Cache

Cache oficjalnie powraca do Counter-Strike’a

Strona główna » Cache oficjalnie powraca do Counter-Strike’a

W kuluarach temat rozdrapywany od dawna, lecz na oficjalne potwierdzenie musieliśmy jednak trochę poczekać. Teraz to już pewne – Cache wraca do CS2!

Powrót legendarnej mapy

Pod koniec marca 2019 roku społeczność związaną z CS:GO obiegła informacja o zmianie w puli map turniejowych – przestarzałą mapę Cache zastąpiło Vertigo, które niemalże natychmiast zyskało sympatię dużej części graczy. Po ponad siedmiu latach absencji Cache wraca do gry w odświeżonej wersji, a co istotne, Valve zmieniło swoją strategię obecną w ostatnich aktualizacjach. Po pobraniu ponad 5 GB plików gracze zyskują dostęp do mapy, która swoją specyfiką nie różni się od poprzedniczki – dalej jest zielono, kolory nie są przesadnie intensywne, a społeczność po raz kolejny zakochała się w legendarnej mapie. – Wygląda nudno i prosto. Perfekcyjnie – czytamy na forach związanych z CS-em.

screenshot – reddit.com

Jak aktualizacja wpłynie na pro scenę?

Na ten moment nie mamy informacji o dalszych planach Valve związanych z wprowadzeniem Cache’a do oficjalnej puli map turniejowych. Na ten moment mapa jest dostępna w przypadku matchmakingu w CS2, a platforma Faceit wprowadziła ją jako opcjonalny dodatek do swojej puli.

REKLAMA:
Reklama

Jeżeli jednak na ten moment nie czujecie się zbyt pewnie, aby walczyć o faceitowe punkty ELO na świeżo wprowadzonej mapie możecie wyłączyć tę opcję bez konieczności zakupu subskrybcji. Po wydanej w nocy aktualizacji gracze zgłaszali problemy z FPS-ami oraz dźwiękiem, ale wydaje się, że sytuacja została już opanowana. Przed nami więc najprawdopodobniej kilka miesięcy intensywnych testów i zbierania opinii społeczności, a kto wie, być może doczekamy się Cache’a podczas jednego z nadchodzących Majorów.

REKLAMA:
Reklama

Mateusz Kulka

Kiedyś dużo pisałem, teraz więcej gadam. Lubię Real Madryt, CS'a i samoloty (kolejność nieprzypadkowa). Mama zawsze powtarzała, że mam radiową urodę.

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post navigation

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polecamy również: