W trakcie LAN-a Rift Legends we Wrocławiu doszło do sporego zamieszania w social mediach. Po chronobreaku i decyzji o powtórzeniu meczu Docisk-Barcząca, Huron nie gryzł się w język…
Jak już pisaliśmy w trakcie wydarzenia na X rozpętała się wielka burza. O co chodzi? W skrócie: Docisk zaskakująco wygrywał w meczu na Barczącą, jednak spotkanie przez problemy z internetem zostało przerwane i liga podjęła decyzję o powtórzeniu go następnego dnia.
Największe kontrowersje wywołała nie tyle co decyzja (chociaż ona też), co sposób jej ogłoszenia.
Jak utrzymują gracze Docisku, nie było żadnego porozumienia. To tutaj rozpoczęło się zamieszanie. Huron przekazał swoje niezadowolenie z owej decyzji ligi i sposobu w jaki ją zakomunikowano.
Dodatkowo później Huron w agresywnych i wulgarnych słowach odnosił się również do zawodników Barczącej. W efekcie tych wpisów liga zawiesiła zawodnika. Toczy się postępowanie również w stosunku do Dejfa – menadżera Barczącej. Wysuwał on oskarżenia w stosunku do Bomba Teamu i groźby do Hurona, owe wpisy jednak usunął. Jak czytamy w oświadczeniu ligi w dzisiejszej serii Bo2 na Lodis, zastąpi go Damian „Lucker” Konefał, 3-krotny mistrz Ultraligi, jeszcze jako strzelec.
Jak na decyzję Rift Legends odpowiada Docisk?
Na gorąco uzyskaliśmy obszerny komentarz asystenta Docisku – Lanterna.
Jest to coś czego obawiałem się i spodziewałem się, że nadejdzie. Myślę, że każdy w Docisku miał to z tyłu głowy po LAN-ie, ale skoro nie dostaliśmy informacji przed meczem z devils.one to stwierdziliśmy, że nie zostanie zawieszony. Jakież było moje zdziwienie, gdy po meczu zostałem wzięty na call’a z prośbą by przekazać reszcie drużyny informację o jego zawieszeniu na mecz z Lodis.
Czy moim zdaniem Huron przesadził? Tak. Czy go rozumiem? Jak najbardziej. Narracja podczas następnego dnia eventu była dość dziwna i nikt tego jakoś nie doprecyzował. Mianowicie od dużej ilości osób słyszałem taką wersję, jakoby tylko Woolite miał lagi, a Huron chciał to wykorzystać, co mega mnie zdenerwowało, bo znam Hurona już pewien czas i wiem, że co jak co, ale jemu zależy na fair play. Odnośnie samego zawieszenia na grę z Lodis, na szczęście nie rozeszliśmy się tak szybko po meczu z Diabełkami więc „na gorąco” mogliśmy szukać zastępstwa i zacząć myśleć co chcemy dalej zrobić, zaznaczmy, że mecz skończył się w okolicach 20-tej, a do końca dnia mieliśmy wybrać side, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy kogo będziemy mieć na pozycji wspierającego. Wiadomo regulacje nie pozwalają nam załatwić nikogo z ERL1, więc tym bardziej pula osób, które są „kompetentne” na tyle żeby wejść na taki poziom z pozycji stand-ina jest bardzo wąska. Bardzo pomogło nasze zaangażowanie, szybko zaczęliśmy rozmawiać, ustalać i przygotowywać wszystko tak, aby wyjść na Lodis najlepiej przygotowani jak tylko możemy. Czasu jest mało, ale patrząc na reakcje drużyny jaką wywołała informacja o karze to myślę, że są zmotywowani jak nigdy. Jesteśmy też w bardzo przyjemnej grupie bo „braterskiej”. Słuchając różnych opinii myślę, że Lodis i Orbit też chciałoby zagrać na nasz pełny skład, czy to trener Valuta czy trener Inca żywią do Hurona sympatie i myślę, że chętnie ten pojedynek z nim by odbyli.
Ze swojej strony dodam, że problemy w pierwotnym spotkaniu mieli również gracze Docisku. Dodatkowo w momencie komunikacji decyzji ligi, sztab Docisku od razu ruszył do Avahira, by wyjaśnić sprawę. Mówili, że przecież wcale nie zgadzali się na powtórzenie meczu. Chcieli wrócić do gry na stabilnym, backupowym, łączu po chronobreaku. Efektem całego tego nieporozumienia (bo chyba tak trzeba to nazwać, chociaż nie jestem pewien) był wybuch złości u Hurona, co doprowadziło do jego zawieszenia.
Dlaczego decyzja nadeszła teraz? Dlaczego tylko wobec Hurona?
Jest to jeden z zarzutów drużyny wobec ligi, że skoro Huron miał zostać zawieszony, to decyzja o tym została ogłoszona po meczu na devils.one, mimo, że prawdopodobnie zapadła wcześniej. To jedynie spekulacja oczywiście. Aczkolwiek w pewnym sensie zrozumiałe jest, że liga uznała mecz devils.one z Dociskiem jako integralną część LAN-a, mimo, że przesuniętą w czasie i podali decyzję po zakończeniu fazy szwajcarskiej, która miała odbyć się w całości na LAN-ie. Dziwi fakt, że mimo ścisłego związku sytuacji Hurona i dejfa, podjęto decyzję tylko w sprawie tego pierwszego. Z drugiej strony, dla Docisku lepiej, że liga wykluczyła Hurona teraz na jeden mecz, niż ewentualnie na play-offy, w momencie kiedy już podejmą decyzję odnośnie dejfa.


Zostaw komentarz