemiga zachowała zimną krew i zamknęła ją wynikiem 13:11. O mistrzostwie musiała więc zadecydować ostatnia mapa – Nuke.
Na decydującej mapie FURIA postawiła kropkę nad i! Brazylijska formacja zwyciężyła na Nuke’u, wygrywając cały finał 3:2 i sięgając po trofeum PGL Masters Bucharest 2026. Tym samym zespół przedłużył swoją serię zwycięstw turniejowych do dwóch z rzędu.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje YEKINDAR, który pod względem strzeleckim rozegrał wyborny turniej i był jednym z najważniejszych elementów sukcesu swojej drużyny.
FURIA nie będzie miała jednak dużo czasu na świętowanie. Już w poniedziałek rozpoczyna się IEM Beijing 2026, gdzie Brazylijczycy otrzymają kolejną szansę na powiększenie swojej kolekcji trofeów.


Zostaw komentarz